Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    SUGESTIE
  • FABUŁA
    ZADANIA GŁÓWNE ZADANIA POBOCZNE KONTRAKTY
  • ROZGRYWKA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    PC XBOX PLAYSTATION
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA)
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA)
INNE GRY
Menu

Register

Bar "Forlorn Hope" (czynne tylko 6-22)

+
Status
Not open for further replies.
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • …

    Go to page

  • 43
Next
First Prev 38 of 43

Go to page

Next Last
S

shav

Rookie
#741
Mar 3, 2013
Znajdzie się ;)

View attachment 1335
 

Attachments

  • pizza-napoletana.jpg
    pizza-napoletana.jpg
    38.9 KB Views: 9
robert70r

robert70r

Mentor
#742
Mar 4, 2013
Sesja zaliczona trochę późno ale jest
Click to expand...
Lepiej późno, niż wcale. ;)
 
ZglenQa

ZglenQa

Rookie
#743
Mar 4, 2013
robert70r said:
Lepiej późno, niż wcale. ;)
Click to expand...
Stówę na poprawki musiałem wydać, teraz nie mam za co świętować :/
 
robert70r

robert70r

Mentor
#744
Mar 4, 2013
Dałeś... o, zgrozo, "w łapę"? :p
 
ZglenQa

ZglenQa

Rookie
#745
Mar 4, 2013
robert70r said:
Dałeś... o, zgrozo, "w łapę"? :p
Click to expand...
Nie... Poprawki płatne 50zł, a że mojemu wykładowcy się nie chciało raz przyjść na termin, który sam mi zaproponował to musiałem 2x opłacać poprawki. Znaczy się musiałem dwa terminy opłacić...
 
robert70r

robert70r

Mentor
#746
Mar 4, 2013
A... to takie buty. :)
 
E

__ecroscope

Rookie
#747
Mar 4, 2013
Chroma said:
Stówę na poprawki musiałem wydać, teraz nie mam za co świętować :/
Click to expand...
LOL, płatne poprawki macie? U mnie były różne płatne instytucje (powtarzanie, warunek i tzw. "awans"), ale regulaminowo student miał prawo do 3 egzaminów z danego przedmiotu - I termin, II termin oraz komis. Ostatecznie jednak, nie wdając się w szczegóły, komis ograniczono do sytuacji wyjątkowych.
 
Z

zi3lona_old

Senior user
#748
Mar 4, 2013
Podejrzewam, że to zależy od tego, czy państwówka, czy prywatna.
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#749
Mar 7, 2013
Zaglądam dziś do szafki w biurze, w jednoosobowym pokoju pod moją opieką, w celu poczęstowania się swoim własnym, prywatnym, osobistym Rafaello do kawy, a tu nie ma. Zeżarte.

Niniejszym stwierdzam, że mieszkam w kraju krzywych ryjków, hipokrytów i cudzesów. Jest jeszcze jakaś granica między tym a złodziejstwem pospolitym?
Leży niczyje, to jest moje? Nie ma kartki z wołami głoszącymi, że to właśność x-a, to można sobie zabrać, zeżreć czy wykorzystać bez wyrzutów sumienia?
Dlaczego mi by ręka uschła, gdybym sięgnęła po "nie moje" i huk, że nie wiem, czyje, a ludzie wokół się wcale nie szczypią i biorą, bo nikt nie pilnuje? Może myślą, że samo z nieba spadło za darmo?

Nie żałuję nikomu, poczęstuję tym, co mam, podzielę się. Nie chodzi o głupie 10 złotych.
Chodzi o to, że kupiłam w pierwszej kolejności sobie, żeby zjeść do kawy w wolnej chwili, a ktoś ma to głęboko w nosie.

Jak tych ludzi wychowywać? Jak ich, kurde, nauczyć, że to jest złodziejstwo, to jest chamstwo i tak nie można?

Taka oto myśl przy czwartku, dumając nad brakiem glukozy. I kokosa.
 
