Tjaa, są też takie filmiki: Everything Good With Cyberpunk. Jeżeli ktoś wyrabia sobie opinie o czymkolwiek oglądając YT albo czytając Twittera, to współczuję.wszystkie rzeczy które mogły zostać zrobione lepiej... Ogromny potencjał zmarnowany
Tjaa, są też takie filmiki: Everything Good With Cyberpunk. Jeżeli ktoś wyrabia sobie opinie o czymkolwiek oglądając YT albo czytając Twittera, to współczuję.wszystkie rzeczy które mogły zostać zrobione lepiej... Ogromny potencjał zmarnowany
Ojtam, czepiasz się. Można napisać cztery tomy petitem o poszczególnych elementach, dyskutować, przekonywać, dawać się przekonać, ale po co - jakiś pan na jutubie nakręcił filmik i już pozamiatane, bo to najświętsza prawda i dyskusje są zbędne. Pan z jutuba mówi, jak jest. A najlepiej jak nie mówi, tylko pokazuje. Po co się męczyć słowamiTjaa, są też takie filmiki: Everything Good With Cyberpunk. Jeżeli ktoś wyrabia sobie opinie o czymkolwiek oglądając YT albo czytając Twittera, to współczuję.
To jest ciekawe, by chyba w innych momentach, gdy V uderza w kimę poza swoim domem, to kładzie się na łóżku/kanapie normalnie.Z tego filmiku przypomniało mi się kilka głupotek których nie rozumiem np. to w jaki sposób V się kładzie do łóżka. To wygląda jakby widział łóżko pierwszy raz w życiu i nie bardzo wiedział do czego służą poduszki, i nie wiedział że mógłby się cały na łóżku położyć a nie tylko tułów. Jestem ciekaw jaka wizja szła za takim pomysłem korzystania z łóżka.
Całonocna impreza, alkohol plus prochy i tak to mniej więcej wygląda. Wygoda to ostatnie o czym człowiek myśli w takim momencie.Jestem ciekaw jaka wizja szła za takim pomysłem korzystania z łóżka.
Szła taka, że łatwiej było to zanimować niż normalne kładzenie się do łóżka wraz z korzystaniem z miękkiej poduszkiJestem ciekaw jaka wizja szła za takim pomysłem korzystania z łóżka.
no najgłośniej krzyczą tutaj lamenciarze którym każda krytyka produktu CDPR nie pasuje. Czy wam chociaż za to płacą czy tak za frajer się dajecie robić w bambuko? ;PNa pewno nie wszystkie. Pewnie można znaleźć jeszcze zyliard. To zawsze dąży do nieskończoności.
Zawsze uważałem, że krzykacze i narzekacze są najgłośniejsi. (Zgodnie z zasadą - im gorzej, tym lepiej). Dlatego spuszczam takie pierdolety w klopie i cieszę się zabawkąA jak mi się nie podoba, nie używam po prostu
Tę, jak mi się zdaje, będę jednak używać bardzo długo.
no wgl wyrabianie sobie opinii np. na tym forum to już srogi meltdown i cyberpsychozaTjaa, są też takie filmiki: Everything Good With Cyberpunk. Jeżeli ktoś wyrabia sobie opinie o czymkolwiek oglądając YT albo czytając Twittera, to współczuję.
czyli tzw. polska szkoła produkcji - wszystko najtańszym kosztem. A potem pół świata się dziwi że wyszło jak wyszłoSzła taka, że łatwiej było to zanimować niż normalne kładzenie się do łóżka wraz z korzystaniem z miękkiej poduszki![]()
Ja na przykład dopłacam za to, że ktoś mnie robi w bambuko. Nawet czerpię z tego przyjemność. Na szczęście są przenikliwi obrońcy jedynej prawdy, którzy potrafią z byle błahostki rozpętać gównoburzę, chronią resztę społeczności przed przejściem na złą stronę mocy i - jak to w ogóle możliwe?! - chwaleniem tak koszmarnie fatalnego produktu. Przecież nikt nie ma prawa czerpać przyjemności z gry komputerowej, należy się tylko frustrować i rzygać żółciąno najgłośniej krzyczą tutaj lamenciarze którym każda krytyka produktu CDPR nie pasuje. Czy wam za to płacą czy tak za frajer się dajecie robić w bambuko? ;P
Może developerom przeszkadzał V ładujący się z buciorami do łóżka?Z tego filmiku przypomniało mi się kilka głupotek których nie rozumiem np. to w jaki sposób V się kładzie do łóżka. To wygląda jakby widział łóżko pierwszy raz w życiu i nie bardzo wiedział do czego służą poduszki, i nie wiedział że mógłby się cały na łóżku położyć a nie tylko tułów. Jestem ciekaw jaka wizja szła za takim pomysłem korzystania z łóżka.
