Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    SUGESTIE
  • FABUŁA
    ZADANIA GŁÓWNE ZADANIA POBOCZNE KONTRAKTY
  • ROZGRYWKA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    PC XBOX PLAYSTATION
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA)
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA)
INNE GRY
Menu

Register

Anime i manga

+
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • …

    Go to page

  • 131
Next
First Prev 31 of 131

Go to page

Next Last
E

Erynia

Rookie
#601
Apr 1, 2012
panryjek said:
Najlepsza manga to hentai!! Oglądamy z Włóczykijem co wtorek!!
Click to expand...
Jak razem oglądacie to pewnie Yuri jakieś. Pfe.
 
U

username_3579159

Rookie
#602
Apr 1, 2012
panryjek said:
Najlepsza manga to hentai!! Oglądamy z Włóczykijem co wtorek!!
Click to expand...
A mogę w najbliższy wtorek Wam potowarzyszyć ze swoją muszelką?
 
szypek26

szypek26

Ex-moderator
#603
Apr 1, 2012
A masz jakąś ładną koleżankę?
 
Hostile

Hostile

Mentor
#604
Apr 1, 2012
panryjek said:
Najlepsza manga to hentai!! Oglądamy z Włóczykijem co wtorek!!
Click to expand...
Durniu!

Hentai to gatunek anime, nie mangi. Manga może być co najwyżej ero. Nie wiem, co to za włóczące kije oglądacie sobie we wtorki, ale to pewnie nie jest zdrowe.

A w ogóle to kto was tutaj wpuścił? ;P

panryjek said:
Jak razem oglądacie to pewnie Yuri jakieś. Pfe.
Click to expand...
Stawiam, że raczej yaoi. To by było bardziej w ich stylu. Yuri przecież jest całkiem fajne!
 
szypek26

szypek26

Ex-moderator
#605
Apr 1, 2012
Durniu!

Chodź pooglądaj z nami lepiej.
 
U

username_3579159

Rookie
#606
Apr 1, 2012
panryjek said:
A masz jakąś ładną koleżankę?
Click to expand...
Mam. Ja i moja muszelka - obie jesteśmy ładne. A ja to jestem najpiękniejszą istotą w całej Dolinie Muminków!
 
Hostile

Hostile

Mentor
#607
Apr 1, 2012
panryjek said:
Durniu!

Chodź pooglądaj z nami lepiej.
Click to expand...
Durniu!

Miałbym oglądać gejowskie anime z dwoma podejrzanymi typami o ksywkach Ryjek i Włóczy-Kijek? Chyba śnisz ;P
 
I_w_a_N

I_w_a_N

Mentor
#608
Apr 3, 2012
Anime na dzisiejszy wieczór będzie nieco poważniejsze i bardziej sentymentalne.

The Sky Crawlers



Anime przenosi nas do dość dziwnej alternatywnej rzeczywistości. Wizji niemal współczesnego nam świata, jednak różniącego się tym iż rzeczywistość ta pozbawiona jest wojen oraz zbrojnych konfliktów. Aby jednak zapewnić ludziom rozrywkę i swego rodzaju namiastkę walki, która przecież tkwi chyba w naturze każdego człowieka, powstały specjalne "drużyny" które nieustannie toczą ze sobą bój. Niejako zapewniając w ten sposób rozrywkę masom. Wspomniane potyczki są jak najbardziej prawdziwe, a rozgrywają się wśród błękitu nieba. W skład drużyn pilotów wchodzą zmodyfikowani genetycznie ludzie, zwani przez innych Kildren. Od normalnych obywateli odróżnia ich przede wszystkim to iż... się nie starzeją. Wiecznie pozostają młodymi z wyglądu nastolatkami. Jednak na ogół nie żyją długo, gdyż w owych podniebnych potyczkach nie przywykło się brać jeńców.
Pewnego razu do jednej z takich organizacji zostaje przywieziony nowy pilot, w zastępstwie niedawno zestrzelonego. Yuuichi Kannami, bo takie imię nosi nasz bohater, po przybyciu na miejsce zapoznaje się z resztą drużyny oraz panią Suito Kusanagi - dowodzącą oddziałem. Dowodząca zdaje się być, z nieznanych powodów, szczególnie zainteresowana nowo przybyłym. W międzyczasie jesteśmy świadkami kilku powietrznych walk, oraz masy spokojnych, długich scen, w których bohaterowie stawiają sobie nawzajem niebanalne i często trudne pytania.

