Aktualizacja 2.1 — Lista zmian

+
2.1 jest jeszcze do kompleksowego przetestowania, ale w wersji 2.0 build netrunnerski zdecydowanie działał i nie wymagał "przebudowania" :shrug: .
Jak działał? Nie działał. Trzeba było każdego po kolei hakować szokiem dźwiękowym, bo każdy inny hak wywoływał alarm. Przyjemność z grania byłą, gdy można było zastosować masowe działania. Wystarczyło naruszenie protokołu, by haki wchodziły bez problemu na wszystkich a nie nakładanie szoku dźwiękowego po kolei na każdego wroga, to mija się z celem, to szybciej jest po prostu strzelić. Nie tak ma działać netrunner.
 
Jak działał? Nie działał.

W pełni rozumiem i nawet na jakimiś poziomie z Tobą sympatyzuję, bo tak na chłopski rozum, odebrano Ci ulubiony styl gry, co może wkurzać.

Nie zmienia to jednak faktu, że działa. Tylko inaczej.

Jest inna dynamika gry, inaczej są rozłożone akcenty, zmienił się archetyp netrunnera i skoro to jego trzecia duża iteracja, to trzeba uznać, że ta wizja grania hackerem jest najbliższa tego, jak tą "klasę" wyobrażają sobie Redzi. Ewidentnie zainspirowali się Lucy z Edgerunners, gdzie była ona bardziej "in your face" z monostruną i quickhackami walcząc niemal ramię w ramię z resztą ekipy, a nie gdzieś z ukrycia przez kamery.

Przy czym sam teraz gram netrunnerem i dalej da się kłaść legiony wrogów samym hackowaniem, tylko symbolicznie wspierając się bronią, ale trzeba być zdecydowanie bardziej mobilnym. W gigantycznym skrócie; anabioza, plus inwestowanie w siłę i wszczepy zwiększające, i regenerujące zdrowie.

To pisząc, nie jestem fanem zmiany działania szoku dźwiękowego.
 
Last edited:
Mam rozwinięty build netrunnerski, mam anabiozę i tak dalej i to nie działa, dlatego nadal nie rozumiem tego skoku na "dawny" styl grania, hakowanie po cichu było sednem tego buildu, nie trzeba było wspierać się bronią. To miało sens. Haki rozsiewały się sieciowo zarażając całe grupy wrogów, po cichu. Teraz netrunning jest ułomny. Jak mam się tak bezproduktywnie bawić hakami, które i tak wywołują alarm, to lepiej iść z ogniem i mieczem niż tracić czas (bo traci się czas, bo można przez 500 godzin z kamerki po kolei wypalać synapsy każdego wroga, podczas gdy w 1.63 wystarczał jeden hak na całą grupę - tylko koszt tego haka jest taki, że potem eony trwa regenerowanie pamięci, więc jest to de facto tracenie czasu). Smak hakowania przeminął wraz z 1.63. To już w Watch Dogs hakowanie było lepsze. Teraz Cyberpunk jest wyłącznie dla fanów naparzania się. Gracze lubiący rozwiązania po cichu zostali zdyskryminowani.
 
W pełni rozumiem i nawet na jakimiś poziomie z Tobą sympatyzuję, bo tak na chłopski rozum, odebrano Ci ulubiony styl gry, co może wkurzać.

Nie zmienia to jednak faktu, że działa. Tylko inaczej.

Jest inna dynamika gry, inaczej są rozłożone akcenty, zmienił się archetyp netrunnera i skoro to jego trzecia duża iteracja, to trzeba uznać, że ta wizja grania hackerem jest najbliższa tego, jak tą "klasę" wyobrażają sobie Redzi. Ewidentnie zainspirowali się Lucy z Edgerunners, gdzie była ona bardziej "in your face" z monostruną i quickhackami walcząc niemal ramię w ramię z resztą ekipy, a nie gdzieś z ukrycia przez kamery.
Trochę zalatuje hipokryzją z ich strony, patrząc jak pozmieniali wszystko w 2.0, dając graczom możliwość tworzenia różnorakich buildów, by grali tak jak chcą.
 
Teraz nie możemy grać jak chcemy, tylko tak jak nam każą Redzi. To ma być RPG? Mamy do wyboru jedyny build - naparzankę. "A cała reszta przestała istnieć" cytując klasyka.... Na otarcie łez fikołki motorkiem..... komu to było potrzebne?
 
