Ciemna strona mocy - uniwersum Star Wars

+

Ciemna strona mocy - uniwersum Star Wars

  • Luke Skywalker

    Votes: 22 11.8%
  • Yoda

    Votes: 65 34.8%
  • Palpatine

    Votes: 5 2.7%
  • Obi-Wan Kenobi

    Votes: 30 16.0%
  • Qui-Gon Jinn

    Votes: 5 2.7%
  • Darth Vader

    Votes: 37 19.8%
  • Hrabia Dooku

    Votes: 3 1.6%
  • Mace Windu

    Votes: 20 10.7%

  • Total voters
    187
 
Mnie dla odmiany hype nie ominął. Śledziłem newsy z wypiekami na twarzy, zarywałem nocki, by obejrzeć trailery w momencie ich premiery, od trzech lat spekulowałem na forach, a od tygodnia bardzo ostrożnie poruszam się po internetach. Generalnie, napaliłem się jak szczerbaty na suchary. Tylko Wiedźmin potrafi wyciągnąć ze mnie podobnego geeka. Pierwsze wrażenia, które pływają z neta, to miód na moje skołatane nerwy, bo jednak gdzieś tam głęboko ukryta tliła się obawa, że na przekór wszystkim pozytywnym sygnałom, film może być porażką.

W weekend przypomniałem sobie oryginalną trylogię, i że tak powiem my body is ready.

 
Ja tak na serio nahajpowałam się jakieś 2-3 miesiące przed premierą dopiero, wcześniej zajmował mnie Wiedźmak, Inkwizycja, zawsze coś i jakoś tak schodziło, że tylko leniwie co jakiś czas śledziłam newsy, teraz natomiast ledwo wytrzymuję z niecierpliwości, a tu sobota tak daleko...

Co do samego filmu - recenzje naprawdę mega mnie uspokoiły, bo powiem szczerze, że również odczuwałam jakiś taki podskórny lęk, że zostanie to spaprane. Jedyne co mnie trochę martwi to to, że nie widziałam chyba nic nigdzie wspomnianego na temat Kapitan Phasmy - okrutnie mnie ta postać ciekawi, a Gwendoline absolutnie uwielbiam i bardzo bym sobie życzyła, żeby miała okazję się wykazać w tej roli - jak nie w tej części, to przynajmniej w kolejnych.
 
Mnie dla odmiany hype nie ominął. Śledziłem newsy z wypiekami na twarzy, zarywałem nocki, by obejrzeć trailery w momencie ich premiery, od trzech lat spekulowałem na forach, a od tygodnia bardzo ostrożnie poruszam się po internetach. Generalnie, napaliłem się jak szczerbaty na suchary. Tylko Wiedźmin potrafi wyciągnąć ze mnie podobnego geeka. Pierwsze wrażenia, które pływają z neta, to miód na moje skołatane nerwy, bo jednak gdzieś tam głęboko ukryta tliła się obawa, że na przekór wszystkim pozytywnym sygnałom, film może być porażką.

W weekend przypomniałem sobie oryginalną trylogię, i że tak powiem my body is ready.


Zaledwie kilka minut przed przeczytaniem Twojego posta zapewniałem kogoś o gotowości mojego ciała. Mnie fabularnie nic już raczej nie zaskoczy, ale i tak oczekuję pełnej immersji, przepełnienia nostalgią i dziecięcego entuzjazmu. Będzie cudownie, jestem pewien. Film zobaczę w poznańskim IMAX-ie w piątek o 19:00 w towarzystwie wiernych druhów, także jeśli ktoś się tam pojawi, to można przybić piątkę.

Sam niedawno powtórzyłem sagę, rozkładając ją głównie na okolice ostatniego weekendu.

PT ogląda mi się dobrze, pierwsze dwie części za bardzo wrosły w moje dziecięce lata, bym mógł im odmówić uroku, gdy Ep. III zadebiutował, gdy miałem 13-lat, ale on się moim zdaniem broni licznymi walorami.
OT to oczywiście niedościgniona znakomitość, niezwykle podoba mi się ta klarowność, czystość i nieśpieszne tempo Ep. IV, jednak to Ep. V jest arcydziełem, gdy Ep. VI podoba mi się trochę bardziej, niż większości.
NT, you better deliver. Więcej będę sobie pewnie i tak obiecywał po Ep. VIII, ze względu na osobę reżysera-scenarzysty.
 
