1 rocznica Widma Wolności

+

Lilayah

CD PROJEKT RED
Dziś świętujemy pierwszą rocznicę dodatku Cyberpunk 2077: Widmo wolności! Wspólnie zapuściliśmy się w mroczne odmęty Dogtown, stanęliśmy przed niemożliwie ciężkimi wyborami i rzuciliśmy się w wir akcji.

Kochani, dziękujemy za wspólną podróż i mamy nadzieję, że wyruszycie z nami w te kolejne, które są przed nami!

Wszystkiego najlepszego z okazji 1. urodzin Widma wolności!
🎉


 
Szybko ten roczek zleciał. Ehh, jak ja bym jeszcze jakiś dodatek przygarnął. Potraficie Redzi robić gry z klimatem.
 
Quest z rozmową z Hansenem pod przykrywką przypomniał mi najciekawsze zadania z gier minionych lat, jak dla mnie najlepszy i najbardziej angażujący pod względem rozgrywki, jak dotychczas, z całego CP.
Bardzo wielka szkoda, że w Night City V. już raczej nie przeżyje czegoś podobnego, ale cóż... Gdzieś tam szuka lekarstwa razem z Panam przez te niekończące się 6 miesięcy.
 
Mnie też ten quest z Hansenem mocno się spodobał, szczególnie po tym jak dowiedziałem się, że w zależności od tego czy gramy kobietą, czy mężczyzną, cała sekwencja przebiega inaczej i odgrywamy inną postać.
Z takich mniejszych rzeczy, bardzo przypadło mi do gustu jak dodatek zintegrował treść zawartości z otwartego świata podstawki ze swoim głównym wątkiem fabularnym. Skorumpowany szef policji Jerry Fawlter był wcześniej wspominany wyłącznie na drzazgach znalezionych w trakcie powstrzymywanych Rozbojów, więc miło było zobaczyć go na przyjęciu we własnej osobie. Tak samo czytając drzazgi można było znaleźć pewne sugestie, że
NUSA finansowało 6th Streetów, wykorzystując ich do infiltracji Night City, i to oni stali za przewrotem Gunnera, który pozbył się bardziej idealistycznej starej gwardii Mortona
, co zostaje potwierdzone w fabule dodatku. Pojawia się też więcej odniesień do wykonanych kontraktów z podstawki, a w ścieżce Reeda jeden z nich nawet odblokowuje nową i całkiem rozbudowaną opcję związaną z jedną z poznanych w ich ramach postaci.
 
Z takich mniejszych rzeczy, bardzo przypadło mi do gustu jak dodatek zintegrował treść zawartości z otwartego świata podstawki ze swoim głównym wątkiem fabularnym.
Na mnie to zrobiło spore wrażenie.

Tak w ogóle, to stworzenie dodatku, który nie jest jakąś historią poboczną, ale rozgałęzieniem ścieżki życiowej naszego bohatera, która realnie wpływa na wszystko, dosłownie wszystko, jest niesamowitym GameChangerem. To był strzał w dziesiątkę ze strony Redów. Chciałbym aby w przyszłości zrobili taką grę, która miałaby więcej takich dodatków. Gra podstawowa i 3, może więcej dodatków bazujących na gotowej bazie. Historia człowieka, którą doświadczamy, a poprzez dodatki możemy zmienić los tej postaci, poznając inne osoby, czy też poznając znane nam osoby ale od innej strony. Każdy dodatek jako całkowicie nowy odłam historii naszej postaci, dający inne zakończenie całego wątku głównego - brałbym w ciemno.
1727422829217.png
 
A może tak z tej okazji wersja Ultimate dla posiadaczy podstawki i dodatku za darmo na GOG, hmm?
Z Wiedźminem 3 tak zrobiliście.
 
Top Bottom