Za reżyserię filmu odpowiada Mamoru Oshii. Już samo to nazwisko powinno uświadomić potencjalnym widzom czego mogą się spodziewać. Jednak film ten jest innych od kilku poprzednich dzieł (mam tutaj na myśli "Ghost in the Shell" oraz "Innocence" ) reżysera. Nie chodzi mi tutaj tylko o odmienne realia, ale o inną naturę poruszanych problemów. Twórca zadaje oczywiście pytanie odnośnie świata wizji świata bez konfliktów, oraz szeroko pojętego sensu egzystencji, lecz dochodzi tutaj jeszcze jeden, znaczący element - Kildren. A dokładniej ich cel i powód egzystencji. Mimo iż są to zmodyfikowane genetycznie twory to wciąż posiadają swoje własne uczucia oraz jaźń. Żyją też w świadomości, że nigdy nie dorosną oraz iż, będąc w powietrzu, w każdej chwili mogą zginąć. Jednak muszą egzystować godząc się jakoś z obecnym stanem rzeczy i starając się znaleźć dla siebie miejsce w świecie normalnych dorosłych ludzi. Powyższy opis nie jest bynajmniej dogłębną analizą, czy próbą (chociażby pobieżnej) interpretacji, a jedynie nakreśleniem niektórych z poruszanych zagadnień.

Za warstwę muzyczną odpowiada, wieloletni współpracownik Oshii, Kenji Kawai. Stąd też w filmie uświadczymy kilku naprawdę pięknych i zapadających w pamięć kawałków. Od strony graficznej obraz prezentuje się dość bogato. Wrażenie robią zwłaszcza wnętrza pomieszczeń, okazjonalne panoramy miast oraz monumentalne podniebne walki. The Sky Crawlers bardzo często korzysta z grafiki CGI, jednak z racji iż za animacją stało studio Production I.G. możemy być spokojni o tą część anime.

Z ciekawostek należy wspomnieć iż pewne (dość krótkie) fragmenty filmu rozgrywają się w Polsce, bądź też nad nią. Zawsze to miłe uczucie zobaczyć w tego kalibru japońskiej produkcji Pałac Kultury i Nauki oraz pozwiedzać ciemne uliczki Krakowa i kilka ciepłych wnętrz. Nawet jeśli jest to tylko tych kilka minut.

Podsumowując - The Sky Crawlers to anime ciekawe i nietuzinkowe lecz jednocześnie nieco wymagające od swojego widza. Uwaga i skupienie na pewno się przyda, a i ponowny seans po przemyśleniach pierwszej sesji z dziełem Oshii na pewno nie zaszkodzi ;). Miłośników (tylko i wyłącznie) widowiskowych scen podniebnej walki odsyłam gdzie indziej .

Poniżej kilka klatek z anime:









Próbka muzyki:

[media]http://www.youtube.com/watch?v=7e_RFeHhZ7U&feature=player_embedded[/media]

Trailer:

[media]http://www.youtube.com/watch?v=HNNl5n9-KV8&feature=related[/media]
 
Hostile

Hostile

Mentor
#609
Apr 4, 2012
O The Sky Crawlers i polskich akcentach w tym anime słyszałem, ale nie miałem jeszcze okazji obejrzeć tego anime. W ogóle Mamoru Oshii w jakiś sposób upodobał sobie nasz kraj, w końcu zdecydował się tutaj nakręcić (razem z naszymi aktorami, z Małgorzatą "Zosią Burską" Foremniak na czele, stylizowaną trochę na polską Motoko Kusanagi ;P) swój Avalon. Chociaż powiem szczerze, że próbowałem kiedyś zmęczyć ten film, ale nie dałem rady - pewnie dlatego, że podchodziłem do niego, spodziewając się filmu akcji w świecie sci-fi, a do tego trzeba raczej podejść z nastawieniem na filozoficzno-refleksyjny styl znany z dzieł Oshiiego ;P Cóż, przy najbliższej okazji spróbuję spojrzeć na to w ten sposób, to może tym razem nie usnę podczas seansu... ;P

