Cyberpunk 2077 — 5.rocznica | Zwiastun "Miasto Legend"

+

Lilayah

CD PROJEKT RED


Zmieniliście Night City nie do poznania - wszystkim, co zrobiliście, co widzieliście...

Dziękujemy za te 5 lat w Mieście Legend.
 

Valam

Forum veteran
Chętnie bym zobaczył zwiastun z męskim V, jako że gram facetem, zwiastun kobiecej V jest dla mnie po prostu obcy, a mam przegrane ponad 1700 godzin. Gra, swoją drogą, jest niesamowita.
 
I tyle? Przecież na ostatnim strimie z patchem wspominane było że coś szykujecie.
A tu nic XD
 


Zmieniliście Night City nie do poznania - wszystkim, co zrobiliście, co widzieliście...

Dziękujemy za te 5 lat w Mieście Legend.
Jaki wzrusz!

Jak zwykle gęsto od klimatu, ta muzyka, te światła. I ta scena na końcu.
Dlaczego nie można w to zagrać znowu pierwszy raz…
 

Valam

Forum veteran
Jak zwykle gęsto od klimatu, ta muzyka, te światła. I ta scena na końcu.
Dlaczego nie można w to zagrać znowu pierwszy raz…


A ten zwiastun pamiętasz? Świetny według mnie.

Prawie tak dobry jak ten.
 
Dwa legendarne tytuły w dorobku Redów.

Jeden niedawno obchodził 10 lecie u drugiego to już 5 lecie.

Czas leci potwornie szybko, ale jestem szczęśliwy jak gracz, że dołożyłem je do swojej kolekcji.
 
My również dziękujemy za te wszystkie przygody, zarówno w grze jak i poza nią.

Bo Cyberpunk i Wiedźmin to nie tylko wirtualne światy. To również ludzie - zarówno twórcy jak i społeczności.

Czasem więcej radości niż gra daje możliwość rozmowy o niej i dzielenie się pasją.
 
W pewnym etapie chyba czas trochę inaczej leci. Daty w kalendarzu się zmieniają, a niektóre wydarzenia, wydaje się, jakby dopiero co miały miejsce. Niesamowite jak te 5 lat szybko zleciało. Część z nas się przez ten czas zmieniła, inni nic a nic, tylko Cyberpunk 2077 dojrzał niczym dobre wino i teraz to f. piece of art ;)

1000025131.gif
 
Według szacunków ok 70% graczy grało męskim V (głównie ze względu na Panam). Ten brak równowagi jest żenujący, żeby nie powiedzieć dosadniej. No cóż, widać taki u nich teraz panuje klimat...
 
A ten zwiastun pamiętasz? Świetny według mnie.

To był pierwszy zwiastun, w którym na sto procent poczułem, że to gra REDów. Poprzednie były spoko, zachęcały mnie do zagłębienia się w ten świat, ale ten pokazał mi, że emocje między postaciami będą na równie wysokim poziomie, co w Wiedźminach.

Potem zagrałem i okazały się jeszcze lepsze.

Niesamowita produkcja. Zawsze będę skrzywiony w stronę Wiedźmina, uniwersum, które wpłynęło na moje życie. Ale przytomnym okiem, choć zamglonym przez łzy smutku i wzruszenia, muszę stwierdzić, Cyberpunk to dzieło doskonalsze emocjonalnie niż jakakolwiek inna ich gra.
 
Niesamowita produkcja. Zawsze będę skrzywiony w stronę Wiedźmina, uniwersum, które wpłynęło na moje życie. Ale przytomnym okiem, choć zamglonym przez łzy smutku i wzruszenia, muszę stwierdzić, Cyberpunk to dzieło doskonalsze emocjonalnie niż jakakolwiek inna ich gra.
Ładnie to napisałeś.
Wielu z nas mogłoby się pod tym podpisać. Ja bym się podpisał, jeśli mogę ;)
Cyberpunk 2077 to emocjonalny rollercoaster na najwyższym poziomie.
 
