Jobs Support Register

Brak konsekwencji w działaniu kart (Jaskier: Poeta vs. Isbel)

+
Hej!

Wrzucam do działu Rozgrywka - chociaż nie wiem, czy nie powinienem zgłosić tego jako bug (dział techniczny)?

Sytuacja z wczoraj:
  • mój przeciwnik nie ma już kart w decku (jednak czasem NG Mill zadziała :p ),
  • zagrywa kartę Jaskier: Poeta (PL: Dobierz kartę, a następnie zagraj kartę / ENG: Draw a card, then play a card.),
  • Jaskier: Poeta nie dobiera żadnej karty ale pozwala na zagranie karty z ręki.
Opis umiejętności Jaskra: Poety - czy to po polsku, czy to po angielsku - nie pozostawia wątpliwości. Najpierw dobieramy kartę (warunek), a potem zagrywamy kartę z ręki (efekt).
Skoro nie ma możliwości dobrania karty - warunek nie zostaje spełniony - to i efekt nie powinien być zrealizowany.

Zresztą taką sytuację mamy przy karcie Isbel: jeżeli jeden z graczy nie ma już kart w decku, umiejętność Isbel pozostanie nieaktywna.

Zwracam zatem uwagę na brak konsekwencji dot. umiejętności kart, lub na bardzo nieprecyzyjny opis działania karty Jaskier: Poeta.

Pzdr! ;)
 
@KDKor Można różnie interpretować opis działania Jaskra (niestety). Nie ma nic o warunku. Po prostu Jaskier ma dwa efekty, następujące po sobie. Analogiczną sytuację mieliśmy w OB, kiedy Myszowór miał umiejętność "Odrzuć 2 karty, następnie dobierz 2 karty", i jesli w decku nie mieliśmy kart to zagranie Myszowora powodowało utratę 2 kart. Może nie jest to idealna analogia.
W opisie Jaskra nie ma nic o warunku drugiej części. Jest pierwsza część umiejętności, a po niej wykonywana jest druga część. Brak informacji o tym, co się stanie w wypadku niepowodzenia wykonania pierwszej części. Można by zakładać, że opis jest implikacją "jeżeli 1 to 2", ale wprost z tekstu to nie wynika.
 
@kotwica407

Dlatego też w ostatnim zdaniu mojego posta wspomniałem o ewentualnym nieprecyzyjnym opisie karty (jeżeli już chcemy się uprzeć, że sama umiejętność działa jak powinna).

Niemniej, zgodnie ze słownikiem języka polskiego, słowo następnie oznacza: "potem, później, z kolei" (link).
Jak zatem może nastąpić coś "potem" jeśli nie ma "wcześniej"? "Później" po czymś co nie zaszło?

Według mnie, brak realizacji części 1 umiejętności (dobierz kartę) jest logicznym wykluczeniem dalszego działania karty (zagraj kartę z ręki).

Co więcej, i to już uwaga dotycząca samego design'u gry, powinno to być całkowicie uzasadnioną kontrą na umiejętność Jaskra: Poety - bo w tym momencie można go jedynie skontrować odrzucając go z ręki przy pomocy Kambi, lub Wajper Łiczerów. I niestety oba te sposoby są bardzo 0:1, losowe i niesprawiedliwe / mega frustrujące dla gracza, którego to spotyka. Dlaczego? Bo stworzono mechanizmy pozwalające na manipulację Twoją ręką / talią bez jakiejkolwiek możliwości obrony / kontry / minimalizacji przewidywanych strat - ale to temat na osobną dyskusję :unsure:

Tak czy inaczej, pełna zgoda co do jednego:
Można różnie interpretować opis działania Jaskra (niestety)
Tak być nie powinno. Nie po premierze, nie w oficjalnej wersji gry.

Pzdr! ;)
 
Osobiście nie mam problemów z Jaskrem. Jednak jest karta, dzięki której już przegrałem mecz bo jej opis jest nijaki. Hrabia Caldwell na końcu KAŻDEJ rundy ucieka do najsilniejszej jednostki. KAŻDA TO KAŻDA, a nie, że w ostatniej to jest "pas" a nie koniec rundy. To jest koniec mojej rundy i koniec gry.