A ja, będąc na świeżo po obejrzeniu właśnie ostatniego odcinka, chciałem dzisiaj opowiedzieć trochę o pewnym dość dziwnym anime, którego cała historia powstania jest jeszcze dziwniejsza niż ono samo ;P Mianowicie chodzi mi o Black★Rock Shooter. Ale od początku - zaczęło się od tego, że pewien japoński rysownik o ksywce Huke pewnego grudniowego dnia w 2007 roku zamieścił na swoim blogu concept-art pewnej żeńskiej postaci, którą nazwał właśnie Black Rock Shooter. Ilustracja ta mocno zainspirowała Ryo, założyciela popularnego* w Japonii zespołu supercell. Przyjął on Huke do swojego bandu i stworzyli razem teledysk do piosenki o tej samej nazwie, w której wokal przypadł, standardowo dla supercella, niezawodnej Miku Hatsune (więcej o tej, hmmm... postaci na samym dole ;P). Piosenka spodobała się fanom Miku (którzy po części utożsamiali Black Rock Shootera ze swoją idolką) oraz zespołu i odniosła olbrzymi sukces, nakręcając przy okazji potężną machinę marketingową, sprzedaż figurek, gier na PSP... Wkrótce zaczęto mówić o anime bazującym na tym właśnie teledysku, który przy okazji wyglądał tak:

http://www.youtube.com/watch?v=Cf5OA3OSwV8


Black★Rock Shooter (OVA)


W 2010 roku pojawiła się trwająca 52 minuty jednoodcinkowa OAV-ka z BRS w roli głównej. O czym traktowała? Cóż, jakby to najlepiej wyjaśnić... Akcja tego anime rozgrywała się w dwóch światach. W pierwszym, naszym świecie, opowiadała historię dwóch licealistek, pokazywała ich przyjaźń i życiowe rozterki. Natomiast w drugim, fantastycznym świecie ich odpowiedniczki, które przejmowały ich ból i cierpienie, toczyły ze sobą zaciętą, widowiskową walkę. No i... to by było na tyle ;P Brzmi trochę bezsensownie? No bo takie jest, fabuła praktycznie nie istnieje, nie ma tutaj jakiejś głębszej filozofii, wątki dramatyczne są trochę słabe i przesadzone, brak jakichkolwiek wyjaśnień odnośnie tego drugiego świata, a same walki do porywających nie należały. No tak, moim osobistym zdaniem ta OVA do udanych anime raczej nie należała, przede wszystkim była za krótka, za mało było wyjaśnień, a to, co miało stanowić główną atrakcję, czyli fantastyczne walki, po prostu nie porywało. Ale chyba największą wadą IMO było to, że zabrakło piosenki supercella i głosu Miku w openingu - jak w anime, które powstało właśnie dzięki olbrzymiej popularności tego utworu, mogło go zabraknąć? Niepojęte dla mnie... ;P


Black★Rock Shooter (TV)


