Muszę powiedzieć że na różne sposoby przechodziłem obie części gry, ale patrząc z perspektywy czasu, niektóre decyzje nie mają większego znaczenia, w następnej odsłonie, przykładowo;
W W1 starałem się odczarować Adde, udało mi się

/> Liczę, super teraz dwa królestwa będą połączone itp. a tu w wiedźminie 2 dowiaduje się że mam przynieść Radowidowi Anais :/ I trza zakurwiać po obozie Kaedweńczyków.
Swoje główne decyzje w wiedźminach kierowałem głównie dobrem państw północy. Przykładowo wątpię czy Królestwa wygrają wojnę z Nilfgaardem mając w swoich państwach tylu scoia'tael którzy niszczą ich zapasy z bronią i jedzeniem, a więc to zakończenie odpada. Neutralność, nawet mogła by być, chodź wiemy dobrze jak kończy się wiedźmin 2... polowaniem na czarodziejki. Także to zakończenie również odpada. I co nam z tego wyszło najlepszym jest po stronie zakonu, wiem, wiem, dla niektórych takie zakończenie jest chamskie, ale patrząc z perspektywy czasu wydaje się najlepsze. Nasz drogi przyjaciel Zygfryd zostaje wielkim mistrzem, a północ ma dodatkowe wojska do obrony, i wszyscy są szczęśliwi ( poza elfami i czarodziejkami)
PS: Berengar oczywiście żyje po walce z Azarem Javedem

/>
[media]http://www.youtube.com/watch?v=nlm5rVYhySk[/media]
Druga sprawa decyzje wiedźmina w 2 również starałem się kierować dobrem państw północy, i tak:
1. Arjan la Vallet żyje- nie widzę sensu go zabijać, może go spotkamy w wiedźminie 2

/>
2. Ścieżka Roche'a - tak ten wybór dał mi dobrą drogę do następnych
3. Henselt żyje - cóż nie przepadam za nim, gdyby Kaedwen miało następce tronu nie zawahał bym się, a tak...
4. Ratujemy Anais i oddajemy Radowidowi - To chyba było oczywiste z mojej strony

/> Jednak czemu oddałem ją Radowidowi?
- Nie po to użerałem się ze strzygą aby królestwa były osobne!
- Jak wiemy Nilfgaard jest przy Pontarze, na partyzantkę, Jana Natalisa i Anais raczej nie ma co liczyć, a tak możliwe że większa część wojsk uciekła do Redani
5. Shela ginie - cóż, czarodziejki to wszystko rozpętały. poza tym nie lubię jej

/>
6. Smok żyje - nie widzę sensu go zabijać, ponieważ to jeden z ostatnich.
7. Letho żyje - wiedźminów jest mało, a Letho był dodatkowo ,,kumplem'' Geralta, więc też nie ma sensu jego śmierć
[media]http://www.youtube.com/watch?v=b1tEGpMzhfk[/media]