Zresztą gra jest często mało intuicyjna. Dla innego przykładu gdy używamy Tojad musimy określić rząd. Po co to komu skoro i tak bije w wybrane jednostki niezależnie od rzędu? Pisze to bo ostatnio zrobiłem alt+tab i gdy wróciłem po chwili do gry, to mi karta z boku wisiała jak głupia. Ni na nią kliknąć, ni wrócić to menu wyboru. Okazało się, że jeszcze nie określiłem czy chce uderzyć nią w wroga, czy też chce nią uderzyć wroga lub czy chce w nią uderzyć wroga. W końcu gdy wybrałem opcję, że chce nią uderzyć wroga, mogłem nią dopiero uderzyć wroga bo już konkretniejszym późniejszym wyborze.

Niby nic ale ta frustracja tak powoli się kumuluje gdy doda się wiele dużo poważniejszych jeszcze rzeczy i zamiast alt+tab mam ochotę zrobić alt+f4
 
Jak zatem może nastąpić coś "potem" jeśli nie ma "wcześniej"? "Później" po czymś co nie zaszło?
Tylko, że jest "wcześniej" - tym czymś jest rzucenie karty.

EDIT: Wpadłem na przykład, który to wyjaśnia. Gdy mama mówi dziecku:

"pozmywaj naczynia, a następnie wyrzuć śmieci."

To gdy dziecko po wejściu do kuchni zobaczy, że nie ma brudnych naczyń (bo np. pozmywał je ktoś inny w międzyczasie), to późniejsze zadanie "wyrzuć śmieci" stało się nieaktualne? ;)

Według mnie problemem jest to:

Najpierw dobieramy kartę (warunek), a potem zagrywamy kartę z ręki (efekt).
Uznałeś, że dobranie karty to warunek, natomiast jest to po prostu efekt.

Widocznie Jaskier ma dwa efekty, które są niezależne od siebie.

Jednocześnie zgodzę się z tym, że wiele kart ma nieprecyzyjne opisy i warto nad tym popracować. Chociaż nie wiem jaki był problem z Jaskrem. Skoro przeciwnik nie miał kart na ręce, a rzucił dwie w jednym ruchu to chyba po prostu skończył turę wcześniej (chyba, że istnieją jakieś synergie z ilością jednostek pojawiających się na stole, z którymi się nie spotkałem). To raczej korzyść dla Ciebie ;)

Ja kiedyś wyszedłem z gry, bo w pierwszym ruchu zagrałem Birmę i się okazało, że dobierze ona mi jedną kartę, natomiast odrzucić musiałem dwie.

Jednak jest karta, dzięki której już przegrałem mecz bo jej opis jest nijaki. Hrabia Caldwell na końcu KAŻDEJ rundy ucieka do najsilniejszej jednostki. KAŻDA TO KAŻDA, a nie, że w ostatniej to jest "pas" a nie koniec rundy. To jest koniec mojej rundy i koniec gry.
A inne karty, które dają pasywny efekt na koniec jakiejś tury działają normalnie, gdy kończy się gra i pasujesz? Pytam, bo nie grałem od dawna żadnymi enginami, które dają pasywne efekty na koniec mojej tury.
 
Last edited:
A inne karty, które dają pasywny efekt na koniec jakiejś tury działają normalnie, gdy kończy się gra i pasujesz? Pytam, bo nie grałem od dawna żadnymi enginami, które dają pasywne efekty na koniec mojej tury.
Karty Obrońcy Mahakamu i Anglais rosną po "Pas" jeśli warunki są spełnione.
 
Obrońcy Mahakamu dostają +1 po "Pas".
Ok, dzięki za info ;)

W takim razie, któraś grupa kart do poprawy. Albo te co po pasie przestają działać, albo te co działają :D

Pytanie jeszcze do @Airoder - po której stronie był Hrabia? Bo jeżeli po stronie przeciwnika, to pewnie z tego powodu się nie uaktywnił (karta zadziałała podobnie jak pogoda rzucona na rząd przeciwnika).
 
po której stronie był Hrabia? Bo jeżeli po stronie przeciwnika, to pewnie z tego powodu się nie uaktywnił (karta zadziałała podobnie jak pogoda rzucona na rząd przeciwnika).
Tak, po stronie przeciwnika. Pogoda moim zdaniem także powinna odpalać się po ostatnim ruchu. Nie jestem pewien ale przed HC chyba tak było.
 