Wszystko super, wszystko fajnie - ale zadanie "Srebrne Trzewiczki " jest nadal zbugowane - Handsa nie ma w biurze. To samo ze zwiększoną aktywnością grup przestępczych - to, że nie pokonałem wszystkich bossów dowiedziałem się dopiero z osiągnięć na GOGu, znalazłem ostatniego na piechotę bez mapki.

Ktoś wie jak naprawić Buga z Mr. Handsem? Strasznie mnie to irytuje...
 
O dzięki u mnie naprawił się błąd gdzie miałem zawieszony hollocale z songbird , i nie muszę od początku eksplorować całej mapy
 
Mam rozwinięty build netrunnerski, mam anabiozę i tak dalej i to nie działa, dlatego nadal nie rozumiem tego skoku na "dawny" styl grania, hakowanie po cichu było sednem tego buildu, nie trzeba było wspierać się bronią. To miało sens. Haki rozsiewały się sieciowo zarażając całe grupy wrogów, po cichu. Teraz netrunning jest ułomny. Jak mam się tak bezproduktywnie bawić hakami, które i tak wywołują alarm, to lepiej iść z ogniem i mieczem niż tracić czas (bo traci się czas, bo można przez 500 godzin z kamerki po kolei wypalać synapsy każdego wroga, podczas gdy w 1.63 wystarczał jeden hak na całą grupę - tylko koszt tego haka jest taki, że potem eony trwa regenerowanie pamięci, więc jest to de facto tracenie czasu). Smak hakowania przeminął wraz z 1.63. To już w Watch Dogs hakowanie było lepsze. Teraz Cyberpunk jest wyłącznie dla fanów naparzania się. Gracze lubiący rozwiązania po cichu zostali zdyskryminowani.

To na szczęście jednak najprawdopodobniej bug. W tym wątku ktoś dał znać, że wysłał zgłoszenie do supportu i dostał odpowiedź, że problem jest znany i pracują nad jego rozwiązaniem. Chyba że to automatycznie wygenerowana, wyświechtana formułka, którą dział supportu stosuje do wszelkich zgłoszeń...
 
To na szczęście jednak najprawdopodobniej bug. W tym wątku ktoś dał znać, że wysłał zgłoszenie do supportu i dostał odpowiedź, że problem jest znany i pracują nad jego rozwiązaniem. Chyba że to automatycznie wygenerowana, wyświechtana formułka, którą dział supportu stosuje do wszelkich zgłoszeń...
Przejrzałam tę dyskusję. To standardowa odpowiedź. Nie spodziewam się żadnych rewelacji. I nadal będę powtarzać, że hakowanie od 2.0 to jakiś żart. Powinnam mieć możliwość użyć tego nieszczęsnego szoku dźwiękowego, jeśli go naprawią, od razu na całą grupę, a nie po kolei każdego wroga wyłapywać, już nie mówiąc o tym, że powinna być możliwość zastosowania jakiejś kontry na namierzanie, niech to będzie choćby jakaś czasówka, cokolwiek, a nie pozostawienie nas z niczym. V powinien mieć możliwość ustawienia sobie jakiegoś tymczasowego Firewalla, LODu, czy czegokolwiek. To jest potrzebne w grze, a nie fikołki na motorach.
 

Offka

Forum veteran
Przejrzałam tę dyskusję. To standardowa odpowiedź. Nie spodziewam się żadnych rewelacji. I nadal będę powtarzać, że hakowanie od 2.0 to jakiś żart. Powinnam mieć możliwość użyć tego nieszczęsnego szoku dźwiękowego, jeśli go naprawią, od razu na całą grupę, a nie po kolei każdego wroga wyłapywać, już nie mówiąc o tym, że powinna być możliwość zastosowania jakiejś kontry na namierzanie, niech to będzie choćby jakaś czasówka, cokolwiek, a nie pozostawienie nas z niczym. V powinien mieć możliwość ustawienia sobie jakiegoś tymczasowego Firewalla, LODu, czy czegokolwiek. To jest potrzebne w grze, a nie fikołki na motorach.

Kontra jest, ale stety czy niestety częściowa. Polecam deck Arasaki (40% opóźnienia namierzania) i Shadowrunnera w perkach, który przerywa namierzanie w chwili cichego zabójstwa. Na razie swojego netrunnera testuję, więc dam znać, jak to wygląda po zmianach. Chyba trzeba się przeprosić z kasowaniem pamięci i restartem optyki. Trzeba poeksperymentować. Osobiście lubię jednak pistolety z tłumikiem, więc pewnie i łatwiej oraz przyjemniej mi się gra.
 
