Zobaczymy co wymyślą przy Czarnej, bo ta chyba będzie następna sądząc po cieniu na stronie.
Domyślam się. Wtedy mnie jednak nie było. Napisałem więc tutaj, by temat był kompletny.@Eskadro, wyglądem Ciri już się wszyscy pozachwycali, a że nie samymi dupami człowiek żyje to teraz trzeba trochę pomarudzić![]()
O tym nie trzeba mówić, to po prostu widaćEch, tyle marudzenia o opisy, zbyt długie miecze, a nikt nie wspomina, że Ciri ma aktualnie najlepszy tyłeczek w wiedźminlandzie![]()
W końcu Ciri to taka Mary Sue, (niestety) więc kto jak nie ona? Bonharta utłukła, pewno i wiedźmina dałaby radę, choć nie mutantka, a jej szkolenie trwało tyle co nic.Skończy się jeszcze na tym że to gadanie o 'pradawnym źle' w kontekście Gonu nie było dla jaj tylko na serio i wszystko kręci się wokół tego że Gon jest wrogiem ludzkości i tylko Ciri może ich pokonać więc dlatego chcą ją załatwić zanim ona załatwi ich...
Patrząc obiektywnie - masz całkowitą rację. Jednak z drugiej strony ja grając Geraltem wsiąkam całkowicie w lore podsunięte mi poprzednio przez AS-a, a teraz przez REDów. Wybacz więc, ale patrząc na Ciri nie potrafie wykrzesać w sobie innych uczuć, niż to, że "całkiem ładnie mi córa wyrosła". Wczuwając sie w postać po prostu nie jestem w stanie spojrzeć na nią w inny sposób, więc nawet podczas sesji w Playboy'u byłaby dla mnie aseksualna.Ech, tyle marudzenia o opisy, zbyt długie miecze, a nikt nie wspomina, że Ciri ma aktualnie najlepszy tyłeczek w wiedźminlandzie![]()
Przeglądając zamieszczone arty mogę spokojnie patrzeć na Ciri jak na każdą atrakcyjną kobietę. Siadając do gry automatycznie zmieniam punkt widzenia na Geralta-ojca.Patrząc obiektywnie - masz całkowitą rację. Jednak z drugiej strony ja grając Geraltem wsiąkam całkowicie w lore podsunięte mi poprzednio przez AS-a, a teraz przez REDów. Wybacz więc, ale patrząc na Ciri nie potrafie wykrzesać w sobie innych uczuć, niż to, że "całkiem ładnie mi córa wyrosła". Wczuwając sie w postać po prostu nie jestem w stanie spojrzeć na nią w inny sposób, więc nawet podczas sesji w Playboy'u byłaby dla mnie aseksualna.
Coś ze mną nie tak, czy ktoś jeszcze tak ma?
No, nie bardzo.Jest kilka ciąć oburącz. A jeśli da się miecz złapać w dwie ręce, to jest dwuręczny, choćby i mogła go utrzymać w jednej.
Ciri zbliżyła się. Spojrzała. I westchnęła głośno. Obnażyła miecz, szybkim ruchem. Ogień z komina oślepiająco zapłonął na faliście zarysowanym szwie ostrza, zajarzył się czerwono w ażurowaniach zastawy.
- To ten - powiedziała Ciri. - Jak się pewnie domyślasz. Weź do ręki, jeśli chcesz. Ale uważaj, jest ostrzejszy od brzytwy. Czujesz, jak rękojeść klei się do dłoni? Zrobiona jest ze skóry takiej płaskiej ryby, co ma na ogonie jadowity kolec.
- Raja.
- Chyba. Ta ryba ma w skórze malutkie ząbki, dlatego rękojeść nie ślizga się w ręku, nawet gdy się ręka spoci. Zobacz, co jest wytrawione na klindze.
Vysogota pochylił się, przyjrzał, mrużąc oczy.
- Elfia mandala - powiedział po chwili, unosząc głowę. - Tak zwana blathan caerme, girlanda losu: stylizowane kwiaty dębu, tawuły i żarnowca. Wieża, rażona piorunem, u Starszych Ras symbol chaosu i destrukcji... A nad wieżą...
- Jaskółka - dokończyła Ciri. - Zireael. Moje imię.
Ale sama Ciri miodna. Choć ten render to już raczej niemłody jest.- Faktycznie, niebrzydka rzecz - powiedział wreszcie Bonhart. - Gnomia robota, od razu widać. Tylko gnomy takie ciemne żelazo kuły. Tylko gnomy ostrzyły płomieniście i tylko gnomy ażurowały klingi, by zmniejszyć wagę... Przyznaj się, Esterhazy. To replika?