Dwa lata później światło dzienne ujrzała 8-odcinkowa seria TV. Twórcy drugi raz nie popełnili tego samego (IMO, czyli fana Miku ;P) błędu i tym razem supercellowy utwór Black★Rock Shooter wesoło przygrywa w openingu (a ending również jest autorstwa supercella, chociaż tym razem bez Miku) ;P Seria też moim zdaniem wybija się przed poprzedniczkę - tym razem dostaliśmy więcej odcinków, dzięki czemu dało się już wpleść tutaj jako-taką szczątkową fabułę, pojawiły się wreszcie jakieś wyjaśnienia odnośnie tego drugiego świata, chociaż dalej jest to zbyt przesadzone dramatycznie, bzdurne i głupawe, no i przede wszystkim mało sensowne (albo to ja jestem po prostu za głupi, by dostrzec tu jakąś głębszą symbolikę ;P). Czemu więc o tym w ogóle piszę, zamiast po prostu machnąć ręką i zapomnieć o tej serii? Bo tym razem zaskoczyło to, co IMO nie wypaliło w OAV-ce - toczone w fantastycznym świecie walki. Tym razem wypadają naprawdę genialnie i niesamowicie widowiskowo, oprawa graficzna jest bardzo psychodeliczna i atakuje psychikę widza całą paletą barw i różnych kształtów, a najlepiej ze wszystkiego wypada animacja - bez obaw o przesadyzm mogę stwierdzić, że to najlepiej animowane anime (wow, jaki dziwny tworek słowny wyszedł ;P), jakie w życiu miałem przyjemność oglądać. Animacje są naprawdę dopracowane i szczegółowe, wyglądają jak film Transformers 2 w świecie anime ;P Nie ma co ukrywać, tego anime (bazującego, nomen omen, na jednoodcinkowej OVA, bazującej na teledysku do piosenki, bazującym z kolei na obrazku jednej postaci ;P) nie warto oglądać dla fabuły (której prawie nie ma albo w najlepszym przypadku jest mało sensowna), nie dla postaci (które w zasadzie niczym się nie wyróżniają), a jedynie dla tego fantastycznego świata i toczonych w nim starć (które miażdżą, a przynajmniej mnie zmiażdżyły ;P). Jeśli chce ktoś zrobić sobie chwilową przerwę i odpoczynek dla mózgu od ambitniejszych fabularnie serii i popatrzeć sobie na artystyczny i mocno psychodeliczny popis mistrzów wysokobudżetowej animacji, to szczerze polecam to anime ;]


* - popularnego głównie dzięki Miku Hatsune, chociaż w sumie Ryo i Miku nawzajem się wypromowali dzięki piosence Melt, którą Ryo kiedyś skomponował i zamieścił na Nico Nico Douga (japońskim odpowiedniku YouTube). Dzięki jej niezwykłej popularności zwykły program symulujący ludzki śpiew zyskał ludzką "osobowość" i rzesze oddanych fanów, a Ryo mógł założyć swój zespół i stać się jednym z najbardziej znanych w Japonii młodych twórców muzyki j-pop (w większości jego piosenek partie wokalne przypadały dalej Miku, chociaż od jakiegoś czasu w końcu znaleźli sobie prawdziwą, żywą wokalistkę ;P).

A właśnie, ktoś z was jest może również fanem Miku jak ja? Tzn. nie samego wokalu, "twórczości artystycznej" czy tej jej sztucznej osobowości, ale jej, że tak powiem, fenomenu kulturowego. W głowie się nie mieści, jak taki zwykły program komputerowy, dzięki sprytowi i pomysłowości speców od marketingu mógł zaskarbić sobie serca tylu osób i zdobyć tak ogromną popularność, a także własną "osobowość". A organizowane już od 3 lat w marcu koncerty "na żywo", podczas których na scenie pojawia się jej genialnie animowany hologram, to prawdziwe mistrzostwo świata i cud techniki ;P
 
I_w_a_N

I_w_a_N

Mentor
#610
Apr 4, 2012
Black★Rock Shooter (OVA) miałem wątpliwą przyjemność oglądać. Po dość ciężkim zmuszaniu się do ukończenia seansu, zadawałem sobie jedno podstawowe pytanie - ale dla czego, jaki to wszystko miało sens? Do dziś nie znalazłem odpowiedzi, tak więc powyższy tytuł uzupełnił moją listę rozczarowań anime. Tak więc informacje, że powstaje "coś większego" związanego z tym tytułem puściłem mimochodem.

