Coooo ty by znaczyło że gra wyszła z alfy skoro jest grywalna od początku do końca, chyba że zmieniło sie pojęcie alfy i bety w międzyczasie albo ktoś tu bajki opowiada
Jeśli mam pospekulować, to zapewne oznacza, że mają zarys głównej fabuły zamknięty i łańcuch głównych zadań. Co nie oznacza napawdę nic.
Nie wiemy ile "pobocznej" zawartości jest skończone i w jakim stopniu, czy zaimplementowane są wszystkie ważniejsze mechaniki, czy mapa jest kompletna, animacje, VA, SI, testy itd., etc. itp. Nie wspominając o tym, że całość będzie pewnie milion razy zmieniana i modyfikowana.
Informacje że Wiedźmin 3 był grywalny od początku-do-końca pojawiały się na początku 2014 roku, znalazłem dwa newsy pod koniec stycznia 2014 gdzie Adam Kiciński się wypowiadał na ten temat. gra wyszła mniej niż półtora roku później, z tym że mieli w międzyczasie trochę problemów produkcyjnych które opóźniły gre. Cyberpunk wydaje się bardziej ambitny, problemy produkcyjne wciąż mogą się pojawić, mimo tego uważam że premiera pod koniec 2019 roku albo w najgorszym wypadku w pierwszej połowie 2020 jest jak najbardziej prawdopodobna.
(Chyba że będą mieć duży problem ruszyć grę na konsoli co przedłuży proces produkcyjny)
Cyberpunk 2077 has been in development for at least six years and its team recently hit a major milestone: The entire game is playable from start to finish. It doesn't have all of the proper assets, playtesting or bug fixes in place, but seeing the story come together is a critical step in the development process, Borzymowski said.
"It gives you the answers to all of your doubts," he said. "It just feels great."
Jeśli idzie o premierę to ja dalej myśle że wydanie tytułu w maju 2020 lub też 7/7/2020 jest jak najbardziej mozliwe.
Post automatically merged:
Trochę informacji wyciągniętych z reddita, przetłumaczonych z pewnego wywiadu z Gamescom
-CDPR wyciągnął wnioski i pomyłki które popełnili w przeszłości przy W3, zdają sobie sprawę jak bolesne może być przesunięcie premiery tytułu dlatego podadzą datę premiery gry do oficjalnej wiadomości tylko w sytuacji gdy będą pewni, a gra zdobędzie status finalny czyli pewnie chodziło o gold
-CP jest świeżym powiewem dla studia, niektórzy ze studia zajmowali się rysowaniem mieczy przez 10lat
-Jeśli chodzi o perspektywe chcą aby ona była zespolona z częścią mechanik gry, perspektywa wiedzmina byla nastawiona na obserwacje, w CP będzie liczyć się immersja
-z rozmów można wywnioskować że w świecie gry będą walać się różne śmieci i przedmioty po ulicach miasta, będzie można wejść w interakcje, podnieść taki przedmiot ponieważ go zauważyliśmy.
-ulepszenia ciała i oczu mają bezpośredni wpływ na nasz styl gry
-przy mechanice strzelania współpracuje ze studiem profesjonalny gracz CS (LUQ ) zresztą z tego co kojarze to chyba pracuje on już od dłuższego czasu w CDPR
-Pierwszy poziom dezajnu: połączenie rpg z fps, bronie do wyboru: bronie smart, katany, pociski odbijające
-Drugi poziom dezajnu: upewnić się że kardy element świata przedstawionego jest wiarygodny.
-Devsi lubią wyzwania, jeśli coś jest trudnego w realizacji tym bardziej starają się to zrealizować
-Kreator postaci jest bardzo istotny
-Ludzie będą reagować na nasz ubiór i wygląd, jeśli będziesz wyglądać kozacko ludzie będą cie rozpoznawać (tatuaże, uczesanie, ubiór dodają dużo również do statystyki cool (kozackość ? nie wiem jak to w PL wersji będzie czy cool nie zmienione czy coś wymyślą)
-zadania poboczne będą wpływać na zadania główne. Wpływ może być istotny jeśli zakończymy porażką zadanie poboczne lub w ogóle nie podejmiemy się jego.
