Czasami starość i skleroza napada cię w najmniej oczekiwanym momencie. A jedyne, co jesteś sobie w stanie przypomnieć, to głupia anegdota o wyjściu z domu ... a potem myślisz, myślisz i siedząc na Płotce, patrząc na wschód słońca zastanawiasz się czemu nie powiedziałeś więcej?
Więc głaszczesz swoją ulubioną klacz i zaczynasz jej opowiadać, jak ponad osiemnaście lat tamu znalazłeś zagubiony manuskrypt. Jak w piwnicy małego miasta grupa magów zachciała wskrzesić wiedźminów, jak zrobili wszystko, żeby Próba Traw się udała, a wędrowni pogromcy potworów wrócili do życia. Kiedy nauczyłeś się czytać, nie chciałeś uwierzyć w kalumnie opisane w "Monstrum albo wiedźmina opisanie", bo przecież stary Pogwizd mówił, że było całkiem inaczej, a wiedźmini nie byli źli!! A kiedy usłyszałeś, że Gerat z Rivii żyje, że wiozą go do Kaer Mohrem płakałeś! Kiedy podróżny bard opowiadał, o spotkaniu wiedźmina z pewną medyczką i znajomym krasnoludem nie mogłeś nie zapytać ... PEWNIE SMOK TEŻ TAM BYŁ!? Kiedy ktoś opowiadał, o szaleńcu rzucającym się w ogień płonącej Vizimy, Ty wiedziałeś, że to białowłosy wiedźmin. Doszły do ciebie słuchy, że po wszystkim rudowłosa czarodziejka i wiedźmin towarzyszą Foltestowi i już wiedziałeś, że to TEN wiedźmi z twoich ulubionych opowieści! Więc zamiast słuchać rodziców, wolałeś dostać pasem po plecach, byle dowiedzieć się co było dalej! A dalej było tylko lepiej! Bo wiedźmin wplątał się w polityczną kabałę ... mimo, że tacy jak on siedzą okrakiem na płocie i nie wybierają! A czasem wybrać trzeba! Więc kiedy trzeba iść spać, zasnąć nie umiesz, myślisz, o tym, czy zastaniesz starego Pogwizda w wiosce, żeby opowiedział Ci co było potem. Wstajesz rano, chowasz podpłomyki i trochę mleka dla bajarza, znajdujesz go na rynku i dalej słuchasz ... słuchasz o Białym Wilku i Białym Płomieniu ...
Łot, żem się rozpisał, a pisać nie umiem (co pewnie widać). Ale, od tych osiemnastu lat, razem ze mną opowieści starego bajarza słuchają te same dzieciaki, coraz bardziej czekające na ciąg dalszy. Czasami dosiadają się nowi słuchacze, czasami ktoś odchodzi. Są takie chwile, że spotykamy się sami i opowiadamy sobie historie o Białowłosym, są chwile kiedy Czerwoni Magowie zapraszają nas do posłuchania opowieści ...
Ktoś mądry powiedział: "Nie można zapłacić za coś, co nie ma ceny. Niektórzy twierdzą, że każda, absolutnie każda rzecz na świecie ma swoją cenę. To nieprawda. Są rzeczy, które ceny nie mają, są bezcenne." Każda chwila spędzona z Wami na opowieści o Białym Wilku jest bezcenna!