Aj waj, co tu się dzieje. Kupiłem se gierkę od razu jak wyszła grałem całymi dniami. Myślę że pewno niewielu zaszło tak daleko (V akt). Myślę se wejdę na forum, poopowiadam ludkom co jest dalej. A tu się okazuje że wszyscy wszystko więdzą, tylko ja gdzieś za murzynami. Kurde, Sihil? Ja kupiłem se Gwahira i myślałem że lepszego miecza to już nie znajdę (przed samym IV aktem przekułem miecz z meteorytu), a tu takie rzeczy. Chciałem się popytać o fabułkę. Może to trochę zbyt ogólne, ale nie znalazłem tematu "ogół" a tu raczej są ludzie, którzy już pozostałe akty przeszli. Mówićie o neutralnej ścieżce. Czyli co? Z nikim się nie kumać? Przecie ktoś musiał pomóc w walce z Salamandrą. Czy to je kumanie się z samą Salamandrą? Zastanawia mnie też jak wygląda rzecz gdy się nie zdupi II aktu. Znaczy się, nie straci tej mega giga księgi. Zresztą nie podobał mi się ten motyw. Niby widziałem że przy detektywie trzęsie mi się amulet, ale zawsze miałem go nastrojonego na bestie, więc myślałem że jest jakimś wampirem, czy czymś takim. A wampir po mojej stronie, to git sprawa. Zresztą pewne sprawy w V akcie wydają mi się nielogiczne. Wszyscy juz wiedzą że pomagałem wiewiórom (taką se drogę wybrałem), a mimo to gadam se ze strażą miejską, Foltestem, i nikt na mnie nie bluzga, ani nie wyzywa od zdrajców. Jakieś dziwne. Jeszcze pytanko o zbroi kruka. Znalazłem jakąś tam część na Brzegu, cośtam w krypcie. A tera jak mówię żeby mi pokazało kolejne zadanie na mapce, to mi się świeci krypta strzygona. Kurde, nie bardzo mam ochotę lać się ze strzygonem, tymbardziej że jeszcze z nikim nie gadałem co z niią zrobić.Czy muszę najpierw zlać strzygona, żeby mieć tą zbroję?