Czekam na większą zniżkę, bo ponoć króciutkie.Nie mogę zagrać w III, nie mogę w IV, kupiłem sobie LiberationGrał ktoś?
Ja grałem, gra jest średnia ale aż taka króciutka nie jest. Zależy od tego czy szukasz pierdółek itp. Mnie przejście zajęło chyba z 12 godzin robiąc prawie wszystko. Trochę jednak czasu zmarnowałem. Jest nowa ciekawa mechanika związana z przebieraniem się w kostiumy. Natomiast czasami gra jest irytująca bo ogranicza cię i zmusza do chodzenia w takim a nie innym wdzianku do czasu aż dokończysz daną misję. Dałbym tak z 6/10.Nie mogę zagrać w III, nie mogę w IV, kupiłem sobie LiberationGrał ktoś?
Czyli bez znajdziek ile? 8, 10 godzin? Dla mnie to właśnie krótka gra. Ba, może od 15 godzin jestem skłonny uznać daną grę za niekrótką (długa - powyżej 35-40).Mnie przejście zajęło chyba z 12 godzin robiąc prawie wszystko.
To czy czy coś jest długie czy krótkie jest dalece relatywne. Liberation to przecież port z Vity. Nie można tego traktować jak pełnoprawnego asasyna. Króciutkie dla mnie to takie gry jak choćby Gone Home, które mają ze 2 godziny rozgrywki. Liberation jak na grę z Vity wypada całkiem przyzwoicie pod tym względem.Czyli bez znajdziek ile? 8, 10 godzin? Dla mnie to właśnie krótka gra. Ba, może od 15 godzin jestem skłonny uznać daną grę za niekrótką (długa - powyżej 35-40).
A teraz udawajcie zaskoczonych: Assassin's Creed Unity otrzyma przepustkę sezonową
Sporo nowego sprzętu, kilka nowych misji, nowa kampania po wydarzeniach z podstawki oraz bonusowa gra. Ten ostatni element zapowiada się najciekawiej, przeniesiemy się tam do XVI wiecznych Chin i pokierujemy losami Shao Jun - młodej uczennicy Ezio znanej z krótkometrażowej animacji Assassin's Creed: Embers.
Myślałem że tylko ja dostałem udaru więc się nie wychylałem, ale skoro tak to też się przyznam: zapowiedziane dodatki prezentują się bardzo interesująco i kusi mnie żeby kupić. Oczywiście na razie nie mam kompa na którym ta gra w ogóle ruszy, ale...Nie wierzę, że to mówię, ale chyba kupię tego season passa jak wyjdzie...
Widać to neologizm od polskiego oddziału UBI :teeth: ...A tak BTW. Co to "Unityzwiastun"?
Jest takie słowo?![]()
![]()
To nie jest jeszcze powód, by aż tak tego systemu nie lubić. Nie eliminuje to także wielu podobieństw do Batmana...Bingo.
Jest, bo przez ten system cała gra traci niemal sens. Po co się starać, uciekać jeśli można wybić wszystkich? Po co używać jakiegoś sprzętu, jeśli kontra załatwia sprawę w 99% przypadków? Cała gra cierpi przez ten system, mam nadzieję, że zmieni się to Unity.To nie jest jeszcze powód, by aż tak tego systemu nie lubić. Nie eliminuje to także wielu podobieństw do Batmana...
System z AC z Batmanem nie ma nic wspólnego, po prostu się stoi i wciska kontrę. Wykonanie jakiejś innej kombinacji wobec kilku przeciwników jest co najmniej trudne. No i odpowiedni zapas lekarstw powoduje, że jesteśmy nieśmiertelni. W Batmanie zdarza mi się ginąć dosyć często, a system tworzenia kombinacji ciosów, uników i użycia gadżetów jest o wiele bardziej elastyczny. Czytaj lepszy. Podobnie jednak jak @mikomakjenkins liczę, że w Unity to się zmieni, bo historie opowiadane w Asasynach jak na razie (doszedłem do RevelationsTo nie jest jeszcze powód, by aż tak tego systemu nie lubić. Nie eliminuje to także wielu podobieństw do Batmana...
PS.Przeniosłem.
No to najlepsze już za tobą.bo historie opowiadane w Asasynach jak na razie (doszedłem do Revelations) mi się podobają.
Czemu? Revelations jet najgorsza częścią, a III ma IMO najlepszy (i najdojrzalszy) wątek fabularny w serii.No to najlepsze już za tobą.![]()
I najsłabszego bohatera, który zakłóca odbiór tej fabuły.Czemu? Revelations jet najgorsza częścią, a III ma IMO najlepszy (i najdojrzalszy) wątek fabularny w serii.
Edward4life.Od zakończenia jego wątku Ubi nie pochwaliło się równie charyzmatycznym bohaterem - niestety.
"Nijakość" głównego bohatera nie przeszkadzała mi jakoś bardzo. Przy drugim przejściu gry, kiedy już przywykłem. Przy pierwszym uczucie to było potęgowane przez świetnego Haythama (mój ulubiony bohater, zaraz po Edziu).I najsłabszego bohatera, który zakłóca odbiór tej fabuły.
Ezio wyszedł fajnie, bo jest wielowymiarowy. Od zakończenia jego wątku Ubi nie pochwaliło się równie charyzmatycznym bohaterem - niestety.