Z

zi3lona_old

Senior user
#750
Mar 7, 2013
Wypiłam poranną herbatę i mogę już wyrazić swoje oburzenie. Oraz zdziwienie jednak. Znaczy ktoś wlazł do Twojego pokoju i zajrzał do Twojej szafki? Tak se ot? Rozumiem jeszcze, że jakieś materiały potrzebne, czy coś w ten deseń. Ale wtedy się dzwoni do delikwenta, jeśli nie ma go w pracy i informuje/pyta. A nie włazi i zżera coś z prywatnej szafki. Następnym razem wsadź tam coś kontrowersyjnego :D
 
robert70r

robert70r

Mentor
#751
Mar 7, 2013
Dziewczyny - ja mam podobne podejście. Nigdy bym nie ruszył czegoś, co nie jest moje, a leży na stole i kusi słodkością. Nigdy. O szafkach nawet nie wspomnę. Nie przeglądam, nie szukam. Nie moje - zostawiam. Chyba, że mam wyraźnie powiedziane: to co na stole i w szafce jest do poczęstowania się. Wtedy inna bajka.

Coś kontrowersyjnego... Sztuczną odciętą dłoń! :p
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#752
Mar 7, 2013
No ok, ja może nieco sprostuję: to jest szafka sekretariatowa (tam pracuję), w której mieści się herbata, cukier i ciastka - do dyspozycji zarządu i i jego gości, przy czym częstowaniem zajmuję się ja.
Zarząd jako żywo Rafaello nie sponsoruje, to raz.
Szefowie, jeśli coś chcą, to też mnie pytają, ja to podaję, zamiawiam zapas itp. - to dwa.
Jeśli mnie nie ma, to zarząd się sam częstuje, ale patrz pkt 1 wie, że Rafaello nie figuruje na fakturze nigdy oraz - ta-dammmm! - rzeczony zarząd od kilku dni jest nieobecny.

Krótko mówiąc, ktoś wie, że w szafce są ciastka "firmowe" i się od dluższego czasu częstował, wobec czego przeniosłam je do innej, zamkniętej* szafki już z miesiąc temu i stamtąd wydzielam gościom na życzenie szefów. Ale Rafaello zostawiłam, bo nie podejrzewałam, że łasuch będzie aż taki bezczelny.

Bo to jest bezczelne złodziejstwo, rodem z PRLu jeszcze chyba, tylko widocznie młode pokolenie wyssało z mlekiem matki: że jak coś jest firmowe, to można brać. A, jak widać na przykładzie mojego kokosa, jak coś stoi koło firmowego, to też można brać.

Jak by zresztą nie było - schowane w szafce, opieki nie ma, to jak można się częstować w ogóle?
Nie pojmę.

*czaicie absurd w ogóle? Że muszę zamykać na trzy spusty?
 
robert70r

robert70r

Mentor
#753
Mar 7, 2013
Ja czaję. :)
 
Vattier

Vattier

CD PROJEKT RED
#754
Mar 7, 2013
Co powiecie na sąsiada z pokoju obok, z którym dzielimy lodówkę i trzeba było do niego bezczelnie, z pyskiem, aż się obraził, wyskoczyć, że co moje to nie ruszać? Który stwierdzał sobie przedtem, że skoro masło jest, to się używa?

Nie to, że firmowe, że "jestem w firmie, to mogę se brać". Tylko czyjeś, na pewno prywatne. Ba, z podziałem na półki, która czyja. I nadal.

Potem był spokój, ofochał się nie na żarty i przestał podbierać.

Ale nadal, jak mu się skończyły kotlety, to wsunął nos do zamrażalnika i powyjmował sobie z moich. Skutecznie oddzielonych, żebym ja się nie pomylił i innym nie brał, zawiązaną na supełek reklamówką.

Taka mentalność. Lenie, którym się nie chce (bo nie wierzę, że nie stać na masło), ubrać buty i iść do sklepu, kupić co potrzeba, potem albo chodzą za łaską, po wszystkich znajomych, żeby "pożyczyć" ketchup, cukier, czy co tam, albo stwierdzają, że i na to za dużo roboty i po prostu sobie biorą.