-wspomniano tez że niektórzy czasem czują się rozczarowani w danym tytule że po 100h dostają zakończenie jakie nie oczekiwali, w CP może stać się podobnie, zmusi ludzi do zastanowienia jak i kiedy popełnili błędy.
-Staranie się aby postać zawsze postępowała dobrze, może wcale nam nie dać dobrego zakończenia gry.
- W CP będzie wiele wind, co ciekawe w W3 była jedna winda i miala tendencje do teleportowania się poniewać engine nie mógł sobie poradzić z mechaniką windy.
- Nie każdy budynek w grze będzie otwarty do zwiedzenia, wejścia, byłby problem z wypełnieniem takich budynków aby były ciekawe no i z usuwaniem błędów
-Duża inspiracją na mega-budynków był Sędzia Dredd (2012) mega-budynki będą oczywiście w pełni otwarte na eksploracje
-Tytul nie jest gotowy aby pozakać jego otwarcie publiczności, wymaga jeszcze wiele pracy, tytuł nie jest jeszcze stabilny zalicza "crashe" błędy, błedne tekstury, nie potrzebują odezwy od ludzi w sprawie tych błędów
-Cały czas trwają prace aby w grze znalazły się latające pojazdy i zniszczalne środowisko, ale w jakim stopniu będzie to obecne w grze? walczą aby jak najlepiej to działało
Kilka co ciekawszych fragmentów z wrażeń spisanych przez wysłannika purepc.
Rozgrywka jest pierwszoosobowa i zaczyna się od misji, w której naszym zadaniem wraz z kompanem Jackie Wellesem jest odbicie z rąk handlarzy organów uprowadzonej dziewczyny (i na moje oko jest tą samą postacią, która ostrzeliwana była w pierwszym trailerze gry widocznym powyżej).
Tu mamy dość intrygującą wzmiankę, ale to może być jakaś iluzja optyczna, bo nie widziałem do tej pory nigdzie takiego skojarzenia. Chodzi o pierwszy teaser.
Grafika również nie zachwyca - jest miła dla oka, ale brak tutaj efektu "WOW!", który miał miejsce w przypadku trzeciej części Wiedźmina.
A tutaj raczej odosobniony przypadek braku zachwytu nad stroną graficzną. Teraz powstaje pytanie, czy te wszystkie wcześniejsze ochy i achy były na wyrost, czy też redaktor miał problemy ze wzrokiem? Tylko że mówimy o osobie, która zawodowo zajmuje się sprzętem i grami na pc, więc swoje już widział i jeśli mówi, że go Słowacki nie zachwyca, to najwidoczniej jest nad czym jeszcze pracować. Ale też mi trudno było uwierzyć w te dotychczasowe wiwaty, bo przecież to cały czas ma być wersja tożsama z konsolową. Jeśli już, to będzie gorzej, a nie lepiej pod tym względem.
I na koniec coś, o czym między wierszami było słychać tu i ówdzie, czyli nie do końca swobodny sposób prezentowania dema.
Chociaż brak mi tutaj dowodów, to rozmowa z innymi dziennikarzami, który również byli na pokazie, acz w innych dniach i godzinach każe sugerować, że cały pokaz był w większości oskryptowany. "Wybory" mimo iż podejmowane rzekomo przy nas, za każdym razem się powtarzały. Podobnie jak walka, gdzie określony NPC zawsze po ataku mieczem miał odcinaną nogę i wygłaszał tą samą kwestię dialogową.
Zdaje się to potwierdzać wieści, że czasami wyglądało to, jakby gra sama się grała, a pan z padem robił za dodatek estetyczny.
Prawdopodobnie jest to standard w tego typu pokazach, bo i samo demo jest przypuszczalnie okrojone ze wszystkiego, co jeszcze może się wywalić i gdyby na prezentacji dać grającemu wolną rękę, to mogłoby wyjść szydło z worka.
