W pierwszej części uwielbiałem wszelkie konfrontacje z Javedem i Magistrem. Były to momenty, w których bohater był na swój sposób bezsilny, gdyż ta dwójka zawsze znajdowała się dwa kroki do przodu niż Geralt. Gdy udawało się ich w końcu dorwać, uciekali, rozpoczynając zabawę w kotka i myszke od...