Słowo odnośnie Oshii. O faceci można powiedzieć trzy rzeczy - jest dobrym reżyserem (anime), kocha bassety i lubi nasz kraj. Co takiego się mu u nas podoba? Z tego co mówił w wywiadach można wyłowić kilka istotniejszych rzeczy:
- Oshii zachwyca się naszą starą szkołą filmową (jak chociażby "Kanał" Wajdy)
- Oshii lubi starocie, w tym stare i dziwne budowle oraz przedmioty, a u nas tego na pęczki (w jego filmach bardzo często spotykamy swoistą fuzję połączenia nowoczesności ze starociem)
- Oshii lubi brzmienie i melodyjność (?) naszego polskiego języka (w anime "Angel's Egg" ponoć rozważał zastosowanie konwersacji pomiędzy bohaterami w polskim (!) języku - oczywiście pomysł nie przeszedł)

Osobiście Avalon obejrzałem i... stwierdzam iż film nie jest może arcydziełem jednak mamy tutaj przyzwoitą produkcję. Należy pamiętać iż tego rodzaju filmy niejako z założenia (przynajmniej dla większości nas europejczyków) są nieco kiczowate oraz fakt że ujęcia które sprawdzają się w anime nie zawsze tak samo dobrze wyglądają w filmie (co tutaj niestety widać). Można mieć też zastrzeżenia do niektórych momentów gry naszych rodzimych aktorów, jednak nie jest to tragedia. Klimat tworzy ładna muzyka, efekty wizualne oraz wszelkiego rodzaju filtry. Naprawdę da się to miło obejrzeć jeśli pamięta się iż nie jest to film akcji, tylko obraz z jej elementami.
 
W

wikktor2

Senior user
#611
Apr 18, 2012
Jak ja bym mógł się nie udzielić w temacie o mandze i anime... :D

To tak na wstępie polecę mangę Belzebub:
Świetna historia, ekstra sytuacje, genialny humor! Tylko mi anime nie oglądać! nie dorasta mandze do pięt.

Z anime polecam... hmm pewnie większość z moich ulubionych była już polecona. Więc w skrócie, to wszystkie dziesiątki na mojej liście anime :)
http://myanimelist.net/animelist/Wikktor&show=0&order=4

Te których jeszcze tu nie widziałem to:
Baccano!
Beck
Eureka Seven

I tak samo jak jeden z redów: Seirei no Moribito - świetne postacie, świat, historia :)
 
X

xhuxixan.847

Rookie
#612
Apr 29, 2012
Ja polecam klasykę, Pszczółkę Maję.

I ewentualnie Afro-Samurai.

Reszty tego mango-animo-chłamu nie sposób oglądać, ale to tylko moje zdanie.
 
Nars

Nars

Moderator
#613
Apr 29, 2012
Xhuxixan said:
Reszty tego mango-animo-chłamu nie sposób oglądać, ale to tylko moje zdanie.
Click to expand...
Jak widzę, bogata argumentacja.

Musisz wiedzieć, że anime / manga to potężne medium, o olbrzymiej rozpiętości, gdzie, żyją sobie obok siebie twory tak skrajne, jak to:

http://www.youtube.com/watch?v=S1SxNoqhwHA

I to:

http://www.youtube.com/watch?v=kI06dqo1Alg

Zatem zastanowiłbym się mocno, zanim bym "zrównał z ziemią" cały gatunek, nie przedstawiając żadnego konkretnego argumentu.

Medium to medium, jest chłam, są produkcje dla nastolatków i są dzieła wybitne, niszowe, ambitne i artystyczne.

No chyba, że zapodałeś prowokacją, w takim przypadku nie zwracaj uwagi na mój komentarz. :]
 
X

xhuxixan.847

Rookie
#614
Apr 29, 2012
Przyznaję się do błędu.
Przebywałem w towarzystwie koleżanek, które oglądały tylko coś w stylu tego co pokazałeś jako pierwszy filmik i tego co poleca tutaj większość forumowiczów.
Natomiast drugie anime tak? Jest ciekawie zrobione, ciekawa kreska, nie ma irytujących pisków (japońskiego dubbingu?)
i postaci nie są tak karykaturalnie przedstawione, z tymi wielkimi gałami i małymi noskami i plastykowymi włoskami.
Przepraszam, jeżeli kogoś moja opinia dotknęła, ale są gusta i guściki.
Ja nawet tego drugiego anime co podałeś nie mógł bym oglądać, chociaż sama kreska jest ok.
Coś mnie odpycha od tego, to coś w sposobie przedstawiania tych całych animacji.
To co widziałem u koleżanek i na Hyperze ociekało po prostu durnotą, a sam ostatnio na wykładach z nudów przeczytałem Hentai od koleżanki i wydaje mi się, że w tym przypadku wystarczyło przeczytać jeden, by wyrobić sobie zdanie o wszystkich. Większego debilizmu nie widziałem na świecie jak żyję parę wiosenek.
Polecę raz jeszcze Afro-Samurai, za ciekawy pomysł na postać, całkiem przyzwoite sceny walk i dialogi (których prawie nie ma, ale jak już są ;) ), do tego hip-hopowa muzyka, ogólnie ciekawe zestawienie, myślę, że trochę świeżości w tym anime-światku nie zaszkodziło.
I Pszczółka Maja, Muminki! To się fajnie ogląda, bez seksu, przemocy, a jak jest polski dubbing to w ogóle! )
 
