Sprowadza się to do tego, że będzie to cusomowy PC na linuxie, z prawie 3 letnim GPU z niskiej półki (8GB ramu) w specyfikacji, bez benefitów którymi cieszą się konsole (optymalizacja gier pod konkretny sprzęt).
Tyle, że Steam Deck miał tylko 16GB RAM (współdzielone pomiędzy grafikę, a system), a Steam Machine ma dodatkowe 8GB szybkiego (a przynajmniej szybszego od zwykłego RAM) VRAM (i zapewne możliwość sprawnej alokacji - w miarę potrzeby - do zwykłej pamięci RAM).
Szału nie będzie, ale przy odpowiednich technikach skalowaniu obrazu (oraz zoptymalizowanym lepiej niż Windows systemie Linux) może być to ciekawa opcja dla średniego systemu. O ile ostateczna cena tego nie zabije.
Osobiście najbardziej czekam na kontroler od Valve oraz VR.


