Anime i manga

+
Prezentuje się nieźle, ale nieco razi wszędobylskie CGI.

Zapewne po pewnym czasie nie będzie się na ten szczegół zwracać uwagi.
Post automatically merged:

Tymczasem na kanale YT Netflix'a zamieszczono (w ramach promocji) pierwszy pełen odcinek:


Jak będę miał czas to z ciekawości obejrzę.
 
Last edited:
Bardzo ładne i wystylizowane 3D. Cieszę się że coraz więcej wytwórni idzie śladem Arcane, Spiderverse czy Kota w Butach 2. Zwiastuny wyglądają fajnie, trza będzie sprawdzić
 
Ponoć seria Atak Tytanów w wersji anime wreszcie się zakończyła. Jako osoba, która nigdy nie obejrzała ani jednego odcinka, i nie przeczytała ani jednego rozdziału spytam: I jak wrażenia?
Osobiście nie jestem pewien czy ten tytuł zasługiwał na taki hype jaki miał w czasach kiedy debiutował, czyli kiedy byłem w gimnazjum (Matko boska...) biorąc pod uwagę że seria ta chyba przez lata zadawała się głównie rozczarowywać swój fandom.
 
Ponoć seria Atak Tytanów w wersji anime wreszcie się zakończyła. Jako osoba, która nigdy nie obejrzała ani jednego odcinka, i nie przeczytała ani jednego rozdziału spytam: I jak wrażenia?
Osobiście nie jestem pewien czy ten tytuł zasługiwał na taki hype jaki miał w czasach kiedy debiutował, czyli kiedy byłem w gimnazjum (Matko boska...) biorąc pod uwagę że seria ta chyba przez lata zadawała się głównie rozczarowywać swój fandom.
Jeszcze nie oglądałem finału ale mam zamiar, bo mimo tego że jestem kimś kto rozczarował się konkluzją mangi, to chcę dokończyć co zacząłem, i zamknąć ten rozdział już na zawsze.
Pamiętam że usłyszałem o tej serii w 2013 roku (byłem wtedy studentem), a mamy już 2023, czyli dekadę bawili się z tym anime.
Bleach o wiele dłużej leciał jako anime, i o wiele więcej odcinków wyemitowali, nie robiąc przy tym jakichś chorych przerw trwających rok.

Wrażenia pewnie będą takie same jak przy mandze, czyli żal że zmarnowano potencjał, i postanowiono zakończyć to w tak cienki sposób.
 
Last edited:
Pamiętam że usłyszałem o tej serii w 2013 roku (byłem wtedy studentem), a mamy już 2023, czyli dekadę bawili się z tym anime.
Bleach o wiele dłużej leciał jako anime, i o wiele więcej odcinków wyemitowali, nie robiąc przy tym jakichś chorych przerw trwających rok.
Bleacha przestałem oglądać właśnie z powodu niemożliwych fillerów, które wstawiali w środku serii, bo czekali aż manga nadrobi materiał. Już lepiej zrobić przerwę moim zdaniem. A skoro Atak Tytanów się w końcu zakończył, to może znajdę czas żeby go znów obejrzeć :)
 
Bardzo ładne i wystylizowane 3D. Cieszę się że coraz więcej wytwórni idzie śladem Arcane, Spiderverse czy Kota w Butach 2. Zwiastuny wyglądają fajnie, trza będzie sprawdzić
Ja właśnie sprawdziłem i kurczę, jakie to było dobre. Totalnie się nie spodziewałem. Nie dość, że postaci wielowarstwowe i moralnie bardzo niejednoznaczne, łącznie z główną bohaterką, to jeszcze sama fabuła mega zgrabnie i sprawnie poprowadzona. Jasne, znajdzie się kilka scenariuszowych głupot - zdecydowanie nie należy po tej opowieści oczekiwać realizmu, bo są wygodne skróty i to, do czego jest zdolna bohaterka to poziom marvelowskiej Czarnej Wdowy, ale przy tej komiksowej konwencji i tak całość jest bardzo mocno zakorzeniona i „uziemiona” w rysie charakterologicznym postaci. Stylizowana animacja momentami wręcz przepiękna, do tego reżyseria na bardzo wysokim poziomie. Ta animacja zresztą, jako medium, jest tutaj wybrana zdecydowanie świadomie i niczemu nie umniejsza, ani niczego nie ugrzecznia. Brutalności i nagości tutaj w bród, ale zawsze właściwie uzasadnionej. Oryginalna ścieżka dźwiękowa daje rade, do tego jest kilka nieoczekiwanych niespodzianek w tym względzie, których nie chcę zdradzać.
Totalne zaskoczenie i wręcz objawienie. Nie tak dobre jak Arcane, ale bardzo blisko podium. Bardzo polecam, bawiłem się świetnie. Widzę, że „buzz” dookoła produkcji jest narazie taki sobie - a zdecydowanie zasługuje ona na uwagę.
 
