Popatrz za XFX XTR albo Corsair RM, oba z certyfikatem gold, w pełni modularne, a do tego polpasywne, więc cichutkie bez obciążenia.Czyli ok. Ryzykować nie będę, no bo w sumie po coDozbieram na nowy zasilacz. Swoją drogą chciałbym może w przyszłości coś podkręcić, więc logicznym będzie wybranie zasilacza z większym zapasem mocy. Ile watów powinien mieć? A może wystarczy 550W? Co myślicie o TYM?
Dla mnie ten zasilacz który masz jest w zupełności wystarczający i nic bym nie zmieniał, chyba że naprawdę cierpisz na nadmiar gotówki. 550W będą słabsze od tego co masz, a ten który zlinkowałeś jest niewiele od twojego mocniejszy. Nie ma prawie między nimi różnicy. Jak już koniecznie chcesz kupować coś przyszłościowo i pod kątem OC, to weź jakiś 700W minimum.@Yakin Tak, zasilacz działał bezproblemowo. I to przez calutkie cztery lata, dlatego myślałem, że wytrzyma jeszcze kolejne cztery czy pięć![]()
No właśnie ja też się zastanawiam, ale GosuPL najwyraźniej postanowił przekonać kolegę, żeby pozbył się zaskórniakówJa się zastanawiam, czemu 500W na linii 12V to miałoby być mało... GTX780 bierze 250 wattów, najmocniejsze i7 4-gen nie przekraczają 100 wattów, czyli łącznie mamy 350. Do pięciuset to raczej daleko...
Ja na to patrze realnie, a wiem co piszę.Dolicz dyski i takie tam (wiele nie ma ale jest) to raz , dwa sprawność, trzy niezawodność, cztery, pewien zapas mocy co też przekłada się na temperatury i OC. Wiele osób nie bierze takich rzeczy pod uwagę a potem nocy nie przesypia bo "coś" się dzieje.Dla mnie ten zasilacz który masz jest w zupełności wystarczający i nic bym nie zmieniał, chyba że naprawdę cierpisz na nadmiar gotówki. 550W będą słabsze od tego co masz, a ten który zlinkowałeś jest niewiele od twojego mocniejszy. Nie ma prawie między nimi różnicy. Jak już koniecznie chcesz kupować coś przyszłościowo i pod kątem OC, to weź jakiś 700W minimum.
No właśnie ja też się zastanawiam, ale GosuPL najwyraźniej postanowił przekonać kolegę, żeby pozbył się zaskórniaków.
Dysk w stresie pobiera ok. 10 watów. Napęd Bluray - 30 watów. Wentylator - 2 waty. Chłodzenie do procka - 2 waty. Płyta główna - 50 watów. Ram - 2 waty.Ja na to patrze realnie, a wiem co piszę.Dolicz dyski i takie tam (wiele nie ma ale jest) to raz , dwa sprawność, trzy niezawodność, cztery, pewien zapas mocy co też przekłada się na temperatury i OC. Wiele osób nie bierze takich rzeczy pod uwagę a potem nocy nie przesypia bo "coś" się dzieje.
No chyba, że sobie zafundujesz podkręcony tandem GTX 780TiTa dyskusja przy okazji uspokoiła również mnie jeśli chodzi o brak wymiany mojego zasilacza 600Wprędzej się*zepsuje (ma 7 lat) niż mi zabraknie prądu hehe
Raczej mi to nie groźneNo chyba, że sobie zafundujesz podkręcony tandem GTX 780Ti.
Wymóg posiadania oryginalnego opakowania, to nie jest wymysł tylko przy sprzęcie komputerowym. Zetknąłem się z tym wielokrotnie od telefonów komórkowych, poprzez drobne AGD, a na TV kończąc. Nie wiem jednak jak to się ma do ogólnych przepisów, a i w ogóle chyba mało kto się do tego stosuje (kiedyś po TV przyjechali panowie z Samsunga i powiedzieli, że opakowanie im nie potrzebne, jeden z moich telefonów oddawałem kilkukrotnie i też pudełka ostatecznie nikt nie chciał, a miesiąc temu padł mi czajnik i też bez opakowania przyjęli). Trzeba by poszperać w przepisach, ale dziś chyba mi się nie chceMam jednak pytanie, miły pan sprzedawca poinformował mnie, że w razie potrzeby skorzystania z gwarancji trzeba mieć dowód zakupu (wiadomo) oraz pudełko. Pytanie, czy w świetle prawa jest taki wymóg, bo wydaje mi się, że nie. No a jeśli nie, to czy sklep ma prawo na takie zabiegi?