Ten flet to jedyny dodatek, moim zdaniem zbędny. Odbiera utworowi powagi (mrok = dark fantasy) i brzmi, jakby dodano go na siłę. Usunięto natomiast niesamowicie brzmiący, mroczny i klimatyczny mezzosopran. Nieee, nasze lepsze, nie ma bata. ^^
Widziałem to, gdy śledziłem przedpremierowe newsy...