Podzielę się paroma uwagami odnośnie tego aktu.
UWAGA NA SPOILERYZasiadłem dziś przed kompem z browarkiem, myślę sobie
Akt V, strzyga, będzie fajniePo wstępnym ble ble ble znalazłem się na murze. Widzę - na dole stoi Rayla. To idę zagadać bo podobno można zdobyć jej kartę

Babka proponuje mi konkurs, kto zarżnie więcej Wiewiórek (bo w ogóle przechodzę grę po stronie Zakonu) w drodze do szpitala.Pierwsze komando idzie całkiem sprawnie, mam z 7 skalpów.Wchodzimy przed plac szpitalny.--------------------------------
I TERAZ JAK CZYTA TO KTOŚ Z REDÓW KTO MACZAŁ PALCE PRZY TEJ MAPIE TO NIECH SIĘ NIE OBRAŻA!!-------------------------------Do ciężkiej ****y ****y co za popapraniec wstawił tam skrypt odradzania się Wiewiórek w nieskończoność ???

O ile po 20 skalpach zadanie zostaje uznane za spełnione (znaczy wyrżnąłem 20 elfów/krasnali) i trzeba wejść do szpitala to NIE DA się tego zrobić jeśli w pobliżu drzwi trwa walka. A trwa do ciężkiej ****y ****y non-stop. Wybiłem chyba z 50 nieludzi aż w końcu mnie połóżyli bo zapomniałem o miksturach. Do drzwi nie dało się dopchać. No to load i ponownie: pierwsze komando banalnie, a potem rzeźnia. Miałem 6 Jaskółek i odpalałem je metodycznie. Grałem na placu chyba z 40 minut, zabiłem tyle rebelianckiego badziewia że nie było gdzie chodzić!!!!! Po podświetleniu altem wszędzię, dosłownie WSZĘDZIE walały się szczątki. Szkoda, ze nie zrobiłem PS tej idiotycznej sceny. Mój rozwinięty na maksa styl grupowy ledwo trzymał wydajność, nabiłem sobie na tych Wiewiórkach chyba 1 cały level i ***j. Cały czas przychodzili.Przecież taki moment w grze (przy zamkniętych drzwiach) może doprowadzić do rozpieprzenia płyty Witchera w drobny mak.Naprawdę ogólna ocena gameplay'a znacząco spadła (ma na to wpływ jeszcze jeden czynnik ale opiszę go po skończeniu gry) przez taki idiotyzm.Nie mówiąc już o tym, ze browar całkowicie wywietrzał i musiałem robić 3 load'a żeby zagrać normalnie. Dopiero za 3 razem jakoś udało mi się wejść do środka. I już nie będę wspominał o obronie szpitala gdzie miałem na starcie z 40HP, a tutaj wiedźmiński standard:cut-scenkaatak na Geralta kupy nieludziGeralt stoi z mieczami na plecach. :-\ :-\

Totalny debilizm.Ale żeby nie było tylko źle to powiem, że wygrałem od Foltesta 9600 orenów. Szkoda że taka sumka wpada pod koniec gry, ale jak kasa zaczęła mi się zliczać do sakiewki to prawie usnąłem ;DTo tyle. Miło mi jesli ktoś dotrwał do końca tego posta.