Myślę że powinno być jasno powiedziane, że albo wszystkie karty działają po pasie albo żadna nie działa.
 
Problemem tu jest, że karta była po stronie przeciwnika.
Skoro powinien się odpalić jej efekt to teoretycznie wszystkie pasywne umiejętności na stole przeciwnika też.
Wydaje mi się, że przed hc też pogoda się nie odpalała po pasie kończącym rozgrywkę (ale pewny nie jestem bo pogoda grałem ostatni raz jakoś w marcu).
Obecny system (odpalają się efekty po twojej stronie) dla mnie jest ok i raczej sprawiedliwy.
 
Problemem tu jest, że karta była po stronie przeciwnika.
Skoro powinien się odpalić jej efekt to teoretycznie wszystkie pasywne umiejętności na stole przeciwnika też.
Wydaje mi się, że przed hc też pogoda się nie odpalała po pasie kończącym rozgrywkę (ale pewny nie jestem bo pogoda grałem ostatni raz jakoś w marcu).
Obecny system (odpalają się efekty po twojej stronie) dla mnie jest ok i raczej sprawiedliwy.
Chciałbym zaznaczyć, że tutaj nie debatujemy czy to sprawiedliwe czy nie, czy też ma się odpalić czy też nie. Chodzi o klarowność opisu karty i wolałbym pozostać przy tym a nie rozwodzić się nad zasadnością działania karty, bo są od tego już inne tematy. Opis powinien zostać tak skonstruowany, by nie pozostawiać wątpliwości.
 
Mi się zdaje że wszystkie karty z umiejętnością odpalajacą się na koniec tury działają po pasie.
 
Chciałbym zaznaczyć, że tutaj nie debatujemy czy to sprawiedliwe czy nie, czy też ma się odpalić czy też nie. Chodzi o klarowność opisu karty i wolałbym pozostać przy tym a nie rozwodzić się nad zasadnością działania karty, bo są od tego już inne tematy. Opis powinien zostać tak skonstruowany, by nie pozostawiać wątpliwości.
Dla mnie w przypadku hrabii wątpliwości nie ma. Karta nie była na Twojej stronie bitwy więc gdy zakończyła się tura to jej zdolność się nie odpaliła.
 
Dla mnie w przypadku hrabii wątpliwości nie ma. Karta nie była na Twojej stronie bitwy więc gdy zakończyła się tura to jej zdolność się nie odpaliła.
Nie odpaliła się bo? Pisze wyraźnie bo zakończeniu tury. Nie pisze o tym, że musi być po mojej stronie. Sugerujesz się wiedzą, którą już posiadasz a nie faktycznie tym, jak karta powinna zostać opisana. Z mojej strony to wszystko bo to zaczyna być dyskusja dość jałowa.
 
Nie odpaliła się bo? Pisze wyraźnie bo zakończeniu tury. Nie pisze o tym, że musi być po mojej stronie. Sugerujesz się wiedzą, którą już posiadasz a nie faktycznie tym, jak karta powinna zostać opisana. Z mojej strony to wszystko bo to zaczyna być dyskusja dość jałowa.
Czyli według Ciebie karty takie jak Wzmocniony trebusz, obrońcy mahakamu czy inne karty robiące coś na koniec tury powinny działać po każdym wciśnięciu guzika "koniec tury". Akurat Calldwel jest dobrze opisany. Bo nie widzę powodu dlaczego miałby działać inaczej i dodatkowo mielibyśmy uznawać to za błąd gry, skoro działa jak wszystkie końcoturowe karty.
 
