No nie do końca, ale teraz (w Unity) jest już tylko zaprzęgany pod sprzęt nowej generacji podczas gdy Far Cry 4 robi i tu (PS4, X-box ONE, PC) i tam (PS3, X-box 360).A AnvilNext jest nowy?
Z Unity też mniej więcej taki next-gen, co ze świni wierzchowiec pełnej krwi.Bo to jest już nie taki nowy engine. Wciąż wygląda nieźle, ale z nóg nie zwala, a niektóre elementy są wręcz przestarzałe jak na standardy "next gen".
Więcej nawet, między high a low nie ma w zasadzie żadnej różnicy w działaniu, przecież to są jaja jakieś.Sytuacja wygląda nawet gorzej niż podczas premiery Watch Dogs, co tylko potwierdza żenującą kondycję Ubisoftu, totalnie lekceważącego wszystkich graczy. Naszą uwagę skupimy jednak wyłącznie na wersji dla blaszaków, która mogłaby posłużyć od napisania pracy dyplomowej odnośnie programistycznej fuszerki. Zadowalającą płynność działania przy ustawieniach Ultra High zapewniają dopiero karty graficzne pokroju GeForce GTX 780 GHz, Radeon R9 290X albo GeForce GTX 970, jednak nawet wówczas można liczyć na zaledwie 34-40 klatek w gorących momentach. Wszystko na maksimum dla rozdzielczości 1920x1080 doprawione MSAA x4 wymaga już GeForce GTX 980. Rekomendacja GeForce GTX 680 jako minimum była nieprzypadkowa, więc posiadaczom słabszych układów, celującym w wysokie ustawienia zalecam opuszczenie sobie Assassin's Creed: Unity. Naprawdę szkoda nerwów i sponsorowania niepoważnego koncernu. Grafika jest całkiem porządna, ale wymagania kompletnie nieadekwatne do efektów widocznych na ekranie. Optymalizacja to słowo chyba nieznane technikom Ubisoft, ponieważ obniżenie detali nie przynosi spodziewanej poprawy wydajności. Przykładowo - różnica między Medium i Low okazuje się śmiesznie mała, praktycznie niewarta zachodu.
Czyżby było gorzej niż z TressFX w Tomb Raider?Czy tylko mnie tak irytują te pływające włosy? Napoleon wygląda jakby założył na głowę wyjątkowo gibki wiecheć słomy. Dynda mu toto nawet przy ruszaniu głową o jeden stopień w bok.
W sumie komu działało dobrze FC3, tak samo działać powinno FC4.Bo to jest już nie taki nowy engine. Wciąż wygląda nieźle, ale z nóg nie zwala, a niektóre elementy są wręcz przestarzałe jak na standardy "next gen".
A teraz masz to samo, w nieco lepszej oprawie, z tysiącem dodatkowych bugów, powycinaną zawartością na potrzeby dlc, mikrotransakcjami i tak na oko dwudziestokrotnie wyższymi wymaganiami, bo optymalizacja jest dla słabych.Tyle, że to było 7 lat wstecz.
Super zaawansowana SI, która chodzi (czasem lewituje) i kompletnie ignoruje gracza. Takie bzdury to oni mogą przedszkolakowi wciskać, chociaż wątpię czy im uwierzy. Przecież w starych Hitmanach pojawiały się lokacje, w których było pełno chodzących kukieł, a ich jedyną reakcją na poczynania głównego bohatera była ucieczka. O dziwo tam obyło się to bez wpływu na wydajność.Tak w ogóle to Ubi tłumaczyło, że na konsolach to i 100 klatek mogłoby być, bo grafika to nie problem. Niestety ograniczeni są przez cpu, a konkretnie obliczaną przezeń super SI dla wszystkich enpeców. Taka to niby świetna sztuczna inteligencja, że przez nią mocy starcza jedynie na 30 klatek.
I rezultacie mamy od zatrzęsienia postaci, których inteligencja nie dorównuje pojedynczej amebie.