No, ale ja nie pisałem o tym jak duży albo mały impakt ma brak reakcji V w tych sytuacjach, tylko odnosiłem się do stwierdzenia, że gra wybiera opcje dialogowe za gracza po upływie limitu czasowego, co jest zwykłą nieprawdą. Poza tym, jeden z podanych przeze mnie wyżej przykładów nie tylko wpływa na scenę, która ma miejsce wiele godzin później, to jeszcze na interakcje pomiędzy postaciami (Johnnym i Alt), więc komentarz o ich zerowym wpływie na relacje z NPC-ami jest również błędny. Nawet odnośnie wspomnianego wyżej momentu z Takemurą, gdy brak reakcji oznacza śmierć V, który został podany jako przykład znaczącego impaktu, mogę śmiało napisać, że tego rodzaju scen jest w grze więcej.
A odnośnie romansów, porzuć Panam w trakcie ratowania Saula albo poskarż na nią podczas kradzieży basiliska, a zobaczysz jak się potem rzuca V na szyję. Są też pomniejsze wybory, które nie rujnują może szans na romans, ale zdecydowanie wpływają na kolejne interakcje z nią.
To samo jest też z pozostałymi romansami, gdzie w zależności od dokonanych wyborów w dialogach albo naszych akcji w trakcie zadań możemy kompletnie zrujnować sobie relację z danymi postaciami (chociażby jeżeli weźmiemy pieniądze od Maiko, powiemy Judy po seksie, że to nic poważnego, powiemy Riverowi żeby już Nas w to dłużej nie mieszał, gdy mówi o planie zemsty, etc.), nie wspominając już o tym, że również od wyboru zakończenia zależy to, czy dany związek w ogóle wypali.
A, skoro o zakończeniach mowa, przecież nawet dwa (ze wszystkich możliwych) finały gry są dostępne wyłącznie jeżeli wystarczająco długo zaczekamy z odpowiedzią, więc tutaj chociażby limit czasowy ma duży wpływ na finał historii.
Opinię, że relacje są beznadziejnie zrealizowane, bo kiedyś kończą się dialogi z NPC-ami (jak w każdej grze fabularnej), pozwolę sobie puścić mimo oczu.
A odnośnie romansów, porzuć Panam w trakcie ratowania Saula albo poskarż na nią podczas kradzieży basiliska, a zobaczysz jak się potem rzuca V na szyję. Są też pomniejsze wybory, które nie rujnują może szans na romans, ale zdecydowanie wpływają na kolejne interakcje z nią.
To samo jest też z pozostałymi romansami, gdzie w zależności od dokonanych wyborów w dialogach albo naszych akcji w trakcie zadań możemy kompletnie zrujnować sobie relację z danymi postaciami (chociażby jeżeli weźmiemy pieniądze od Maiko, powiemy Judy po seksie, że to nic poważnego, powiemy Riverowi żeby już Nas w to dłużej nie mieszał, gdy mówi o planie zemsty, etc.), nie wspominając już o tym, że również od wyboru zakończenia zależy to, czy dany związek w ogóle wypali.
A, skoro o zakończeniach mowa, przecież nawet dwa (ze wszystkich możliwych) finały gry są dostępne wyłącznie jeżeli wystarczająco długo zaczekamy z odpowiedzią, więc tutaj chociażby limit czasowy ma duży wpływ na finał historii.
Opinię, że relacje są beznadziejnie zrealizowane, bo kiedyś kończą się dialogi z NPC-ami (jak w każdej grze fabularnej), pozwolę sobie puścić mimo oczu.


