Cdp ma swoich inwestorow z giełgy . Jezeli dzieki temu zarobili kupe szmalu to znaczy , ze ma to sens . Króko mówiac : nie ucz dziada jak charchać xdNie chciałem zakładać nowego tematu, więc wrzucam tutaj - co myślicie o nowych elementach od Firmy parowej/steama?
Ja i tak kupię używanego steamdecka z olx, o ile dokopię się do mojego konta steam, ale najbardziej interesuje mnie ta mobilna wersja gogli VR, bez podlączenia przymusowego z komputerem. Virtual Gabe, and Gabeboy =) .
Nawiasem, taki przytyk do cdpr, skoro tak wielka firma jak valve nie jest notowana na giełdzie, i dobrze przędzie, to z całym szacunkiem, ale po co wam, firmie bawiącej się w robienie gier z gatunku wiedźmina, przymus spełniania zachcianek inwestorów i zabawa w klubie notowań giełdowych? Staram się zrozumieć że pewnie pieniądz nie śmierdzi, a ludziom apetyt rośnie wykładniczo i po miliardzie chce się następny - ale pytanie, po co? Valve sobie świetnie radzi mając kontrolę nad swoją firmą i bodajże 350 ludzi w zespole, a redańczycy pokazują jakby zawsze chcieli kogoś przerosnąć pokazując swoją wielkość co tylko moim zdaniem uwypukla polskie kompleksy na gruncie niższości...
I kończę ten wpis parafrazą z jednego filmu co mi wujek wysłał - na co się pan tak śpieszysz, śmierci pan nie uciekniesz! - i to samo myślę w kwestii finansowej człowieka =) .
Nie chcę ich uczyć, bardziej chcę zauważyć ten dysonans bogacza, patrz na to z tej strony:Cdp ma swoich inwestorow z giełgy . Jezeli dzieki temu zarobili kupe szmalu to znaczy , ze ma to sens . Króko mówiac : nie ucz dziada jak charchać xd
Nie wiem dla kogo to jest. To po prostu niezbyt mocny komputer ze steam os-em na pokładzie. Coś, co każdy może sobie sam kupić i skonfigurować pod siebie, od lat. Jedyna "przewaga", steam machine, to brak konieczności używania dongla przy ewentualnym podłączaniu steam controllera 2.0.
![]()
Zgłaszam się!
Na sam kupić i skonfigurować pod siebie nie mam czasu ani ochoty. Nie jestem konsolowcem, ale jest trochę tytułów w które wolałbym zagrać na dużym ekranie. Posiadanie takiego pudełeczka, które w dodatku mógłbym jakoś spersonalizować wizualnie ze współdzieloną z PC biblioteką brzmi dla mnie więcej niż fajnie.
Wszystko rozbija się o wycenę.
No wiesz... masz... masz gotowe, złożone mini PC do kupienia w sieci.
No wiesz... masz... masz gotowe, złożone mini PC do kupienia w sieci. Większość punktów za prośbą pewnie i Steam OSa Ci zainstaluje przed wysłaniem.
No ale rozumiem, że siła brandingu Valve i estetyka robi swoje.
Większość gotowców to szmelc, a większość ludzi którzy decydują się na gotowca zwyczajnie nie będzie miała o tym pojęcia zanim nie zapłaci frycowego.