Temat dość oczywisty - upgrade. Sprawa przemyślana dogłębnie, praca domowa odrobiona, ale wasze świeże spojrzenie zawsze mile widziane

No to jedziemy:Teraz mam:Athlon x2 @ 2.5 ---- HD3870 ---- GA-M57SLI-S4 rev 2.0 ---- Chieftec 450WTego trupka trzeba zreanimować. Ale tylko chwilowo - powody poniżej.Rozbyczyłem się trochę na panoramicznym laptopie i nie ma mowy, że będę grał w Wieśmaka w 4:3 - bo mam do blaszaka starą CRT 17". Upatrzyłem więc sobie BenQ G2220HD - kosztuje 450 złotych.1080p => wymiana bebechów w kompie.Mobas ma socketa AM2, ale na nowym biosie spokojnie obsługuje AM3, pod warunkiem, że procki ciągną do 95w (lista obsługiwanych CPU
TUTAJ). Z dostępnych Phenomów II - same TDP 125, więc biorę Athlona II x4 640 - za 310 złotych.Karta graficzna - długo wahałem się pomiędzy GTX460 1024 a HD6850, aż w końcu pożałowałem kasy i postanowiłem wziąć HD 5770 - koszt 380 złotych.Cały upgrade (bez ewentualnego kabla do monitora, pasty do procka i przejściówek z molexów na 6-piny bodajże) zamyka się w granicach 1150 złotych, z czego jakieś 700 to kasa na bebechy. I tego się trzymajmy.Mój tok myślenia: skoro laptopowy wyświetlacz mi nie przeszkadza, nie potrzebuję genialnego monitora, wystarczy przeciętny. Stąd wybór tego BenQ. Znajdę coś lepszego w tej cenie LUB o tej samej jakości obrazu, ale taniej?Dalej: lepszego procka niż x4 640 nie znajdę na tą mobo. Więc ten konkretny model to praktycznie pewniak. Ale mam pewne wątpliwości co do GPU

1) HD5770 - gdyby w przyszłości zachciało mi się jeszcze chwilkę przedłużyć życie mojemu blaszanemu truposzowi, OC procka daje spore pole do popisu, ale GPU już nie => powstaje dyspropocja na linii CPU / GPU. Wniosek - brać GTX460/HD6850. Droooogo!(2) GTX460/HD6850 - mam świetną wydajność i w przyszłości mogę się jeszcze trochę 'doładować', kręcąc procka. Ale te karty to +200 złotych do wydatków. Szkoda byłoby łądować tą kasę na próżno, bo z roku na rok gram coraz mniej i może się okazać, że taki fajny komp będzie tylko stał. Stąd

3) HD5750 (lub coś podobnego) - mam całkiem fajne GPU, z której można zrobić CrossFire w przyszłości. Będzie wydajnie i tanio, bo jeśli już zachce mi się takich wynalazków, kosztująca obecnie 320 złotych karta stanieje do jakiś 150, więc będę miał całość taniej niż GTX460

Problem - zasilacz. Taki tandemik ciągnie 160w. Do tego procek 95w i mamy bardzo duże obciążenie linii 12v. Zbyt duże, nieprawdaż? (
TABLICZKA ZNAMIONOWA)Mówiąc krótko - kasy nie mam za dużo, szaleć też nie chcę, bo nie wiadomo czy po Wiedźminie ten komp nie będzie się tylko kurzył, ale jednocześnie chciałbym jak najlepiej zagospodarować ograniczone środki, żeby ewentualnie w przyszłości można wyciągnąć coś z tego kompa (wspomniane oc LUB druga karta do CF).Co byście zrobili na moim miejscu?Wiem, kombinuję. Ale dzięki temu macie nowe wyzwanie, a ja nie będę się na siebie wkurzał, że mogłem oszczędzić 50 złotych lub mieć coś o 10% szybsze. Tak robiłem przy obecnym kompie ;pZ góry dzięki za pomoc - uwagi i sugestie!

Ostatnia sprawa - w dziale W2 przypomniano, że maj = komunie. Wstyd się przyznać, ale za cholerę nie pamiętam, czy ceny podzespołów wtedy rosną. Rosną? ;>