Odnośnie narzekania na warstwe techniczną to ja czytałem i inne wywiady gdzie również przyczepiano się do niektórych elementów oprawy ale z drugiej strony zaznaczano że to oczywiście dalej "work in progress" W jedym z wywiadów dziennikarz wytknął też słaby AA w demie, dobrze działał na postaciach, natomiast dalszy plan kłuł w oczy nieco "zębami". Zasadnicze pytanie czy CDPR wykorzysta nasze blaszaki całą moc pod maską czy jednak zrówna do konsol, a ewentualny upgrade wersja PC dostanie kiedy tytuł wyjdzie na nastepne konsole.
Ludzie będą reagować na nasz ubiór i wygląd, jeśli będziesz wyglądać kozacko ludzie będą cie rozpoznawać (tatuaże, uczesanie, ubiór dodają dużo również do statystyki cool (kozackość ? nie wiem jak to w PL wersji będzie czy cool nie zmienione czy coś wymyślą)
Tylko że mówimy o osobie, która zawodowo zajmuje się sprzętem i grami na pc, więc swoje już widział i jeśli mówi, że go Słowacki nie zachwyca, to najwidoczniej jest nad czym jeszcze pracować.
A podał jakiś przykład gry, która gra graficznie zachwyca? Tak żeby mieć jakiś kontekst do wypowiedzi. W innym wypadku to brzmi trochę hipsterko, wszyscy się zachwycają, ale on jest ponad to więc się zachwycał nie będzie.
A tutaj raczej odosobniony przypadek braku zachwytu nad stroną graficzną. Teraz powstaje pytanie, czy te wszystkie wcześniejsze ochy i achy były na wyrost, czy też redaktor miał problemy ze wzrokiem? Tylko że mówimy o osobie, która zawodowo zajmuje się sprzętem i grami na pc, więc swoje już widział i jeśli mówi, że go Słowacki nie zachwyca, to najwidoczniej jest nad czym jeszcze pracować. Ale też mi trudno było uwierzyć w te dotychczasowe wiwaty, bo przecież to cały czas ma być wersja tożsama z konsolową. Jeśli już, to będzie gorzej, a nie lepiej pod tym względem.
Wrażenia wizualne, to rzecz mimo wszystko bardzo subiektywna, więc całkiem możliwe, że facetowi nie podoba się, np. kierunek artystyczny. Cyberpunk Redów jest mocno stylizowany, wnioskując po trailerze i wrażeniach prasy bliżej mu do "kolorowej" wizji gatunku z lat osiemdziesiątych, niż ponurej bardziej stonowanej koncepcji z lat dziewięćdziesiątych i dalej. Więc może to stoi ością w gardle autorowi artykułu.
Ostatecznie (upraszczając), to tylko Twoja prywatna sprawa czy uwierzysz dziewięciu osobom, którym coś się podobało, czy jednej, która się tym czymś nie zachwyca.
Zdaje się to potwierdzać wieści, że czasami wyglądało to, jakby gra sama się grała, a pan z padem robił za dodatek estetyczny.
Prawdopodobnie jest to standard w tego typu pokazach, bo i samo demo jest przypuszczalnie okrojone ze wszystkiego, co jeszcze może się wywalić i gdyby na prezentacji dać grającemu wolną rękę, to mogłoby wyjść szydło z worka.
Oczywistą, oczywistością jest fakt, że prezentacja miała z góry narzuconą konkretną ścieżkę. Absolutnie prawdą jest, że to absolutny standard w takich prezentacjach. Nawet w wersjach beta ograniczane są jakieś elementy, które mogą wywoływać crashe gry. To jest pre-alpha... na Teutatesa.
No nie wiem, przecież z każdej strony, z prawa i lewa, padały zapewnienia, że klimat dema miał się nijak do tego discopunkowego klimatu z trailera. A człowiek jednak przekazywał swoje wrażenia z dema, a nie trailera. Mnie jest niestety ciężko samemu stwierdzić, jak bardzo i czy w ogóle opinia autora mija się z rzeczywistością. Nie jest mi dane na własne oczy przyjrzeć się tej super grafice.
Nie chodzi o sam stan gry, tylko o sposób pokazywania, sugerujący, że pan z padem robi za coś więcej niż przystawkę do skryptów. Tak po prawdzie by mogli nagrać dwie wersje tego dema i je wyświetlać, a nie silić się na granie 'na żywo'. Tylko że w ten sposób można wprowadzić do show element interakcji z oglądającymi, to chyba jedyny powód. Na cycki Junony.
