No raczej, nie inaczej Iorweth zwykły sku*. :) Za jego cudowny głos, za upór mimo bezsensownej walki, za to że jest elfem, za charakter. No i kimże byłby Vernon bez niego? Ten elf ma w sobie to coś, a jego ścieżka jest jak dla mnie epicka. W ogóle cała ta otoczka romantyczności skąpanej we krwi...