Co trzeba poprawić
Podoba mi się kierunek, w którym zmierza seria Wiedźmin. Wiele rzeczy zostało poprawionych, ale wraz z wieloma pomysłami - muszą się pojawić jakieś zgrzyty. Zacznę więc wymieniać, co mi, osobiście, w Wieśku drugim się NIE podobało (i będę dawał możliwe rozwiązania takich zgrzytów). Nie bójcie się robić podobnie.
Geralt
Nie podobał mi się Geralt.
Nie pod względem wyglądu, oczywiście. Umieszczanie takiej postaci jak Biały Wilk w grze w której gracz MUSI wybrać po której stronie stoi mija się z celem. Pół - tak zwanej - "bidy", gdyby była opcja pozostania neutralnym - takiej opcji nie udzielono, a Geralt z uśmiechem pakuje się w politykę, chociaż gracz najchętniej stanąłby mu na drodze, pieprznąć w ten siwy łeb i zakrzyknął "co ty robisz, cepie!". Geralt mi się nie podobał.
Rozwiązanie to oczywiście inna budowa fabuły, ale chciałbym tu wskazać na wspaniały przykład z innej książki Sapka - "Narrenturmu". W tejże lekturze, główny bohater spotyka na swojej drodze scenkę rodzajową - kilku pachołków atakuje dwóch zakutych w płytę rycerzy. Bohater ten rusza oczywiście w odsieczy rycerzom, tylko po to, by dowiedzieć się, że tak naprawdę są oni rabusiami, a ubici pachołkowie - napadniętymi kupcami. Nie bałbym się przenieść tej sytuacji do W3, a przynajmniej nakreślać graczowi, że jego wybory, a szczególnie skakanie po stronach konfliktu, mogą przynieść niespodziewane skutki.
System walki (trochę)
Pochwalam system walczenia Białowłosym - wprowadza na rynek dużo świeżości, jako jeden z niewielu naprawdę wymaga od gracza "ogrania", no i myślenia.
Co mi się w nim nie podoba, to żywotność przeciwników. Gdyby taki bandyta padał na cios/dwa ciosy, podczas gdy Geralt również mocno obrywałby od każdego uderzenia, walka byłaby o wiele bardziej ekscytująca. Niestety, choć podnosząca ciśnienie, walka sprowadza się często do komicznego turlania się dookoła przeciwników i wyczekiwania, aż jeden z nich odłączy się od grupy. Niemniej - kierunek obrany prawidłowo, wymaga tylko więcej testów.
Tunelowość
To chyba odczuł każdy - gracz nie ma wiele swobody w poruszaniu się po świecie. Świat, choć dopracowany, nie daje możliwości żadnego wyjścia poza schemat opowiadania. Nie ma wątpliwości że W3 będzie grą większą i lepszą - fajnie byłoby, gdyby nie oznaczało to więcej tunelowych aktów, a otwarty świat - nie musi być ogromny niczym Skyrim (u którego akurat świat to czysta copypasta co sto metrów), ale gdybyśmy dostali dwa razy więcej terenu niż w W2, to można by już z tego sklecić całkiem ładną krainę. I fajnie byłoby zobaczyć Płotkę. Myślę, że zagraniczni gracze pokochaliby Płotkę, mogłaby nawet osiągnąć status swoistego "mema".