Bleacha przestałem oglądać właśnie z powodu niemożliwych fillerów, które wstawiali w środku serii, bo czekali aż manga nadrobi materiał.
Heh, Bleach miał bardzo mało fillerów w porównaniu do Naruto Shippuuden. Ironia była taka że Bleacha po Fullbringer arc zakończyli niby przez fillery, a taki Naruto jechał dalej i dostał kontynuację nawet.
 
Obejrzałem 2 odcinki niebieskookiego Samuraia i jest moc ;) Mocną stroną jest muzyka, widoki w tle oraz oczywiście walka. Ta wygląda wręcz widowiskowo, całość ogólnie przywodzi mi na myśl gry pokroju Sekiro oraz Ghost of Tsushima. ;)
 
Strajk aktorów w końcu się skończył:
Jeden z plusów: Netflix będzie mógł wreszcie zacząć kręcić drugi sezon One Piece'a, jeden ze scenarzystów wspominał, że jak wszystko pójdzie dobrze, to mogliby zacząć zdjęcia w styczniu 2024 (Ponoć w RPA są wtedy najlepsze na to warunki)
Jeden z minusów: Swojego witchflixa, kolejne sezony i spin offy też będą mogli zacząć kręcić.
 
Wrażenia pewnie będą takie same jak przy mandze, czyli żal że zmarnowano potencjał, i postanowiono zakończyć to w tak cienki sposób.

Mam absolutnie przeciwne wrażenie, aczkolwiek nie znam mangi. Dla mnie zakończyło się to w tak ludzki sposób, że aż przerażający i smutny. Mówię zarówno o wątku osobistym, jak i generalnym dla świata.

Jak dla mnie finał anime był świetny, kupiłem go w całości.
 
Mnie ten Samurai jakoś nie wciąga. Po pierwszym odcinku faktycznie dużo można było sobie obiecywać i spodziewać się ciekawej i fajnie zrobionej historii, ale im dalej, tym mniej mi się to wszystko składa w całość. Nie mam chęci do oglądania więcej niż jednego odcinka na raz, właściwie gdybym teraz przerwał w połowie, to nie czułbym potrzeby powrotu. Graficznie niby ładnie, sposób tworzenia animacji podobny do Arcane, ale to jednak nie ta liga, w dodatku dziwnie nienaturalnie w miejscach, gdzie miało być naturalnie, a nawet naturalistycznie. Fabuła raczej schematyczna, ale powiedzmy że poprawna w ramach schematu, choć odnoszę wrażenie, że z korelacją czasową niektórych wydarzeń coś jest nie do końca sensownie.
Za plus wskazałbym ciekawe nawiązania do kultury i zwyczajów, przynajmniej na moje mocno amatorskie oko.
 
Wygląda na to że zaczyna się coś dziać wokół aktorskiej adaptacji Naruto.
Raczej oczywistym jest, że sukces netflixowego One Piece niejako się do tego przyczynił.
W porównaniu z OP zaadaptowanie Naruto nie powinno być tak trudne, ale chyba tylko pod warunkiem, że ewentualni twórcy podeszli by do tego w ten sam sposób co netflixowa ekipa.
 
Wygląda na to że zaczyna się coś dziać wokół aktorskiej adaptacji Naruto.
Raczej oczywistym jest, że sukces netflixowego One Piece niejako się do tego przyczynił.
W porównaniu z OP zaadaptowanie Naruto nie powinno być tak trudne, ale chyba tylko pod warunkiem, że ewentualni twórcy podeszli by do tego w ten sam sposób co netflixowa ekipa.
Hah, już widzę. Wyjdzie im tak jak Japończykom wyszedł aktorski AoT.
Będzie pewnie mega cringowe z tymi efektami wszystkich jutsu itp. Nie mam wiary że ktokolwiek da radę ten świat przenieść do live action.
Edit: Zobaczyłem że showrunnerka Netflixowej Laury Croft się za to bierze, więc na pewno będzie super i wierne mandze :ROFLMAO:
O ile Kishimoto ich nie przypilnuje tak jak Oda, to wyjdzie pewnie kiszka.
 
Last edited:
Będzie pewnie mega cringowe z tymi efektami wszystkich jutsu itp. Nie mam wiary że ktokolwiek da radę ten świat przenieść do live action.
One Piece był o wiele bardziej niemożliwy do przełożenia na wersję live action, i jakoś to wyszło. Przy tym Naruto wydaje się fraszką.
Chyba że ci ludzie się nie spiszą, nie wiem.
Jaka Netflixowa Lara Croft? Chodzi o tą wersję z Alicią Vikander?
 