zi3lona

zi3lona

Moderator
#615
Apr 29, 2012
Muminki animowane będę tępić wszędzie ;)
Każdy, kto przeczytał książki wie, jakie to paskudztwo i jak spłyca dokładnie każdy element świata przedstawionego i postaci. Howgh.
 
M

msHay

Rookie
#616
Apr 29, 2012
Polecam :-Death Note-Naruto Shippuuden -BleachNie będę pisał o co w nich chodzi ponieważ każdy szanujący się fan anime ( i mangi ) napewno zna te tytuły.
 
Hostile

Hostile

Mentor
#617
May 6, 2012
Wow, AXN Spin nie przestaje mnie zadziwiać ;P W najbliższą sobotę (tj. 12 maja, rano o 2:30 i wieczorem o 21:00) pokażą film Fullmetal Alchemist: Milos no Seinaru Hoshi, który zeszłego lata miał swoją kinową premierę w Japonii, a trzy miesiące temu wydano go na DVD i BlueRay. Jeszcze tylko tego filmu nie widziałem z całego FMA, chociaż po ocenach na MAL zdaje się być najsłabszym z cyklu, ale w końcu to Fullmetal Alchemist i już ;P A wcześniej AXN Spin puściło całego Brotherhooda, fajnie, fajnie, oby tak dalej ;)

http://www.axnspin.pl/shows/fullmetal-alchemist-sacred-star-milos

(acha, jak ktoś lubi Robot Chickena, to dzisiaj na Spinie o 23 będą dwa odcinki ;P)




Druga sprawa, właśnie obejrzałem trailer drugiej kinówki Berserka, która pojawi się 23 czerwca, miazga będzie ;P

http://www.youtube.com/watch?v=mGw_pxittJA

Wygląda rewelacyjnie, widowiskowo, a twórcy nie bali się już pokazać kontrowersyjnych treści z mangi jak w tej starej serii - krew się leje, kończyny odpadają, a i gorące sceny miłosne też się znajdą ;P A tej jesieni ma chyba pojawić się część pierwsza na DVD i BD, ale niestety raczej nie w Polsce... ;P Ech, dziki ten kraj, AXN Spin, help! ;P
 
I_w_a_N

I_w_a_N

Mentor
#618
May 6, 2012
Na filmową trylogię Berserk'a czekam (to chyba oczywiste ). Co do serii z lat 90-tych to nie uważam aby była nazbyt ugrzeczniona. Krew się lała ładnie, kończyny też niekiedy latały, a i Casca prezentowała kilka razy swoje ciałko . Z traileru widać, że większe potyczki będą ukazane z odpowiednim rozmachem (kto widział serię ten wie jak tam ów "rozmach" wyglądał ). Dobrze wróży też zbytnie nie zmienianie designu postaci. Ciekaw jestem gdzie owa trylogia filmowa się urwie. Jeśli będzie to ciut za końcówką serialu będę zadowolony (chociaż w sumie nie widzę dobrego miejsca na cięcie, dodatkowo manga jest długa i wciąż powstaje). Gdy seria ukaże się na DVD/Blu-ray na pewno kupię - nie liczę na nasz nie istniejący już rynek anime, a płyty sprowadzę najpewniej z UK.

Przejdźmy jednak do anime na dzisiejszy wieczór (?)...