- Nie - zaprzeczył miecznik. - Oryginał. Prawdziwy gnomi gwyhyr. Ta głownia ma ponad dwieście lat. Oprawa, ma się rozumieć, jest o wiele młodsza, ale repliką bym jej nie nazwał. Gnomy z Tir Tochair robiły ją na moje zamówienie. Według dawnych technik, metod i wzorców.
- Cholera. Może być, że faktycznie nie będzie mnie stać. Ileż to zawinszujesz sobie za ten brzeszczot?
Esterhazy milczał czas jakiś. Twarz miał nieprzeniknioną.
- Ja go oddam za darmo, Bonhart - powiedział wreszcie głuchym głosem. - W podarunku. Żeby wypełniło się, co ma się wypełnić.
- Dziękuję - rzekł Bonhart, widocznie zaskoczony. - Dziękuję Ci, Esterhazy. Królewski podarunek, iście królewski... Przyjmuję, przyjmuję. I jestem twym dłużnikiem...
- Nie jesteś. Miecz jest dla niej, nie dla ciebie. Podejdź, dziewczyno nosząca obrożę na szyi. Przyjrzyj się znakom wytrawionym na klindze. Nie rozumiesz ich, to oczywiste. Ale ja ci je objaśnię. Spójrz. Linia wytyczona przez los jest kręta, ale wiedzie ku tej oto wieży. Ku zagładzie, ku zniszczeniu ustalonych wartości, ustalonego porządku. Ale oto nad wieżą, widzisz? Jaskółka. Symbol nadziei. Weź ten miecz. Niechaj wypełni się, co ma się wypełnić.
Ciri ostrożnie wyciągnęła rękę, delikatnie pogładziła ciemny brzeszczot z lśniącymi jak lustra krawędziami.
No, bohaterka kolejnych gier musi jakoś wyglądaćZ jednej strony podczas niedawnej afery z podobno straszącą cycem cosplayerką przebraną za Ciri, ja praktycznie nie zwróciłem uwagi na ten aspekt, który oburzył (zniesmaczył?) wiele osób. Uznałem, że jest to jakaś część tej zabawy i tyle. Z drugiej strony, podczas pierwszego oglądania trailera Miecz Przeznaczania, od razu sobie pomyślałem, że redzi celowo ubrali Ciri w tak dopasowane spodnie, by podkreślić niektóre atrybuty. Podejrzewam więc, że oni sami planują zerwanie z wizerunkiem Ciri jako dziecka czy młodej dziewczyny i potraktowanie jej tak, jak zwykle traktuje się postacie kobiece w grach czy filmach. Być może (mam nadzieję) nie będzie żadnych scen łóżkowo-zapaśniczych, ale ja dostrzegam jednak przesłanki świadczące o chęci podniesienia parametru "przyjazności dla oka".
I'm loathe to dive into arguments that people have really strong feelings about, but I just wanted to bring up a point. Historically, high heels were worn by both men and women, both as a fashion statement and an aid to riding. The heels that Ciri is wearing aren't stillettos, just high, chunky heels. By point of comparison, if you look at the boots of pretty much any "Cavalier" from the English Civil War you'll see that Ciri's heels aren't that out of the realm of plausibility.
Cavaliers
Among my other historical recreations, I (as a male) have worn Cavalier boots with a three inch heel. I could ride, I could walk, I could run, and I could fence. And that's me wearing them on the occasional weekend. If I wore them day in and out for my whole life, I can only imagine it would be easier still. Regardless of the reason why CDPR put Ciri in high heels, it has a historical precedence and is not as limiting to maneuvering as one would think.
Ba dum tss.Alas I don't have the specific boots that I wore anymore for a picture, otherwise I'd take one. They were something like THIS, only with a higher heel. I had to have them custom made in Poland. They ran around $500. If you want to see real cavalier boots you'll have to look at paintings, I'd recommend Van Dyke. For example. It's extremely rare to find a modern replica of cavalier boots, due to price. Modern "cavalier" boots have little to nothing in common with "real" ones, particularly the ren-fest, museum replica-esque brands that are all over.
In regards to the "fencing" it's the WMA version, not the Olympic "line fencing". So, in a field, move any direction, lunge, cut, etc. Capo Ferro, to be precise, was what I studied. In fairness to the "anti-heel" crowd, I eventually switched to two-inch heels which I still wear, but the three inchers were practical when I used them.
myślę, że wiele pań by sie z Tobą nie zgodziło, heheheTrzy cale, czyli ponad siedem i pół centymetra. Sporo.
Nie kłócimy i nie powinna mieć dwuręcznego, po prostu ta rękojeść jest niedostosowana do długości głowni, która pasuje do miecza długiego, czyli półtoraka.Kłócicie się czy Ciri powinna mieć dwuręczny miecz czy jednoręczny, a tymczasem do opisów Sapkowskiego prawie, że idealnie pasuje półtorak.
Niestety nie.Rekojesc jest tak duża chyba tylko na arcie.