Rzeczywiście, mnie też kliknięcie na ikonkę miecza, wybranie Stylu Grupowego i wyprowadzenie trzech ciosów sprawiało spore trudności.
A ja najmilej wspominam właśnie walki masowe: rozróbę z druidem, jego wywerną i grupą salamander na bagnach, zasadzkę pod domem detektywa, desant z teleportacją...