Mardock Scramble



Powyższe anime to przedstawiciel gatunku cyberpunk. W obrazie śledzimy losy Balot - młodej dziewczyny uwikłanej rozgrywki zorganizowanej grupy przestępczej, dla której to może ona stać się niewygodnym świadkiem. Zanim jednak Rune zda sobie sprawę z kim się zadała zostaje... zabita. Jednak wówczas niespodziewanie na ratunek wyrusza pewna agencja rządowa, która w zamian za przywrócenie do życia pragnie od niej zeznań przed sądem aby móc postawić zarzuty organizacji kryminalnej (tej samej będącej również odpowiedzialną za śmierć naszej bohaterki). Lecz do czasu procesu Rune musi oswoić się ze swoim nowym ciałem oraz przed stanięciem, na sali sądowej oko w oko, ze swoim mordercą pozbierać się psychicznie. Nie będzie to jednak łatwe biorąc pod uwagę nie tylko ostatnie tragiczne przeżycia, ale również traumatyczne dzieciństwo naszej bohaterki które to pchnęło ją do prostytucji. Grupa przestępcza też nie zamierza siedzieć z założonymi rękami i postanawia zrobić wszystko, aby kluczowy świadek na rozprawie się nie pojawił, a jeśli już do tego dojdzie postarać się aby jego postać była jak najmniej wiarygodna i skora do wylewnych wypowiedzi w sali sądowej. Rune ma jednak po swojej stronie doktora Easter'a (naukowca pracującego dla rządu i odpowiedzialnego za jej rekonstrukcje) oraz Oeufcoque (złotą, mówiącą... mysz, będącą wynikiem eksperymentów inteligentną istotą obdarzoną możliwością zmiany kształtów - w tym też przemiany w broń). Film składa się z trzech części. Pierwsza z nich pojawiła się w 2010, druga w 2011 (na razie jedynie w Japonii), a trzecia (ostatnia) ukaże się w tym roku.
Graficznie film prezentuje się naprawdę ładnie. Nie ma tutaj co prawda wiele scen z dużą ilością postaci, ale w momentach akcji widać, że nie byłoby z tym problemu. Tła i postacie wyglądają na prawdę dobrze, a animacja jest przekonująca. Udźwiękowienie również trzyma poziom. Historia Mardock Scramble nie jest niczym zmuszającym do zbytniego myślenia podczas seansu, jednak twórcom udało się zachować płynność narracji i lekko przygnębiającą atmosferę. Na koniec wypada wspomnieć iż film zawiera sceny przemocy i nagich ujęć, jednak nie jest to nic nazbyt kontrowersyjnego.
Mardock Scramble to dla miłośników gatunku cyberpunk pozycja warta sprawdzenia.

Poniżej kilka rzutów ekranu.






Trailer.

[media]http://www.youtube.com/watch?v=rG2yepeULbw[/media]
 
Hostile

Hostile

Mentor
#619
May 6, 2012
IwaN said:
Co do serii z lat 90-tych to nie uważam aby była nazbyt ugrzeczniona. Krew się lała ładnie, kończyny też niekiedy latały
Click to expand...
Ale nie tak często i widowiskowo ;P W momentach, w których w mandze Guts przecinał wrogów na pół albo odrąbywał kończyny, to w tej starej serii tylko "lekko" ich nacinał ;P

IwaN said:
a i Casca prezentowała kilka razy swoje ciałko
Click to expand...
Ano pokazywała, ale jej gorącą scenę miłosną z Gutsem w anime pokazali tylko jednym statycznym obrazkiem, rozczarowałem się ;P xD
No i moim zdaniem Casca była w anime zbyt 'ciemnoskóra' (w mandze ciężko było określić jej kolor skóry, bo była czarno-biała ;P). W tych nowych filmach wygląda o wiele lepiej, ma taką latynoską urodę ;P

