Odnośnie bestii to musze przyznać, że śledziłem ten wątek jeszcze przed dojściem do tego momentu fabuły i zakładałem ciężką przeprawę (poziom średni). W rezultacie do walki wyszedłem z przekutym mieczem (2xred+blue: +15% obrażeń i +10% ból), olejem na upiory, napity czystą wodą, jaskółką, puszczykiem, najedzony kurczakiem i owocami, po rytuale magii i z dopalonym znakiem...
Burakom nikogo palić nie dałem, w kręgu wyjąłem miecz, przerzuciłem styl na grupowy i zatakowałem pierwszego z kilku zielonych piesków, które zdążyły mnie otoczyć... po drugim piruecie z combosa wszystkie pieski gryzły ziemię a bestia po tych 2 ciosach i rykoszetach, które zebrała miała 20% życia
przerzucenie na styl szybki i jedena seria wystarczyła żeby ją dobić
Wydaje się że poziom trudności zależy w dużej mierze od rozwoju postaci i przygotowania do walki(?) ???Zmieniając temat, czy wie może ktokolwiek co można zrobić z taką małą małpką czy innym diabelstwem które przyczepia się do Geralta na drodze od wiedźmy w kierunku krypty (niedaleko jakiegoś wozu/furmanki). Biega to draństwo wokól nóg i piszczy a jak się wolno idzie to podąża, ale im dalej od tej 'furmanki' tym łatwiej ją 'zgubić' ...raz prawie udalo mi się ją doholować do domu Abigeil, ale na ostatnim kawałku pospieszyłem się za bardzo i 'zwierz' zgubił się w trawie i zawrócił.