Po tym co J. J. zrobił ze Star Trekiem, naprawdę jestem bardzo ciekawy jak poradził sobie z GW. Recenzje sobie czytam, ale właściwą opinię to wyrobię sobie po seansie. :)
 
Tak w ogóle jest już potwierdzenie, czy w napisach początkowych przy tytule jest "Epizod VII"?

Zabrakło tego numerka w tytule to jestem ciekaw, czy chociaż zachowali go we wprowadzeniu filmu.

Patrząc po recenzjach to jest tak jak się spodziewałem. Film jako taki jest dobry, a nawet bardzo dobry, ale hype był tak absurdalnie wysoki (chyba na żaden film tyle osób nie czekało aż tak bardzo w ostatnich latach), że to zdecydowanie za mało.
Myślę że chyba każdy fan oczekiwał od tego filmu ocen rzędu 8/10 i tego typu recenzji. Hype był gigantyczny nie dlatego że film zapowiadał się na arcydzieło kinematografii, a dlatego, że w końcu przypomina to oryginalną trylogię + zdawało się być dobrze napisane i pełne ciekawych bohaterów. Wszystko w ukochanym uniwersum.

Na razie mamy właśnie te recenzje "chłodnych recenzentów" którzy muszą produkcję ocenić jak każdy inny film akcji / Sci-Fi / fantasy. Jak na razie dostaje bardzo dobre oceny, na poziomie poprzednich filmów z gwiezdnej sagi (wykluczyć prequele :p), czyli poziom mniej więcej taki sam, nikt nie spodziewał się przecież czegokolwiek innego.

Czy hype był za duży -Okaże się po reakcjach zwykłych szarych widzów już w piątek.
 
Last edited:
Jestem po nocnym pokazie.

Bez wątpienia najlepsze Gwiezdne Wojny od czasu pierwszej trylogii. Nie jest to film idealny, ale większość "problemów" wynika z dziury czasowej między ep VI i VII.

Kylo Ren jest najlepszym "złym" w historii uniwersum. Kropka. Świetna kreacja Drivera.

Han Solo, to wciąż cyniczny cwaniak, widać że Ford się dobrze bawił.

Rey, dzięki bogom Daisy podołała, naprawdę udana kreacja, po seansie jestem pewien, że udźwignie ciężar bycia główną bohaterką nowego rozdziału Sagi.

Finn, dzięki bogom John podołał, naprawdę udana kreacja, po seansie jestem pewien, że udźwignie ciężar bycia głównym bohaterem nowego rozdziału Sagi.

Kapitan Phasma
...za mało

Leia
...za mało

Poe Dameron, badass.

Luke...
 
999999999999999999999999999999999999/10

---------- Zaktualizowano 03:17 ----------

W życiu takiej kolejki przed kinem nie widziałem. Ledwo na napisy zdążyliśmy. Ale to nawet lepiej, dodatkowa andrenalinka :3
 
Last edited:
Ja też po nocnym pokazie, w zasadzie zgadzam się z Narsem. Jak dla mnie film był fantastyczny, fani star warsów powinni być zadowoleni. Wszystko na wysokim poziomie, tylko chce się więcej.
 
Zerkam sobie tutaj -Same zachwyty, patrzę na forum filmwebu -Same narzekania.

Czyli jest dobrze :p

Ja wybywam do kina na 16, obym nie natrafił na spore kolejki. Ech, a trza było kupować bilet cyfrowy, zamiast do odbioru w kasie.
 
Zajrzałem na Bastion żeby zapytać o drobny szczegół. Dżizas, co za gniazdo hejtu. Dobrze również, że nie odwiedzałem go przed premierą, zrozumieć nie mogę jaką przyjemność oni odnajdywali w rozkminianiu całkiem poważnych spoilerów.

@adventus.991 my mieliśmy już kupione, mimo to kolejka była. Kwestia nieogaru obsługi pewnie.
 
Cieszą pozytywne reakcje. Idę dzisiaj wieczorem ;). Paradoks polega na tym, że niektórzy zarezerwowali bilety już dawno, inni nie mogą się wbić w ten weekend do kin na miejsca, które nie są położone w pierwszych dwóch rzędach, a ja po prostu przeszedłem się wczoraj spacerkiem do kina i jak gdyby nigdy nic zarezerwowałem bardzo solidne miejsce :lol:.
 
Top Bottom