Generalnie anime było bardzo dobre, ale jednak wyraźnie odstawało od genialnej mangi ;P Pierwsza sprawa to budżet - manga była pięknie i szczegółowo rysowana, kreskę w anime można było co najwyżej nazwać średnią. Jednak znacznie bardziej kulała animacja - ta była naprawdę kiepska i strasznie psuła wrażenia z oglądania ;P Jeśli chodzi o muzykę, to utwory Susumu Hirasawy stały na dobrym poziomie (chociaż te z obecnych filmów albo genialny "Sign" z openingu gry na PS2 bardziej mi się podobają), ale te anglojęzyczne piosenki z openingu i endingu już nie - nie pasowały ani pod względem klimatu, ani tekstu ;P Druga sprawa, twórcy chyba trochę źle rozplanowali sobie tą serię, bo przez większość czasu niezwykle dokładnie odwzorowywali mangę (z wyłączeniem Pucka na początku), przytaczali słowo w słowo każdy dialog, pokazywali każdą akcję (ale to, co się mogło podobać w mandze, w anime mogło wydawać się zbyt statyczne, zwłaszcza przy tak kulawej animacji), kilka też dodali od siebie (chyba ze dwie potyczki z tym debilnym generałem Adonem, bo ich w mandze nie było), a gdzieś koło 20 odcinka nagle skapnęli się, że zabraknie im miejsca, by to wszystko ładnie domknąć, przez co sporo rzeczy pominęli (m. in. Skull Knighta, walki z Silatem, Bakiraka czy Wyaldem i jego ludźmi). No i skończyło się jak skończyło, czyli nijak, nie zdążyli pokazać, jaki był finał Zaćmienia i co stało się dalej (i przede wszystkim, co się stało z Cascą ;P). ;P Manga jest w tym przypadku dużo lepsza od anime i nokautuje je pod każdym względem. Mam nadzieję, że kinówki będą już lepiej przemyślane i rozplanowane, nie musi być każdy dialog słowo w słowo jak w mandze, byleby tylko ważne wydarzenia się zgadzały ;P


IwaN said:
Ciekaw jestem gdzie owa trylogia filmowa się urwie. Jeśli będzie to ciut za końcówką serialu będę zadowolony (chociaż w sumie nie widzę dobrego miejsca na cięcie, dodatkowo manga jest długa i wciąż powstaje).
Click to expand...
Z tego, co się orientuję, to trzeci film kinowy ma się kończyć na Zaćmieniu albo tuż po nim, a co dalej będzie, to czas pokaże ;P Jeśli filmy odniosą sukces, to albo nakręcą kolejne albo dadzą nową serię, pokazującą wydarzenia po Zaćmieniu. Mam głęboką nadzieję, że tak się stanie, bo rozdziały o Zagubionych Dzieciach czy Ceremonii Narodzin były naprawdę świetne ;P Tylko niech Miura wymyśli wreszcie znów coś ciekawego i nie przeciąga już dalej tego wątku z "Drużyną Pierścienia", statkiem, piratami i syrenami, bo od paru lat (a konkretniej od zdobycia zbroi Berserkera) manga stoi w miejscu i z tej serii może się zrobić głupi tasiemiec ;P


IwaN said:
Gdy seria ukaże się na DVD/Blu-ray na pewno kupię - nie liczę na nasz nie istniejący już rynek anime, a płyty sprowadzę najpewniej z UK.
Click to expand...
I chyba zrobię tak samo ;P Wolałbym w jakości Blu-ray, ale trzeba by się w końcu w takowy odtwarzacz zaopatrzyć ;P



A co do "Mardock Scramble: The First Compression" - trailer fajnie wygląda, kreska pachnie trochę Ghost in the Shellem, właśnie takiego czegoś dzisiaj szukałem - dorosłego, ładnego i widowiskowego ;P Nie pozostaje nic innego, jak tylko bliżej zapoznać się z tą serią ;P ;]
 
froget67

froget67

Mentor
#620
May 7, 2012
Mogę polecić Claymore - klimat bardzo zbliżony do wiedzmina (Heh! jakby CDP zrobił grę na podstawie Claymore - taa jasne)
Do 20 odcinka jest bardzo dobrze, anime wierne mandze za to pózniej to już samowolka nie mająca nic wspólnego z mangą niestety. Ale podobno ma być re-boot anime w 100% wierny mandze
 
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • …

    Go to page

  • 131
Next
First Prev 31 of 131

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.