Jarosław Boberek.Kto będzie dubbingował Chewbacce w polskiej wersji?
@Nars Dla mnie ten szybki wzrost mocy nie przeszkadzał, bo jak wcześniej mówiłem czuło się, że jesteś Bogiem. Asokę lubię, ale to Marek jest moim ulubionym uczniem Vadera, a to ze względu na swoją historię...nie, inaczej - ze względu na archetyp postaci jaki sobą reprezentuje. Fabuła była przeciętna, wystarczają dla gry/blockbustera, ale archetyp jest niesamowity. Postać, która cały czas porusza się po ciemnej stronie mocy, chce dowiedzieć się kim jest i przezwyciężyć swoje dziedzictwo (chodzi mi o ciemną stronę mistrza, a nie jasną stronę rodzica). Porusza się na granicy dwóch stron, co czyni go nieokreślonym i wyjątkowym. Osiąga bardzo wiele, a w kulminacyjnym momencie to ty wybierasz kim tak naprawdę zostanie.@Fantazjel
Force Unleashed działało jako typowe power-fantasy, ale fabularnie się rozpadał, gdy człowiek sobie uświadomił jak potężny się stał Galen w niesamowicie krótkim okresie czasu.
Myślę, że dużo lepszym substytutem "Starkiller'a" jest Ahsoka.
Naprawdę? Przysiągłbym, że głos należy do Lupity N'yongo, która wciela się w rolę Maz Kamaty.[*]słowa "force is calling to you" według bloga Disney'a są wypowiedziane przez Leię, co otwiera furtkę do spekulacji odnośnie jej umiejętności w posługiwaniu się mocą
Według disneyowskiego bloga, naprawdę. Choć w netach trwają rozkminy. Np. w polskiej wersji (dubbing) wyraźnie słychać, że kobiece kwestie są wypowiadane przez przynajmniej dwie aktorki (w innych wersjach językowych zresztą też).Naprawdę?
Niet, jak rozumiem ta kwestia jest tam poruszona?A co do romantycznego wątku Hery i Kanana, czytałeś może New Dawn?
Yep,Niet, jak rozumiem ta kwestia jest tam poruszona?
O ile mi wiadomo, to tak. Komiks powstał na podstawie scenariusza do niewyemitowanych odcinków Clone Wars. Podobnie dokończony został wątek Ventress, tylko, że ona dostała książkę Dark Disciple również opartą o scenariusz niewyemitowanych odcinków Clone Wars.Son of Dathomir jest wliczany do kanonu?
Mi udało się ukończyć New Dawn, Tarkin, Heir to the jedi, Lords of the Sith i Dark Disciple.Son of Dathomir jest wliczany do kanonu?
A odnośnie książek, Tarkin za mną i prawie połowa Lordów Sithów. Luceno napisał dosyć solidną książkę, pełną informacji o galaktyce i postaciach, aczkolwiek fabuła jest nieco prosta i rozwleczona, przez to może się dłużyć. Niemniej jednak Tarkin jest rozwinięty świetnie, pasuje do wizji z Wojen Klonów, Rebeliantów i Nowej Nadziei. Lordowie mają lepsze tempo jak na razie, czyta się ich przyjemniej, a najciekawsze jeszcze chyba przede mną. Ktoś już ma za sobą obie bądź jedną z nich?
A to ja czekam na Uroborosa i Egmont, nie chcę płacić dwa razy więcej za książkę, a z ekranu czytać nie lubię. Lordzi faktycznie coraz lepsi. Nie czytałem niczego ze starego kanonu, więc jak wyglądały Clone Wars nie wiem, ale tak czy siak przeczytam wszystko z nowego kanonu, oprócz parafraz filmów. Poza tym lubiłem i Maula i Ventress i jestem ciekaw jak dalej potoczyły się ich losy, szczególnie tego pierwszego, liczę na to, że Egmont w którymś numerze wyda Son of Dathomir w Polsce. Tempo wydawcy narzucili niezłe, obudzili się stosunkowo wcześnie, więc mam nadzieję, że sprzedaż będzie ok i w Polsce ukaże się absolutnie wszystko z nowego kanonu.Mi udało się ukończyć New Dawn, Tarkin, Heir to the jedi, Lords of the Sith i Dark Disciple.
Lordzi chyba najlepsi, choć Taekin też dobry. Heir to the Jedi jest kiepski (męczyłem się z tą książką) New down jes ok, Dark Disciple całkiem fajny, czyta się trochę jak epizody Clone Wars ale jest przyjemnie. Jeśli ktoś jest fanem Ventress to trzeba przeczytać. Tych ostatnich nie czytałem, podobno Aftermath jest słaby, a nieoczekiwanie pozycja dla młodych dorosłych Lost Stars jest warta uwagi.