No to świetnie. Cieszę się bardzoJa na przykład dopłacam za to, że ktoś mnie robi w bambuko. Nawet czerpię z tego przyjemność. Na szczęście są przenikliwi obrońcy jedynej prawdy, którzy potrafią z byle błahostki rozpętać gównoburzę, chronią resztę społeczności przed przejściem na złą stronę mocy i - jak to w ogóle możliwe?! - chwaleniem tak koszmarnie fatalnego produktu. Przecież nikt nie ma prawa czerpać przyjemności z gry komputerowej, należy się tylko frustrować i rzygać żółciąKto tego nie robi, ten kiep!
UfffW imieniu nieprawilnych dziękuję Ci za Twoje zaangażowanie
Zasłużyłeś na medal z ziemniaka!
![]()
Przy tym jak wygląda Night City, projekt postaci itd. To chciałbym żeby tak wyglądała "polska szkoła produkcji". Przy tym wszystkim ta jedna animacja spania to nieistotna drobnostka. To, co jest zrobione dobrze w Cyberpunku musiało kosztować CDPR bardzo, bardzo dużo.czyli tzw. polska szkoła produkcji - wszystko najtańszym kosztem. A potem pół świata się dziwi że wyszło jak wyszło
tyle że grafika to nie wszystko. Takie ładne opakowanie co najwyżej i takie właśnie jest Night City ładnym opakowaniem nic więcej ale może to zamierzony efekt biorąc pod uwagę fakt, że w historii najważniejszą postacią jest tak naprawdę miasto...Przy tym jak wygląda Night City, projekt postaci itd. To chciałbym żeby tak wyglądała "polska szkoła produkcji". Przy tym wszystkim ta jedna animacja spania to nieistotna drobnostka. To, co jest zrobione dobrze w Cyberpunku musiało kosztować CDPR bardzo, bardzo dużo.
Bardzo szybko skaczesz do konkluzji i wnioskujesz jakieś wyśnione rzeczy na mój temat, kiedy ja staram się pisać dokładnie to co w grze nie działa albo jest zepsute. Na dalszą dyskusje z takimi osobami się nie pisze@Crusher93
Nie mam najmniejszego pojęcia, w jaki sposób gra się reklamowała. Nie zacierałem pięt od ośmiu lat w oczekiwaniu na nią. Tak realnie, to może nieco bardziej zainteresowałem się z rok temu, ale też bez przesady. Oczywiście wiedziałem, że coś się dzieje, ale generalnie latało mi to koło bata. Mam o wiele więcej ciekawszych rzeczy do roboty, niż z wypiekami na twarzy czekać na wydanie gry komputerowej. Ten etap w życiu już od jakiegoś czasu mam za sobą.
Nie czerpię informacji na temat gry z tego forum, tylko z samej gry. Odpalam, gdy mi się chce (tak samo, jak otwieram książkę, jadę pożeglować, staję przy garach w kuchni, żeby uwarzyć piwo, albo wsiadam w autobus, by przwalić całą Polskę, by połazić po górach). Nie jestem niewolnikiem tej, czy innej gry komputerowej. Mam pierdyliard innych zainteresowań i - być może dlatego - żadna gra nie budzi we mnie wielkich namiętności.
Podejrzewam, że gdybym miał czerpać wiedzę na temat CP2077 choćby z tego wątku, to nigdy bym nie odpalił. M.in. "dzięki" Twoim postom. Piszesz o tym, jakoby można było stworzyć encyklopedię, dotyczącą tego ileż to rzeczy w tej grze jest przestarzałych i ile można byłoby zrobić lepiej. A ja widzę od setek postów w tym wątku kręcenie się wokół kilku spraw. Non stop wałkowanych, do porzygania. Mam też wrażenie, że karmisz się też tymi wszystkimi filmikami, które z taką lubością linkujesz. Wybacz, mnie to nie podnieca.
Co do hejtowania - odnoszę wrażenie, że m.in. Ty to robisz z produkcją CDPR. Ja w kilku ostatnich postach podniosłem jedynie problem - w moim odczuciu - właśnie zapętlenia się niektórych z Was, którzy macie najwięcej "ą" do tego tytułu. Jakbyście innych traktowali, jak upośledzonych, którym na każdej stronie tego wątku (i nie tylko tego) trzeba powtarzać, co w Waszym odczuciu jest nie halo w tej grze. I jeszcze raz. I jeszcze raz. Ileż można?
No i na koniec - tak najzwyczaniej, po ludzku - nie jestem w stanie kupić Twojego stanowiska. Są dwa powody. Jesteś bardzo rozdygotany emocjonalnie, gdy piszesz o tej grze, a to nie świadczy o obiektywnym podejściu ("***", "oszukali", ironizowanie o mitycznej grze). Drugą kwestią jest to, że w swoim poście użyłeś sześciokrotnie określenia "prawda" lub nawiązujących do niego ("prawda jaką widać", "prawda jest taka"), a także sugerujesz, że "co poniektórzy tutaj muszą to w końcu zrozumieć". Nikt nic nie musi. Niemniej to bardzo kaznodziejski ton. A ja kaznodziejom nie wierzę.
Spokojności.
Jak dla mnie EOT w tym temacie.