Teraz nie możemy grać jak chcemy, tylko tak jak nam każą Redzi. To ma być RPG? Mamy do wyboru jedyny build - naparzankę. "A cała reszta przestała istnieć" cytując klasyka.... Na otarcie łez fikołki motorkiem..... komu to było potrzebne?
Ja tam gram netrunnerem i jakoś broni praktycznie nie używam. Ale przyznam, że na najnowszej poprawce jeszcze nie grałem, więc jeśli ten build został jeszcze jakoś znerfiony, to nie będę zbyt zadowolony. Ale na 2.0 używałem szoku dźwiękowego i kasowania pamięci jako antidotum na wykrywanie. I wg mnie możliwość użycia szoku dźwiękowego na całą grupę przeciwników byłoby zbyt dużym ułatwieniem.
 
Last edited:
Cedep nie byłby Cedepem jakby czegoś nie popsuł nowym patchem. A to zepsuli build cichego netrunnera, a to znerfili Apogee Sandy, a to już nie sprzedasz legendarnego hacka Cyberpsychozy za 25K... Wszystko by graczom grało się lepiej, co nie? ;) Przypominają się twórcy Hitmana, którzy ciągle nerfili albo usuwali gadżety, bo ludzie zabijali cele wybuchającymi gaśnicami, telefonem komórkowym lub koktajlem molotova który był traktowany jako wypadek.
 
REDzi od dawna mają problemy z balansowaniem swoich gier, a w ostatniej łatce prawdopodobnie dodatkowo wkradły się też jakieś bugi, które zapewne zostaną poprawione w następnym hotfixie. Natomiast samo dążenie do poprawy balansu gry jest dobre. Niektórzy jak znajdą sobie coś OP, to nie chcą zaakceptować faktu, że twórcy mogą mieć inną wizję funkcjonowania danej rzeczy oraz poziomu trudności. Wykorzystanie ulubionego exploitu, OP przedmiotu czy umiejętności zazwyczaj nie świadczy o geniuszu gracza, lecz jest rezultatem niedopatrzeniem ze strony twórców, którzy nie przetestowali czegoś należycie :D.
 
Ja tam gram netrunnerem i jakoś broni praktycznie nie używam. Ale przyznam, że na najnowszej poprawce jeszcze nie grałem, więc jeśli ten build został jeszcze jakoś znerfiony, to nie będę zbyt zadowolony. Ale na 2.0 używałem szoku dźwiękowego i kasowania pamięci jako antidotum na wykrywanie. I wg mnie możliwość użycia szoku dźwiękowego na całą grupę przeciwników byłoby zbyt dużym ułatwieniem.
Teraz szok dźwiękowy jest wykrywalny, nie sprawdzałam kasowania pamięci, ale zauważyłam, że praktycznie każdy hack powoduje namierzanie (ciekawe kiedy ujawnianie interfejsów też będzie wykrywalne). Jeżeli ma być takie utrudnienie, by nam nie było zbyt łatwo kłaść całej grupy, to każdy szanujący się netrunner powinien ustawiać sobie tymczasowy LOD, dlaczego V nie ma takiej możliwości? Żeby namierzał byle kosiarz? To jest tak zbalansowanie gry jak w Wiedźminie 3, grze z super otwartym światem, którego i tak nie można eksplorować bo byle chłystek zabija Geralta na hita, bo zagalopowaliśmy na mapie z otwartym światem, gdzie de facto nie powinno nas być. Taka growa logika....
Post automatically merged:

Kontra jest, ale stety czy niestety częściowa. Polecam deck Arasaki (40% opóźnienia namierzania) i Shadowrunnera w perkach, który przerywa namierzanie w chwili cichego zabójstwa. Na razie swojego netrunnera testuję, więc dam znać, jak to wygląda po zmianach. Chyba trzeba się przeprosić z kasowaniem pamięci i restartem optyki. Trzeba poeksperymentować. Osobiście lubię jednak pistolety z tłumikiem, więc pewnie i łatwiej oraz przyjemniej mi się gra.
Kasowanie pamięci i restart optyki też powodują namierzanie. Jedyny hack, który nie wywołuje alarmu to zapaść systemu, ale kosztuje on połowę pamięci, więc potem tysiąc lat się czeka na odnowienie RAMu, w przypadku całej grupy wrogów lepiej jest rzucić kilka granatów i tym sposobem "konspirację szlag trafił" cytując klasyka. Na obecnym stanie gry granie netrunnerem to jest masochizm, a nie balansowanie gry.
 