One Piece był o wiele bardziej niemożliwy do przełożenia na wersję live action, i jakoś to wyszło. Przy tym Naruto wydaje się fraszką.
Really? Te wszystkie świecące kulki, piruety i akrobacje, gadające wielkie żaby... Nie wydaje mi się by dało się to zrobić by wyglądało dobrze, ale zobaczymy.
Chyba że ci ludzie się nie spiszą, nie wiem.
Jaka Netflixowa Lara Croft? Chodzi o tą wersję z Alicią Vikander?
Netflix pracuje nad serialem animowanym z rebootowaną Larą w roli głównej.
Z tego co pokazali na rysunkach koncepcyjnych to wynika że będą kombinowali z nią <wink wink> jak to amerykanie mają w nawyku.
Wracając do Naruto, jeżeli zabraliby się za to ludzie z Japonii to byłbym bardziej spokojny, a tak wiadomo czego można się dziś spodziewać.
 
Really? Te wszystkie świecące kulki, piruety i akrobacje, gadające wielkie żaby... Nie wydaje mi się by dało się to zrobić by wyglądało dobrze, ale zobaczymy.
Cóż, ja sądziłem że nie będzie dało rady zrobić dobrze gumowych ataków Luffy'ego, czy walk Zoro, a nawet to wyszło. Znów się powtórzę, jak się to zrobi z głową, to nie będzie to takie niemożliwe, pod warunkiem że ktoś to zrobi z głową oczywiście.
Netflix pracuje nad serialem animowanym z rebootowaną Larą w roli głównej.
Teraz się dowiedziałem, nie wiem, nie wygląda mi to źle, a o tym jak wypadnie scenariuszowo nie ma co narzekać. Z resztą bądźmy szczerzy, to Tomb Raider, nigdy to nie miało dobrej fabuły:coolstory:
netflixowego wiedźmina nie spisałem na straty dopóki nie zobaczyłem mosznozbroi, tego i tej showrunnerki nie będę też skreślał dopóki nie zobaczę czegoś co faktycznie wzbudza niepokój.
jeżeli zabraliby się za to ludzie z Japonii to byłbym bardziej spokojny, a tak wiadomo czego można się dziś spodziewać.
Może, chociaż biorąc pod uwagę obecne prace Kisiela to on żadnym wyznacznikiem jakości niestety nie jest.
 
CO TU SIĘ WŁAŚNIE ODWALIŁO :oops::eek:
Netflix zapowiedział REMAKE ANIME ONE PIECE.
Ma być tworzony przez studio WiT (np. pierwsze sezony Attack on Titan).
bandicam 2023-12-17 11-18-44-982.jpg

Ja po prostu nie wierzę w to co widzę
bandicam 2023-12-17 11-07-55-869.jpg

Jak to ma w ogóle wyglądać, zaczną całkiem od zera i będzie nowa obsada, czy wróci stara gwardia Słomkowych?
Widziałem że niektórzy ludzie już psiocą, że po co to komu, ale ja nie mogę wyjść z szoku że to w ogóle powstaje.
Pisze się też już, że nowy OP będzie krótszy, bez fillerów, ale prawdę mówiąc szkoda, bo akurat OP miał potencjał na świetne fillery, szczególnie teraz jak Oda przedstawia wydarzenia w mandze dość skrótowo.
 
Ja się spodziewałem prędzej czy później nowej wersji istniejącego anime, z poprawionym obrazem / dźwiękiem i przemontowanej (coś jak DBZ Kai, wywalenie niepotrzebnych filerów i poprawienie pacingu), ponieważ powiedzmy sobie szczerze, serial tego bardzo potrzebuje, a przynajmniej część arców. Ale że kompletny remake, do tego kiedy jeszcze oryginalne anime wciąż jest w produkcji? Marka musi być popularniejsza niż mi się wydawało.

Co prawda w planach jest na razie tylko East Blue, ale jeśli nowe anime na siebie zarobi to pewnie będą robić resztę. Z tego co rozumiem to współpracują z Toei więc nie ma powodu by nie "korzystać" z obecnej obsady, tak samo z niektórych motywów muzycznych. Na pewno wielu widzów odrzuciłby inny głos Luffy'ego czy np. Zoro, oni to wiedzą, więc ja bym nie ryzykował.
Pierwsze odcinki mają już ponad 24 lata na karku, więc fajnie będzie zobaczyć to w nowej, lepiej zanimowanej wersji.
 
Top Bottom