No nie wiem, przecież z każdej strony, z prawa i lewa, padały zapewnienia, że klimat dema miał się nijak do tego discopunkowego klimatu z trailera. (...)
Szczerze mówiąc, nic takiego sobie nie przypominam. Pamiętam, że była mowa o tym, że w grze będzie cykl dnia i nocy, i zadnia można wykonywać nocą, jeśli nie pasuje nam klimat w dzień. Oraz, że w grze będą bardzo rożne lokacje o różnym klimacie.
Nie mam za bardzo chęci na przeglądanie wszystkich materiałów, ale przecież jeszcze całkiem niedawno tutaj dyskutowaliśmy po takich właśnie zapewnieniach o tym, dlaczego klimat prezentacji i trailera się tak znacząco różnią. Pamiętam stwierdzenia forumowiczów, że trailer i demo były kierowane do różnych grup docelowych, albo że trailer miał wywołać dyskusję (która jak najbardziej rozgorzała).
Odnośnie różnic między zwiastunem a rozgrywką, to kojarzę tylko zapewnienia osób, które gameplay widziały, że zarzuty jakoby Cyberpunk 2077 miał być tylko klonem GTA w innym settingu są całkowicie nietrafione. Klimat był opisywany zawsze jako neonowy, punkowy, zarówno przez dziennikarzy, którzy obejrzeli pokaz, jak i przez tę większą grupę ludzi, którzy widzieli trailer. Oraz to co zielona napisała, klimatu nie da się określić jednym słowem, bo lokacje będą się od siebie różnić, co też widać już w zwiastunie.
Nie pamiętam, by ktoś mówił o tym, że ogólne wrażenie klimatu lub zespołu klimatów, jakie widzieliśmy w trailerze, było diametralnie inne od tego z pokazów.
Te zapewnienia o trochę innym klimacie dema od trailera to chyba padały w kontekście tego, że niektórzy pisali, że im zwiastun za bardzo GTA albo Watch dogsami podjeżdża. A tak to w wrażeniach z dema wspominali głównie, że jest dużo klasycznego cyberu (tak to się odmienia?), ale dominuje w tym punk. Tak chyba uspokajali ludzi, którzy martwili się, że zabraknie odniesień do Bladerunnera itp.
Nie chodzi o sam stan gry, tylko o sposób pokazywania, sugerujący, że pan z padem robi za coś więcej niż przystawkę do skryptów. Tak po prawdzie by mogli nagrać dwie wersje tego dema i je wyświetlać, a nie silić się na granie 'na żywo'. Tylko że w ten sposób można wprowadzić do show element interakcji z oglądającymi, to chyba jedyny powód. Na cycki Junony.
Cedep grając w grę, chciał pokazać, że w grę można grać (np. w przeciwieństwie do "gameplaya" nowego Metro z E3). Różnica jest tylko pozornie niewielka. Redzi dość otwarcie przyznawali, że jest to zwyczajnie najbardziej dopieszczony fragment, jaki aktualnie mają i jest to część większej całości, nie "wertykalny wycinek", czy proof of concept. Niby piszesz, że jesteś świadomy, że to standardowa praktyka, i że pre-alpha, ale jednak masz pretensje, że taka praktyka i że skrypty.
Różnice w wyborach podjętych w demie z E3 i GC pokazują, że wybory jednak są i mają swoje konsekwencje.
Zwiastun im zajeżdżał, bo sam styl trailera był identyczny z wymienionymi grami, a nie dlatego, że ludziom było mało cyberczegośtam. To znaczy niektórym się wydawało, że to będzie noir, ale to pomińmy. Identyczne sceny, muzyka, montaż. Nic dziwnego więc, że później na wyścigi zaprzeczano, że sama gra wcale takim ziomalskim klimatem się nie będzie charakteryzowała. A przynajmniej nie będzie to główną linią przewodnią. Prawie każdy, kto oglądał demo, zapewniał, że jest znaczna różnica w przekazie.
