Cyberpunk 2077 - marzenia i spekulacje o rozwoju marki

+
Dokąd zatem zmierza seria? Ja nie wiem, a chętnie się dowiem.
Moim zdaniem widać to po patchu 2.0. Game dev to nie są jacyś jasnowidze, tworząc nową serię gier chyba ciężko przewidzieć co tak naprawdę przypadnie do gustu graczom. Na początku będzie zawsze trochę błądzenia. Widać natomiast , że to idzie w stronę gier akcji sugerujac sie zmianami gameplayowymi. Podejrzewam, że mieli więcej pomysłów na dlc niż to co jest w phantom liberty, ale poszli w taki thriller z domieszką polityki w stylu zadań Peralezow, a tamten quest był bardzo chwalony od sapmwfo poczatku. Stworzyli system policji, pościgów samochodowych to ciężko sobie wyobrazić, żeby tego nie było w następnej części, ale w formie bardziej zintegrowanej z resztą świata niż to jest teraz..itd.itp.
 
Widać natomiast , że to idzie w stronę gier akcji sugerujac sie zmianami gameplayowymi

CDPR robi action RPG od czasów Wiedźmina 2. Niewiele tutaj się zmieniło i zapewne kolejny Cyberpunk oraz kolejny Wiedźmin będą podążać taką samą drogą. Patch 2.0 nie ma nic do tego.

Podejrzewam, że mieli więcej pomysłów na dlc niż to co jest w phantom liberty, ale poszli w taki thriller z domieszką polityki w stylu zadań Peralezow, a tamten quest był bardzo chwalony od sapmwfo poczatku.
Po premierze Cyberpunka powszechne było przekonanie, że gra dostanie 2 dodatki. W pewnym momencie REDzi ograniczyli te plany i wyraźnie zaznaczyli, że będzie tylko 1. Także tak, początkowo były plany na więcej dodatków, ale od dawna wiadomo, że PL będzie jedynym.

Stworzyli system policji, pościgów samochodowych to ciężko sobie wyobrazić, żeby tego nie było w następnej części, ale w formie bardziej zintegrowanej z resztą świata niż to jest teraz..itd.itp.
Stworzyli te systemy, gdyż ich brak był jednym z najczęściej krytykowanych aspektów gry. Przez wiele miesięcy po premierze Cyberpunk był wręcz wyszydzany z tego powodu. Ulepszenia w tym zakresie to naturalna reakcja na feedback graczy. Niemniej jednak to są tak oczywiste rzeczy w grze z otwartym światem osadzonej w konwencji cyberpunkowej, że wątpię, by można na tej podstawie w jakikolwiek sposób określić kierunek dalszego rozwoju serii.
 
Podejrzewam, że mieli więcej pomysłów na dlc niż to co jest w phantom liberty, ale poszli w taki thriller z domieszką polityki w stylu zadań Peralezow, a tamten quest był bardzo chwalony od sapmwfo poczatku.
Model Songbird (wprawdzie placeholderowy, ale mimo wszystko nadal) był w folderze z grą już w dniu premiery, takoż też od samego początku pojawiały się odniesienia do odizolowanej Strefy Walki w Pacifice i wojskowego sprawującego nad nią despotyczne rządy. Z tego powodu można raczej śmiało założyć, że ogólny zarys scenariusza dodatku mieli gotowy jeszcze zanim otrzymali jakikolwiek feedback odnośnie fabuły gry ze strony graczy.
 
No nie zgadzam się. Walka jak na taki tytuł była okej od samego początku. Nowy system prowadzi gracza za rękę, ale różne cuda można było wyczyniać wcześniej, wystarczyło trochę wyobraźni i kreatywności, czego niestety często brakuje. O czym swiadczy duza popularność filmików graczy wyczyniajacych różne fikolki. Netrunner to był praktycznie mag w świecie Cyberpunka, w tej wersji z premiery gry a teraz zmierza w stronę czegoś bardziej dynamiczego.
Co do samej fabuły gry, to wg mnie model jakiejś postaci zawarty w plikach gry o niczym nie świadczy,jest to zaledwie poszlaka. Sama zawartość podstawki masa zadań dla policji czy wątek z cyberpsycholami może świadczyć, że gra miała być o czymś innym niż w premierowym wydaniu.
 
