Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    SUGESTIE
  • FABUŁA
    ZADANIA GŁÓWNE ZADANIA POBOCZNE KONTRAKTY
  • ROZGRYWKA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    PC XBOX PLAYSTATION
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA)
TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA)
INNE GRY
Menu

Register

Broń i zbroje wszelakie w grach, filmach i książkach

+
Prev
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • …

    Go to page

  • 22
Next
First Prev 4 of 22

Go to page

Next Last
U

username_2059783

Forum veteran
#61
Oct 21, 2004
...okey Galdor - rzeczywiście - troszkę podmalowałem ,w dłonie - faktem jest ,że wyskakiwał do góry - ale potem opadał w dół i wiedźmin go przechwytywał - miecz nie bumerang sam w dłonie nie wpadnie...tak gwloi wyjaśnienia nieścisłości..........
 
D

draghmar

Forum veteran
#62
Oct 21, 2004
Ale na dobry temat weszliscie. Bo o ile Geraly pomagal sobie wyskakiwaniem miecza to co maja zrobic inni bohaterowie zmuszani przez swych tworcow do wyciagania i co gorsze chowania miecza na plecy. Ciekawi mnie czy jest mozliwe wycuagniecie dlugiego miecza i schowanie go. A tak moze byc w Wiedzminie.
 
U

username_2059783

Forum veteran
#63
Oct 21, 2004
....możnaby jakiś empiryczny wzór wyprowadzić ale rzeczywiście nie wyobrażam sobie jak można wyciągnąć miecz dłuższy niż powiedzmy 120-130cm zza pleców....
 
D

draghmar

Forum veteran
#64
Oct 21, 2004
Geno said:
....możnaby jakiś empiryczny wzór wyprowadzić ale rzeczywiście nie wyobrażam sobie jak można wyciągnąć miecz dłuższy niż powiedzmy 120-130cm zza pleców....
Click to expand...
Ja nie wierze, ze da sie normalnie wyciagnac/schowac cos sluzszego go od krotkiego miecza.
 
E

endryu80

Forum veteran
#65
Oct 22, 2004
Z tym wyskakiwaniem miecza to bylo tak "Prawa reka wiedzmina blyskawicznie pomknela do gory ponad prawe ramie, w tym samym momencie lewa targnela mocno za pas na piersi, przez co rekojesc miecza sama wskoczyla do dloni." Czyli, moim zdaniem, chodzilo o to zeby wiedzmin nie siegal gdzies za plecy starajac sie wydobyc ostrze ale wykonujac naturalny ruch prawa reka (sprobujcie ) i targajac za pas sprawial ze rekojesc faktycznie "wskakiwala" mu do reki. Nie probowalem w rzeczywistosci czy dziala ale w ksiazce sie sprawdza. A jesli chodzi o chowanie miecza to zgodze sie z Draghmarem iz cos dluzszego niz miecz jednoreczny trudno byloby schowac, sprobujcie chocby z "bokenem" (taki drewniany miecz cwiczebny). Trzeba by manipulowac z pochwa przewieszona na plecach
 
T

trojan_z_da

Forum veteran
#66
Oct 22, 2004
Nie tylo manipulować pasem przerzuconym przez korpus - należy też wygiąć ciało do przodu - ot, wypiąć się . Jak się zrobi to szybko to miecz rzeczywiście wpadnie do ręki sam. Gorzej jak się będzie miało oręż o długości przekraczającej 1.50m - to wtedy jest problem dopiero.
 
U

username_2059979

Forum veteran
#67
Oct 22, 2004
Chodzi tylko o to,by pochwa nie była sztywno do pleców przyczepiona, jeno mozna jej wylot było podnieść. To w zupełności wystarcza
 
