@Szincza
Nie oszukujmy się, ep VII, to soft reboot franczyzy. Od ostatnich dobrych GW minęło niemal 40 lat. Ten film to wiadomość do starych fanów, że "wiemy co stanowiło o sile OT" i szansa dla nowych, by poznać tą magię. Ja jestem świadom "fabularnych nadużyć" tej części, ale jednocześnie, jest to pierwszy film w uniwersum 2.0, więc wiele mu w tym względzie wybaczam. Oczywiście takiej taryfy ulgowej nie będzie miał ep. VIII, ale Rian chyba wie, że nie wystarczy zrobić Imperium kontratakuje 2.0.
Przebudzenie Mocy nie zawiodło tam, gdzie zawieść nie mogło, dostaliśmy energetyczny, pełen akcji i humoru film, ociekający klimatem uniwersum. Dostaliśmy też godnych następców oryginalnej, otoczonej kultem trójki; nowych, młodych aktorów, którzy pokazali, że są w stanie unieść ciężar oczekiwań "nowej generacji" (już za to JJowi należy się ogromna pochwała).
Film oglądałem już dwa razy, przy czym za drugim razem podobał mi się chyba nawet bardziej niż za pierwszym.
Nie oszukujmy się, ep VII, to soft reboot franczyzy. Od ostatnich dobrych GW minęło niemal 40 lat. Ten film to wiadomość do starych fanów, że "wiemy co stanowiło o sile OT" i szansa dla nowych, by poznać tą magię. Ja jestem świadom "fabularnych nadużyć" tej części, ale jednocześnie, jest to pierwszy film w uniwersum 2.0, więc wiele mu w tym względzie wybaczam. Oczywiście takiej taryfy ulgowej nie będzie miał ep. VIII, ale Rian chyba wie, że nie wystarczy zrobić Imperium kontratakuje 2.0.
Przebudzenie Mocy nie zawiodło tam, gdzie zawieść nie mogło, dostaliśmy energetyczny, pełen akcji i humoru film, ociekający klimatem uniwersum. Dostaliśmy też godnych następców oryginalnej, otoczonej kultem trójki; nowych, młodych aktorów, którzy pokazali, że są w stanie unieść ciężar oczekiwań "nowej generacji" (już za to JJowi należy się ogromna pochwała).
Film oglądałem już dwa razy, przy czym za drugim razem podobał mi się chyba nawet bardziej niż za pierwszym.


