Walka w tym stylu pewnie wygląda po prostu lepiej, mimo że "laser" miecza masy mieć nie powien. Do tego trzeba brać pod uwagę, że aktorzy na planie walczą świecącymi badylami które środek ciężkości mają już normalnyTak z pamięci, czyli z niczego, kojarzę sceny, które sugerowałby, że jednak jest tam masa.
Zamawiałem w środę późnym wieczorem w media expert, przesyłka dotarła do paczkomatu w piątek około 10:00. Więc nieładnie z ich strony.
Walka w JKO i JKA wciąż cieszy mnie bardziej, aczkolwiek jest całkiem przyjemnie. Nadmieniam jednak, że gram na najniższym poziomie trudności. Feeling jest dużo bardziej sequelowy, nie jest to prequelowe "lizanie się" ostrzy. Jak słyszysz dźwięk uderzenia klingi o cokolwiek, to widzisz z czego to wynika, animacje są spoko, efekty też cieszą oko.@PATROL Jak wygląda walka mieczem świetlnym? Wiarygodnie, czy jest to macanie świecącym balonikiem i iskry?
Od czasu starej serii Jedi Knight nie spotkałem się z grą, która dobrze by to oddawała, i niestety zabija to dla mnie całą wczuwkę.
Być może to wina straszliwej posuchy, bo co mieliśmy w ostatnich latach? Słabe i skandalicznie krótkie Force Unleashed 2 w 2010 roku, pięć lat później średniego i pozbawionego fabuły Battlefronta i po kolejnych dwóch latach Battlefronta 2 z fajnym trybem sieciowym, ale krótką i bardzo słabą kampanią. Podsumowując, w ciągu dziewięciu lat dostaliśmy trzy w najlepszym razie średniaki, od biedy można by dodać do tego jeszcze gry z serii Lego (Wojny Klonów w 2011 i Przebudzenie Mocy w 2016). Pomijam jakieś drobiazgi na telefony czy inne bzdury. Krótko mówiąc, posucha taka że aż się płakać chce i dlatego gra wybijająca się chociaż trochę ponad przeciętność jawi się jako objawienie. No i po prostu fajnie się w to grapóki co chciałem trochę ochłodzić atmosferę, bo wnioskując po wypowiedziach innych forumowiczów, można odnieść mylne wrażenie, że jest to jakaś wybitna gra
W filmach sprawa jest prostsza, bo twórcy za pomocą odpowiedniego kadrowania, montażu itd. Mogą ukryć zbyt dużą brutalność, nie muszą pokazywać tryskającej krwi i wypadających flaków. W grze nad wszystkim kontrolę ma gracz i trochę dziwne byłoby ćwiartowanie przeciwnika na małe kawałeczki bez pokazywania co najmniej potoków krwi. Musieliby zrobić z enpeców kukły, które w środku wypełnione są co najwyżej czerwoną galaretką. Kiepsko by to wyglądało.ta gra ma PEGI 16 więc zdecydowanie nie jest skierowana do maluszków. Pomijam już fakt, że filmowe epizody 4-6 oraz 1-2 miały kategorię PG (a więc praktycznie najniższą możliwą), a jakoś odcinanie kończyn, głów czy rozcinanie na pół było tam obecne i to nie tylko w przypadku droidów. Nawet w animowanych Wojnach Klonów występują takie akcje mimo iż serial jest dość dziecinny. Chętnie bym się dowiedział co stało za takim wyborem twórców.
Paaanie, miecze świetlne wypalają rany więc nie ma mowy o tryskającej krwi i wypadających flakachMogą ukryć zbyt dużą brutalność, nie muszą pokazywać tryskającej krwi i wypadających flaków. W grze nad wszystkim kontrolę ma gracz i trochę dziwne byłoby ćwiartowanie przeciwnika na małe kawałeczki bez pokazywania co najmniej potoków krwi.
Teraz mi się przypomniało, generalnie w Jedi Knight/Academy domyślnie było można obciąć komuś np. dłoń w przypadku finishera, ale dopiero po wpisaniu odpowiedniej komendy w konsoli włączał się tryb pełnego rozczłonkowywania, czyli każdy celny cios mieczem powodował utratę głowy lub kończyny.HuntMocy said:Nie pamiętam już czy w serii Jedi Knight trzeba było używać komend lub kodów o czym wspominał @Chodak, ale na pewno nie było tak że każdy zabity przeciwnik leżał rozczłonkowany na ziemi. Czasem ucięło rękę lub nogę, czasem ucięło głowę, a czasem nic.
I teraz zaczałem się zastanawiać, czy grać dalej w "czystą" wersję, czy czekać na tego ewentualnego moda.Znając życie, na wersji PC modderzy pewnie to wrzucą jakoś w grę.