REDzi od dawna mają problemy z balansowaniem swoich gier, a w ostatniej łatce prawdopodobnie dodatkowo wkradły się też jakieś bugi, które zapewne zostaną poprawione w następnym hotfixie. Natomiast samo dążenie do poprawy balansu gry jest dobre. Niektórzy jak znajdą sobie coś OP, to nie chcą zaakceptować faktu, że twórcy mogą mieć inną wizję funkcjonowania danej rzeczy oraz poziomu trudności. Wykorzystanie ulubionego exploitu, OP przedmiotu czy umiejętności zazwyczaj nie świadczy o geniuszu gracza, lecz jest rezultatem niedopatrzeniem ze strony twórców, którzy nie przetestowali czegoś należycie :D.
Znając życie to gracze zaraz się dostosują, i znajdą nowe sposoby na oneshotowanie Adasia i reszty.
Niech naprawią co skopali tym patchem i idą robić tego Wiedźmina, bo kombinują jak koń pod górę z tymi zmianami.
 
Teraz szok dźwiękowy jest wykrywalny, nie sprawdzałam kasowania pamięci, ale zauważyłam, że praktycznie każdy hack powoduje namierzanie (ciekawe kiedy ujawnianie interfejsów też będzie wykrywalne). Jeżeli ma być takie utrudnienie, by nam nie było zbyt łatwo kłaść całej grupy, to każdy szanujący się netrunner powinien ustawiać sobie tymczasowy LOD, dlaczego V nie ma takiej możliwości? Żeby namierzał byle kosiarz? To jest tak zbalansowanie gry jak w Wiedźminie 3, grze z super otwartym światem, którego i tak nie można eksplorować bo byle chłystek zabija Geralta na hita, bo zagalopowaliśmy na mapie z otwartym światem, gdzie de facto nie powinno nas być. Taka growa logika....
Post automatically merged:


Kasowanie pamięci i restart optyki też powodują namierzanie. Jedyny hack, który nie wywołuje alarmu to zapaść systemu, ale kosztuje on połowę pamięci, więc potem tysiąc lat się czeka na odnowienie RAMu, w przypadku całej grupy wrogów lepiej jest rzucić kilka granatów i tym sposobem "konspirację szlag trafił" cytując klasyka. Na obecnym stanie gry granie netrunnerem to jest masochizm, a nie balansowanie gry.
Wczoraj testowałem Kasowanie pamięci i nie zauważyłem, żeby wgrywanie kolejnych hacków powodowało namierzanie.
Znając życie to gracze zaraz się dostosują, i znajdą nowe sposoby na oneshotowanie Adasia i reszty.
Niech naprawią co skopali tym patchem i idą robić tego Wiedźmina, bo kombinują jak koń pod górę z tymi zmianami.
Aż się przypomina mi Gwint, który przechodził przecież kilka razy potężne zmiany. Nie grałem jakoś dużo, to też w sumie nie wiem, na jakim etapie się teraz ta karcianka znajduje.
 
Teraz szok dźwiękowy jest wykrywalny,
Sprawdziłem to. Sam szok dźwiękowy nie jest wykrywalny. Niestety w porównaniu z poprzednią wersją jego niewykrywalność nie blokuje już wykrywalności innych haków. Ale jak użyję najpierw kasowania pamięci, to wykrywanie idzie tak wolno, że zanim mnie wykryją, to na ogół i tak już wszyscy nie żyją ;).
 
Sprawdziłem to. Sam szok dźwiękowy nie jest wykrywalny. Niestety w porównaniu z poprzednią wersją jego niewykrywalność nie blokuje już wykrywalności innych haków. Ale jak użyję najpierw kasowania pamięci, to wykrywanie idzie tak wolno, że zanim mnie wykryją, to na ogół i tak już wszyscy nie żyją ;).
Dzięki za podpowiedź, w każdym razie nadal nie jest to tym hackowaniem jakim być powinno. Teraz działanie jako netrunner to jest orka na ugorze. Redzi chyba sobie umyślili by nam obrzydzić ten build i to im się udało. Szybciej jest wszystkich powystrzelać, bo przyjemności z hackowania nie ma już żadnej.
 
Szybciej jest wszystkich powystrzelać, bo przyjemności z hackowania nie ma już żadnej.
Mi jednak dużo szybciej idą hacki niż strzelanie. Wystarczy nałożyć atak wirusowy na dwóch - trzech przeciwników i jest po zabawie.
 
Mi jednak dużo szybciej idą hacki niż strzelanie. Wystarczy nałożyć atak wirusowy na dwóch - trzech przeciwników i jest po zabawie.
Ale za to jest namierzanie, a zaraz po tym chaos i "konspirację szlag trafił".
 
Top Bottom