5 Lat temu zerwałem nockę grając do świtu podczas premiery jeszcze na mojej wersji konsoli XOX CP2077. Ależ ten czas poleciał. Zwiastun dodatkowo przyprawił mnie o ciarki przez te emocje :sad:. Piękna przygoda, która po 5 latach wciąż się ciągnie (tym razem na mocnym PC) :)
PS. Trzeba znów zacząć nową postacią...może tym razem dla odmiany korpo. Pierwsza liga znów czeka xD
 
Kurde, już 5 lat odkąd Cyberpunk 2077 zawitał na moim dysku i od tamtej pory dalej tam złośliwie siedzi. A czemu złośliwie? Ponieważ nawet po kilkuset godzinach spędzonych w grze i dwukrotnym jej przejściu, ciągle mnie do siebie przyciąga. Czasem na chwilę, czasem na znacznie dłużej, ale nigdy nie daje mi spokoju, niczym tkwiąca w głowie cyfrowa kopia egotycznego rockerboya z zapędami rewolucyjnymi.

Niby mam rozległą bibliotekę nowszych i starszych interesujących tytułów, którym chciałbym dać szansę, ale trudno poświęcić im uwagę, gdy Night City wzywa neonowymi światłami, agresywną komercją, wszechobecną, brutalną eksploatacją mieszkańców, przetykanymi przebłyskami nadziei i wytrwałości ludzkiego ducha, wyzierających spomiędzy grubych warstw brudu, chromu i degeneracji.

Dla zespołu CDPR była to niewątpliwie podróż trudna, burzliwa i chaotyczna, ale z dzisiejszej perspektywy mogę śmiało powiedzieć, że bardzo szanuję i doceniam Waszą determinację, żeby nadać Cyberpunkowi ostateczny kształt i sznyt (w starym tego słowa znaczeniu) na jaki ten świat oraz historia zasługiwały.

Z okazji piątej rocznicy życzę Wam żeby dalej czekało na Was już tylko pasmo nieustannych sukcesów oraz niesłabnącej pasji do swojej pracy, której nie zabrakło Wam nawet w najtrudniejszych chwilach.

No to widzimy się w Night City!
 
Trudno uwierzyć, że to już pięć lat. Toż to kupa czasu! :eek: Jednocześnie mam wrażenie że było to całkiem niedawno. Doskonale pamiętam minę szefa jak oznajmiłem mu że będę potrzebował parę dni wolnego w grudniu, bo Cyberpunk. Nie patrzył na mnie jak na debila, że jakieś giereczki - pracuję w sklepie z grami i gadżetami więc nie jest to nic dziwnego - patrzył po prostu jakbym mu polewał firmę benzyną w trakcie pożaru, bo w grudniu sklep metaforycznie płonie, a byłem tam wtedy (i nadal jestem) głównym i najbardziej doświadczonym sprzedawcą więc niejako zostawiałem ich na lodzie żeby sobie pograć :ROFLMAO:

Pamiętam też jak czekałem na kuriera z kolekcjonerką wkurzając współlokatorów głośnym narzekaniem, że wciąż go jeszcze nie było. Pamiętam przeglądanie gadżetów podczas instalacji gry i pierwsze godziny. To był naprawdę fajny grudzień, a nawet przełom roku, bo do finału przygody dotarłem na początku stycznia.

Z drugiej strony, niekiedy wydaje mi się jakby minęło o wiele więcej czasu, bo przez te pięć lat gra tak bardzo się zmieniła. Liczne poprawki i aktualizacje, nowe treści i projekty poboczne (komiksy, anime, powieść), spore zmiany w mechanice i wreszcie premiera dodatku. Mimo tych wszystkich lat, mimo problematycznej premiery i kontrowersji, marka wciąż jest żywa, a ja przymierzam się właśnie do ponownego przejścia całości. Z Dzikim Gonem miałem tak samo, że wróciłem do gry po pięciu latach.

I teraz boli tylko że minęło już pięć lat, a na kontynuację Cyberpunka pewnie przyjdzie poczekać jeszcze drugie tyle. Czujecie to? Sequel po dekadzie? Oczywiście Cyberpunk nie jest tutaj wyjątkiem, bo tak obecnie wygląda ta branża, że na grę czeka się tak długo, że człowiek zdąży już o niej zapomnieć. Ech... gdzie te czasy kiedy kolejne odsłony danej serii wychodziły co 2-3 lata?
 
Top Bottom