Y

yavin

Forum veteran
#68
Oct 22, 2004
Wracając do broni drzewcowej - jest bardzo groźna, i sprawdza się w bitwie nie tylko przeciwko jezdnym. Władający bronią drzewcową sam sobie dba o pole do manewru, jego ciosy są potężne, szybkie, sztychy bardzo mocne itp. Fakt, jak ktoś podejdzie zbyt blisko to się robi problem (choć zawsze można złapać w połowie drzwca). Ale tu jest sytuacja analogowa do piki - spróbujcie walczyć piką na pojedynku albo w bitwie, gdy wszyscy dookoła machają mieczami... Ale w momencie, gdy zastosuje się odpowiednią taktykę, pika staje się groźna, a do momentu załamania formacji to wróg ma problem, nie pikinierzy. Słyszałem o pewnej kobiecie w bractwie rycerskim, która była za słaba żeby używać skutecznie innej broni, więc walczyła bronią drzewcową. Dwóch gości z tarczami przed nią, ona za nimi i 'robili' z wielką skutecznością. Inna ciekawa sprawa - jak byłem młodszy, tłukliśmy się z kumplami kijami. Jako słabeusz miałem przechlapane, ale do momentu aż znalazłem kijek mojej wysokości i walczyłem jak włócznią. Wygrywałem każdą walkę na trafienie aż moją 'dzidę; połamali ;] . I jesli musiałbymł złapać za jakąś broń i walczyć, tuż za AK byłaby spisa ;]Co do długich mieczy - zza pleców wyciągało się je po prostu w kilku ruchach. Jak ktoś chciał szybko i niespodziewanie chlasnąć czymś w mordę to kupował nóż. A ciężkie miecze żeczywiscie wyjmowało się przed bitwą. Shurikeny, w Wiedźminie (może i nie tylko nie wiem) oriony, u nas zwane gwiazdkami ;] - wcale nie trzeba być mistrzem, żeby tego używać. Do 10 metrów spokojnie można nauczyć się trafiać w człowieka. Byleby doleciało, wbije się na 100$ (testowane na drzwiach w szkole...nie przez mnie). Oczywiście, jak we wszystkim żeby osiągnąć finezję, trzeba włożyć sporo wysiłku. Ale szczerze mówiąc, jakbym kupował coś do samoobrony, to lecę do sklepu po shurikeny, od 20 zeta za sztukę ;].
 
Y

yavin

Forum veteran
#69
Oct 22, 2004
Aha, turbany :] Oczywiście nie zapewniały lepszej ochrony od hełmów, ale od ciosów z samej góry mogły uchronić. Ciężko było takie zwoje materiału przeciąć, i amortyzowały uderzenie. Oczywiście hełmy zasłaniały najczęściej całą głowę, nie tylko twarz. Co ciekawe, dlatego szabla się u nas między innymi tak dobrze przyjęła, gdyż dzięki zakrzywieniu przecinała muzułmanom szmaty i zaraz potem łby, czego proste miecze nie zawsze dokonywały.
 
Y

yavin

Forum veteran
#70
Oct 22, 2004
Pytanie do Wiedzących. Czy normalnie w bitwę nie brało się kilku broni? Tzn. ktoś startował z halabardą, to miał przy sobie miecz, nadziak itd. Jak przeszli przez piki to nie bili golasów, pikinierzy rzucali piki i sięgali po inną broń, bardziej stoswną na dany moment. Np. husarz miał oprócz kilku 'kijaszków' szablę, nadziak, koncerz... dwa pizdolety... Tylko ile przeciętnie zabierał ze sobą rycerz idący do bitwy na pieszo?
 
U

username_2059979

Forum veteran
#71
Oct 22, 2004
Słusznie prawisz o broni drzewsowej, we wprawnych rękach może być śmiertelnie groźna...Jeśli chodzi o szurikeny, to fakty, aby się wbiły to nie problem, ale aby zrobiły prawdziwą krzywdę, to już trudniej. Trzeba zatrutej, albo trafić w witalny punkt. Nie polecam jako broń do samoobrony, bo łatwo tylko rozdrażnić przeciwnika, a zwaszcza grupę... Co do turban vs hełm, to rzeczywiście, zamknięty hełm z pewnością stanowił lepszą ochronę. Oczywiście najlepsza bya hybryda tych dwóch rodzajów osłony.A szabla u nas tak dobrze się przyjęła nie tylko dzięki tej cesze, że dobrze cięła szmaty, ogólnie to świetna broń, zwłaszcza w pojedynku. A polska szabla nie miaa sobie równych.
 
Y

yavin

Forum veteran
#72
Oct 22, 2004
Czy pełen pancerz płytowy nie chronił przed strzałami z łuków całkowicie? Twardy, powodujący rykoszetowanie strzał... Czy stado ciężkiego rycerstwa nie była praktycznie niewrażliwe na ostrzał z łuków? Albo kusz?
 
U

username_2059979

Forum veteran
#73
Oct 22, 2004
Każdy pancerz miał słabe punkty, spojenie, etc.Poza tym nawet zbroja płytowa nie chroniła przed długim łukiem angielskim (vide bitwa pod Agincourt), ponoć dobry łucznik był w stanie przedziurawić rycerza na wylet ze stu kroków...Czytałem że walijski łuk z cisu miał naciąg w granicach 140 kilo, choć nawet mi w to wierzyć się nie chce... W ogóle strzały mają to do siebie, że "penetrują" pancerz dziurawiąc go wraz z właścicielem...
 
