W Cyberpunka mieliśmy zagrać, prawie się udało. Niestety MG zafascynował się w międzyczasie GURPSem i zrezygnowaliśmy. Niemniej - cokolwiek tam się otarłem.
W sumie możliwość stworzenia własnego świata, zamiast opierania się na czyimś tworze, choć trudne, kusi mocno.
Z innych systemów, króluje Neuroshima. Gramy w nią najwięcej. Próbowaliśmy też klimatów fantasy. Warhammer i The Elder Scrolls przy użyciu GURPSa. Poza Neuroshimą, z systemów odrobinkę idących w stronę Cyberpunka będzie osadzony w bardzo niedalekiej przyszłości Apokaliptyczny GURPS (zima nuklearna). Teraz zaczynamy zabawę w Wampira. Koniec końców, myślę, że jak dokończymy Wampira, to uda się przekonać grupę do powrotu do Cyberpunka, zwłaszcza na obecnej fali fascynacji Cyberpunka (MG, który by to poprowadził, jest niesamowicie podatny na takie fale zainteresowania

).