Też nie rozumiem. Jakbym mógł, to bym zaminował jedzenie. Urwałoby rączkę, to by się zastanowił. Urwałoby drugą, to by przestał wyciągać ręce po nie swoje na dobre.
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#755
Mar 7, 2013
Ja myślałam o takiej łapce na myszy. Całkiem poważnie.

Żebranie jeszcze zniosę; że ktoś przychodzi i marudzi "masz coś słodkiego?" Bo są tacy, średnio raz na dwa tygodnie się im "chce". Ale przynajmniej uczynią ten wysiłek i poproszą, zresztą firma w oddaleniu od jakiegokolwiek sklepu i wyjazd po głupie ciastko to jest jednak wyprawa, jestem w stanie zrozumieć (chociaż marudzą regularnie i na dobrą sprawę skoro im się nie chce zapewnić sobie samemu zapasu, to właściwie jaki to mój problem?)

Ale kradzieży nie znoszę.

Jestem o włos od napisania maila do "groupe personnel" (z zarządem włącznie), żeby osoby etycznie niedouczone przestały mnie (i firmę) okradać. Taka mentalność, zgadzam się; skądś się wzięła i - co prawdopodobne, niestety - ta nauka w las nie pójdzie, kolejne pokolenie zostanie nauczone, jak przechytrzać "system" i się nachapać za cudze... bo to przecież niczyje, prawda?
 
Vattier

Vattier

CD PROJEKT RED
#756
Mar 7, 2013
A widzisz, u Ciebie to do sklepu jest kawał drogi. U mnie wystarczy windą zjechać na dół. Pół minuty zjazd windą, dosłownie.

Przykładów mentalności mam multum.
Na przykład - kolega, otwarcie się przyznaje, że na wszelkie imprezy integracyjne, wigilie wydziałowe, czy inne tego typu imprezy chodzi tylko po to, żeby się najeść za darmo.
Gdzie nie spojrzę, to cwaniakowanie.

Jak to jest, że jak mi brakuje czegoś, to wolę ubrać buty i spędzić nawet te pół godziny, żeby iść do sklepu i kupić sobie, co akurat jest mi potrzebne, zamiast łazić za ludźmi i żebrać, albo co gorsza kraść? Czasem mam wrażenie, że to ja jestem ten głupi, ten naiwny, co zamiast korzystać z okazji, to woli sobie sam poradzić. Nie pasuję do społeczeństwa, przynajmniej nie do tej części, która mnie bezpośrednio otacza.
 
robert70r

robert70r

Mentor
#757
Mar 7, 2013
Vatt, witaj w klubie. :)
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#758
Mar 7, 2013
No to, widzisz, jest nas dwoje, albo nawet czworo, skoro zi3lona i robert przytakują.
Ale, fakt, jesteśmy rozsiani po mapie kraju tak skrajnie, jak się da. A obok, wokoło, na wyciągnięcie ręki kantowanie i bezczelność w żywe oczy. Ale nie złamię się, nie zacznę robić tak samo, bo to do niczego dobrego nie doprowadzi. I mam w nosie, że jestem w mniejszości. Może mój upór sprawi chociaż tyle, że nie będzie otwartego przyzwolenia na takie zachowania. I całkiem jawnie będę rozdawać kopy w pupę, jak zobaczę, że przyzwolenie jednak jest.
 
Z

zi3lona_old

Senior user
#759
Mar 7, 2013
No ja akurat mam farta, bo strasznie rzadko na takie sytuacje i osoby trafiam. I zupełnie nie wiem, jak sobie radzić, kiedy już trafię.
 
robert70r

robert70r

Mentor
#760
Mar 8, 2013
View attachment 1336

Dla naszych moderatorek. :)
I wszystkich użytkowniczek też. :)
 

Attachments

  • 487526_452017518204901_343247587_n.jpg
    487526_452017518204901_343247587_n.jpg
    20.5 KB Views: 11
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 36
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • …

    Go to page

  • 43
Next
First Prev 38 of 43

Go to page

Next Last
Status
Not open for further replies.
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.