Last edited:
Nie odpaliła się bo? Pisze wyraźnie bo zakończeniu tury. Nie pisze o tym, że musi być po mojej stronie
W takim razie polecam temat Pytania do twórców Gwinta. Z niego dowiesz się czy karta działa poprawnie, czy też nie. Ja nią nie grałem (pomijając PTR, gdzie przenosiła się do innego rzędu nawet gdy ten, w którym była posiadał najwyższą jednostkę), więc możliwe że źle interpretuje jej zachownie. Natomiast tam odpowiedzą Ci czy działa zgodnie z planem i po prostu opis jest niejasny (lub to co się dzieje po pasie), czy też jest jakiś bug z tą kartą.

Sugerujesz się wiedzą, którą już posiadasz a nie faktycznie tym, jak karta powinna zostać opisana.
Generalnie opieram posty na swojej wiedzy ;)
 
Czyli według Ciebie karty takie jak Wzmocniony trebusz, obrońcy mahakamu czy inne karty robiące coś na koniec tury powinny działać po każdym wciśnięciu guzika "koniec tury". Akurat Calldwel jest dobrze opisany. Bo nie widzę powodu dlaczego miałby działać inaczej i dodatkowo mielibyśmy uznawać to za błąd gry, skoro działa jak wszystkie końcoturowe karty.
Uważam, że powinny działać zgodnie z opisem a opis nie powinien zostawiać żadnych wątpliwości i być klarowny by nie tworzyć nowym graczom niepotrzebnych frustracji w przyszłości. Tyczy się to każdej karty i każdego opisu.
 
Moim zdaniem karta działa zgodnie z opisem, ale rozumiem, ze opis jest na tyle lakoniczny, że może wprowadzać w błąd nowych graczy. Każda karta która ma zdolność odpalaną na koniec każdej tury odpala się na koniec każdej tury gracza na którego jest połowie. Jeśli Caldwell jest na połowie przeciwnika to tylko na koniec jego tury się odpali jego zdolność, a nie na koniec Twojej nawet jeśli to Ty zagrałeś tą kartę.
 
Hej!

Wrzucam do działu Rozgrywka - chociaż nie wiem, czy nie powinienem zgłosić tego jako bug (dział techniczny)?

Sytuacja z wczoraj:
  • mój przeciwnik nie ma już kart w decku (jednak czasem NG Mill zadziała :p ),
  • zagrywa kartę Jaskier: Poeta (PL: Dobierz kartę, a następnie zagraj kartę / ENG: Draw a card, then play a card.),
  • Jaskier: Poeta nie dobiera żadnej karty ale pozwala na zagranie karty z ręki.
Opis umiejętności Jaskra: Poety - czy to po polsku, czy to po angielsku - nie pozostawia wątpliwości. Najpierw dobieramy kartę (warunek), a potem zagrywamy kartę z ręki (efekt).
Skoro nie ma możliwości dobrania karty - warunek nie zostaje spełniony - to i efekt nie powinien być zrealizowany.

Zresztą taką sytuację mamy przy karcie Isbel: jeżeli jeden z graczy nie ma już kart w decku, umiejętność Isbel pozostanie nieaktywna.

Zwracam zatem uwagę na brak konsekwencji dot. umiejętności kart, lub na bardzo nieprecyzyjny opis działania karty Jaskier: Poeta.

Pzdr! ;)


Witam...
mam podobne spostrzeżenie - chciałem to gdzieś wrzucić żeby twórcy gry mogli się do tego odnieść. (jestem w miarę nowym graczem więc nie mam opanowanego wszystkiego na 100%) ale...

grałem przeciw królestwom północy i przeciwnik zagrał kartę (nie mogę jej znaleźć a nie zapamiętałem nazwy - miała wymierną siłę i efektem jej dodatkowo było to, że zagrywała wierzchnią kartę z mojej talii do mojego rzędu) wzywając z mojej talii do mojego rzędu kartę Aguara: lisica - kiedy została ona zagrana nic się nie wydarzyło - tzn. została dodana do rzędu ze swoją siłą bez wykorzystania jej umiejętności, i dalej - chodzi o to, że w dalszej części rozgrywki przeciwnik zagrał kartę która przywoływała kartę z mojego cmentarza do rzędu przeciwnika . Przeciwnik wezwał w ten sposób właśnie kartę Aguara: lisica i mógł wykorzystać jej zdolność. wydaje mi się że jest to pewna niekonsekwencja w wykorzystaniu karty.
-- - ktoś , coś ?