Generalnie cała saga roi się od prześwietnych tekstów, ale ten był chyba pierwszy, który spowodował że spadłem z krzesła i tarzałem się z bolącym od śmiechu brzuchem:"Smok w dalszym ciągu siedział spokojnie na pagórku, wesoło machając ogonem. Krasnolud wdrapał się na największy głaz, odchrząknął...