M

muluculus

Forum veteran
#74
Oct 22, 2004
Można też zbić konia, a rycerza bez konia, w pełnej płytowej zbroi chyba łatwiej zebić.
 
U

username_2059979

Forum veteran
#75
Oct 22, 2004
Cóż, ponikąd... Niestety, konie też bywały opancerzone. Poza tym rycerz często przeżywał upadek z konia, a twierdzenie, że zbroje bardzo ograniczały zasięg ruchów etc to mity.Prawda jest taka, że rycerz w zbroji nie był zwinny jak gazela, jednak zmyślne łączenia i zawiasy umożliwiały mu całkiem sprawne poruszanie się. Zwąszcza w fazie bitwy, w której wojaska sie bezpośrednio ścierały, rycerz nawet bez konia był śmiertelnie groźny
 
Y

yavin

Forum veteran
#76
Oct 22, 2004
W dobrze skrojonym ;] pancerzu płytowym człowiek był w stanie normalnie skakać i chodzić na rękach, oczywiście jeśli jego mięśnie mu na to pozwalały. Lepsze były japońskei pancerze (nie płytowe) gdyż były lżejsze, ale znowu mogły namoknąć... i wtedy było ciężko. Dosłownie.
 
T

trojan_z_da

Forum veteran
#77
Oct 22, 2004
Żadna zbroja nie wytrzyma uderzenia mojej ulubionej broni - cepa bojowego . Czy z metalu czy z drewna (tym bardziej hehe) to i tak takie walnięcie skutecznie eliminuje z walki.
 
B

bloodyguy

Forum veteran
#78
Oct 22, 2004
Generalnie jak się strzelało to tak żeby trafić w spojenie. I wtedy strzała lub bełt wchodził w właściciela zbroi :]
 
T

trojan_z_da

Forum veteran
#79
Oct 22, 2004
To zależy jeszcze od strzały i od łuku. Jak się walneło z dobrego łuku - strzałą do zabijania koni - taka szeroka - to się prawie nie zsuwała po zbroi tylko się ładnie wbijała - tylko jak mówię: ona niestety do tego nie służyła - lepiej się z niej konie zabijało.
 
Y

yavin

Forum veteran
#80
Oct 22, 2004
Trafić w płaski kawałek zbroi - ciężko. Po za tym jeszcze jest gruba przeszywanica (mogłem się rąbnąć w literkach, poprawcie) - możliwe było wyciągnięcie z c'iała' strzały, która tak naprawdę utkwiła w ubranku. Generalnie, życzę powodzenia w celowaniu w spojenia, z broni palnej ciężko by było, z łuku jeszcze ciężej. Możliwe że możliwe, słyszałem o tym, że byli łucznicy, którzy celowali w walce. Podobno pewien rycerz (Polak ;) ) który jak wjeżdżał do miasta złapał rękoma za belkę i ścisnąwszy konia udami podniósł się. W grach typu rpg rzeczywiście da się wyćwiczyć bohatera, który siedząc na kiblu z procy powstrzymałby natarcie dywizji pancernej. Ale chodzi mi konkretnie o to, czy oddział np. 300 łuczników jak huknie gdzieś salwę czy ze sporej odległości zrobi krzywdę jakimś 'sardynkom'. I znowu gwoli ścisłości - nie 100 łuczników na 100 ciężkiej piechoty. Wiadomo kto kogo wyrżnie. Raczej o mądre wykorzystanie oddziałów mi chodzi i pewne proporcje skuteczności, a nie odpowiedzi typu - jak trafisz w oczodół, to wtedy...Co do cepa bojowego - no pewnie, jak trafi to wbije w ziemię. Zresztą, to jest urok ciężkiej broni. Tak samo z mieczem dwuręcznym. Tego się nie blokuje, cios z góry jest nie do powstrzymania (podobno ciężki pawęrz może wytrzymać, kumpel który jest w bractwie tak twierdzi). Ale jak z parowaniem? Czy da się taki cios sparować (czyli zbić na bok, jak nie to poprawiajcie!)I wracając do shurikenów - na ulicy można zawsze wroga 'najpierw osłabić', zresztą drechy nie będą ryzykowały zdrowia. Byleby mocno rzucić, w drewniane drzwi w mojej szkole wbił się nóż do rzucania, ale tępą stroną. ;] Więc broń taka jest groźna wcale nie w rękach specjalisty. I kto by myślał, że techniki walki ninja staną się taki bliskie ratowaniu własnego zdrowia w dzisiejszych czasach? ;]
 
Prev
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • …

    Go to page

  • 22
Next
First Prev 4 of 22

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.