Świadomym tego, że praktyka i standard to ja mogę być, ale nie przeszkadza mi to w odczuwaniu lekkiej dezaprobaty na widok takich praktyk. Bo jak by tego nie nazwać, jest to mydlenie oczu. Pokazywanie przyszłej wizji gry, a nie jej stanu faktycznego. I efektem tego jest później przekaz medialny, że tak pięknie i wspaniale to wygląda, a przecież kryje się za tym coś zupełnie innego. Reklama dźwignią handlu.
Świadomym tego, że praktyka i standard to ja mogę być, ale nie przeszkadza mi to w odczuwaniu lekkiej dezaprobaty na widok takich praktyk. Bo jak by tego nie nazwać, jest to mydlenie oczu. Pokazywanie przyszłej wizji gry, a nie jej stanu faktycznego. I efektem tego jest później przekaz medialny, że tak pięknie i wspaniale to wygląda, a przecież kryje się za tym coś zupełnie innego. Reklama dźwignią handlu.
Skoro gra została rzeczywiście odpalona, na rzeczywistym sprzęcie (którego specyfikacja została podana), ogrywana przez deva na padzie. Tekstury, efekty cząsteczkowe, animacje, fizyka itd, odtwarzane są przez silnik w czasie rzeczywistym... To wszystko jest mydlenie oczu, bo grający idzie wcześniej zaplanowaną drogą, by uniknąć crashy, czy pokazywania miejsc wymagających pracy zanim będą gotowe do pokazania szerszemu gronu? Choć gra jest aktualnie w stanie pre-alpha? Czyli co, nie promować gry do chwili, gdy wszystko będzie działać, asety i cała reszta na miejscu itd? Jak rozumiem pierwszy gameplay i zwiastun po zaliczeniu golda?
A potem się ludzie dziwią czemu dana firma (bo przecież nie tylko REDzi tak robią) organizuje zamknięte pokazy dla dziennikarzy zamiast od razu rzucić materiał do sieci :cautious: Skoro na podstawie wrażeń z takiego materiału i paru obrazków niektórzy potrafią zarzucać twórcom nieszczerość i mydlenie oczu to co by dopiero było jakby nagranie mógł obejrzeć każdy w domu? Od razu znalazłaby się masa ludzi, którzy oglądaliby całość pod lupą na stopklatce tylko po to żeby oskarżyć firmę o kłamstwo. To nie ważne, że data premiery nie została jeszcze podana i ekipę czeka mnóstwo pracy zanim gra zostanie ukończona. Skoro pokazują coś teraz to ma być wszystko i lśnić, w innym wypadku jest to oszustwo.
Może nie aż tak późno, ale skoro gra jest w stanie pre alfa, to pokazywanie jej w stanie standardowym dla obecnie wydawanych gier jest mocno mylące. To nie jest stan pre alfa. Wszyscy zgodnie przyznają, że właściwie wygląda to na produkt prawie ukończony, jeden czy dwa bugi tu i ówdzie, ale nic, czego by nie było w każdej prawie grze, po którą trzeba się wybrać do sklepu. Czyli z jednej strony pokazuje się stan wyidealizowany - proszę bardzo, takie coś już mamy, a z drugiej dodaje, że tak naprawdę to jeszcze wszystko jest w pre alfie. Pre alfa to jest bardzo wczesny etap. Jeśli reszta gry jest w pre alfie, to jeszcze lata miną, zanim gra wyjdzie.
A może przy poziomie jaki sobie firma założyła, to wg ich standardów i planu pracy jednak jest to pre-alpha? Przecież tylko sami twórcy wiedzą na jakim etapie jest gra. I ponieważ zdają sobie z tego sprawę nawet w przybliżeniu nie mówią o dacie premiery.
Pre alfa to pre alfa. Poszczególne etapy mogą być nieco płynne na styku, ale na pewno nikt poważny nie będzie używał tego terminu jak mu się podoba, chyba że dla zmylenia przeciwnika. Dlatego uważam, że pokazywanie dema w takim stanie byłoby równoznaczne z pokazywaniem przyszłej wizji gry, bo jeśli reszta jest w pre alfie, to tak właśnie należałoby traktować demo. Stąd dwa rozwiązania. Albo mamy do czynienia z wizją, bo reszta jest w kawałkach i nie wiadomo tak naprawdę, co z nich się złoży, albo reszta wcale nie jest w pre alfie.