Z tego co pamietam to w czasie jeden z bitew pojawili sie wlocznicy, ale nie Filipa tylko Aleksandra. I nie byla w jakis sposob wyeksponowana. Bitwa miala przebieg...dosc naturalny. Bez zbednych, bohaterskich "ciekawostek".Kogut said:No a właśnie - są może w filmie pokazani ci włócznicy o 3-metrowych włóczniach (formacja stworzona przez Filipa II - nikomu nie pozwoliła podejść na zasięg broni...).
..khem....khem...nie wiem co ten post miał wyjaśniać ale ja nie zrozumiałam intencji ani powiązania za bardzo A teraz coś z zupełnie innej beczki i nie dotyczące wyżej cytowanego Drhaconis'a...Siba Ah w innym temacie wyjaśnił niejasności dot. płytówki i mam nadzieję już każdy kto miał wątpliwości po całej serii postów wkońcu uwierzy,że przecięcie tejże zbroi jest po prostu niemożliwe - to samo dotyczy legend o przepaławianiu kamieni itp. - takie informacje można sobie między bajki włożyć - przynajmniej jeśli chodzi o rzeczywistość - w grach jest możliwe wszystko - ważne aby tylko te dwa światy nie myliły się co niektórym ...Drhaconis said:A właściwie broń nie wiąże się po trosze z filmem?Bez historii nie było by bohaterów,bez bohów broni(kto by nimi walczył?).Jak by nie było historii ani bohów(i broni)nie było by o czym sensownych filmów robić... Ale swoją drogą filmy tu nie pasują...
Chyba jednak w tym temacie o co innego chodzi... Tu chodzi raczej o to, aby każdy wypowiedział się, która broń najbardziej mu się podobała, a która była nierealna... Też do końca nie rozumiem idei tego postu... Mógłbyś dokładniej wytłumaczyć?Drhaconis said:A właściwie broń nie wiąże się po trosze z filmem?Bez historii nie było by bohaterów,bez bohów broni(kto by nimi walczył?).Jak by nie było historii ani bohów(i broni)nie było by o czym sensownych filmów robić... Ale swoją drogą filmy tu nie pasują...
hmmm...halabardy miały hak do ściągania jeźdźców z koni a to o czym mówisz przypomina też nieco gizarmę lub rohatynę - chociaż granice rozróżnialności tych broni czasami bywają niewidoczne - można też wspomnieć o glewii dł.2-2.5m i jej japońskim odpowiedniku - naginata.Volvas said:Niektóre halabardy np. miały ostre zakończenie jak piki, z jednej strony miały szerokie ostrze do walki z piechotą, z drugiej długie, nieco zagięte służące (uwaga) do wbicia koniowi w brzuch i rozpłataniu mu wnętrzności....
- późnośredniowieczny puginał o cieńkiej, ostrej głowni której kształt był ściśle związany z użyciem. Mizerykordia bowiem służyła do zadania przeciwnikowi odzianemu w zbroję płytową ostatecznego ciosu - przez przebicie pancerza, bądź przeciśnięcie jej pomiędzy płytami pancerza. W źródłach mizerykordia wymieniana jest właśnie w okresie wejścia do szerszego użytku uzbrojenia płytowego - wieki XIV i XV. Jej nazwa może być myląca - pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego miłosierdzie......a tu obrazek ../uploads/Geno/2005-02-02_190311_mizerykodia.JPGRioo said:Pytanie do kogoś kto sie na tym zna (Geno? ) w Bożych bojownikach często pojawia się broń mizerykordia. Co to jest? Jak wygląda? Moze jakiś link do zdjęcia?Z góry thx
Jeśli mnie pamięć nie myli to gdzieś max 30 cm .......Rioo said:Geno -> lubię takie przypadki Jakiej wielkości była to broń? (tak mniej więcej w cm )