Nie wiem, do czego zmierzasz, bo z jednej strony piszesz o zmianach z patcha 2.0 dotyczących systemu walki i prowadzeniu gracza za rączkę, a z drugiej strony o zadaniach zw. z policją czy cyberpsycholami z podstawki mających świadczyć o tym, że gra miała być "czymś innym niż w premierowym wydaniu". To o jaki konkretnie kierunek zmian ostatecznie chodzi i jak to się ma przekładać na przyszłość serii?

W każdy razie, zmiany dotyczące walki (systemu rozwoju postaci) są powszechnie chwalone i to rownież była reakcja na feedback graczy. CDPR zresztą wielokrotnie zapowiadał w stosunku do różnych swoich gier, że umiejętności powinny realnie zmieniać gameplay, a nie przybierać postać pasywnych bonusów w rodzaju +5% do obrażeń. Nigdy nie stworzyli systemu, który by w pełni tym wizjom odpowiadał (co tyczy się także obecnego systemu z CP2077), natomiast z pewnością starają się zmierzać w tym kierunku.

Jeżeli chodzi o ograniczanie pomysłów w stosunku do pierwotnych, ambitniejszych założeń, to na pierwszy plan wychodzą nie zadania dla policji, a life-paths, które dość często były wspominane w materiałach przedpremierowych. W praktyce zapewniają one krótki, odmienny prolog (coś jak w Dragon Age Origins, chociaż tam było tych wariantów wprowadzających więcej), a następnie sprowadzają się do smaczków w rodzaju dodatkowej opcji dialogowej w niektórych rozmowach (coś jak w Mass Effect). Nic zatem szczególnie spektakularnego ani nowego. Jedyne jednak, o czym to świadczy, to brak czasu/środków na rozwinięcie takiego ficzera. W kolejnej grze REDzi mogą to rozbudować, ale równie dobrze mogą ficzer całkowicie pominąć, unikając przy tym skojarzeń z cz. 1 i zamiast tego np. skupić się na zaoferowaniu graczowi większej liczby opcji dialogowych w ogóle.
 
Life pathy są przecież okej. Lepiej, że są niż żeby ich nie było, moim zdaniem. Co do pisania o zadania h policyjnych to pisałem w kontekście Songbird będącej w plikach gry w dniu premiery. Wg mnie to nic nie znaczy,bo gra zmienia zapewne swoje oblicze nie raz w procesie produkcji,o czym m.in. świadczą te zlecenia od ncpd,które tak troszkę gryzą się z resztą gry, ale są obecne w takiej a nie innej formie. Gdzie do tej części gry wprowadza kilkuzdaniowy dialog z Vektorem...
 
Czy ktoś może wie, czy zostanie wydana polska edycja Cyberpunk 2077 Blackout? Na świecie komiks miał już premierę jakiś czas temu, natomiast u nas ani słychu, ani widu...
 
Musiała być jakaś obsuwa. Według katalogu Egmontu, kolejny tom (niezatytułowany, ale można założyć, że chodzi o Blackout) ukaże się w grudniu minionego już roku. Aktualnie na rozpisce nie ma nowego Cyberpunka przynajmniej do lutego. Trzeba się uzbroić w cierpliwość ;)
 
Do premiery kontynuacji Cyberpunka 2077 jeszcze wiele lat, ale marka ma się całkiem nieźle!

Niedawno ukazał się u nas kolejny komiks pt. Blackout, a wydawnictwo Dark Horse ani myśli zwalniać tempa, bo następne w drodze - zakończony w styczniu XOXO od Bartosza Sztybora i Jakuba Rebelki oraz startujący w lipcu Kickdown od Tomasza Marchewki i Jake'a Elphicka.




Dużo się też dzieje w świecie gier bez prądu. W tym miesiącu wydawnictwo Portal Games wypuści polską edycję planszówki autorstwa legendarnego Erica Langa Cyberpunk 2077: Gangi Night City wraz z dodatkami.




Oprócz tego, wydawnictwo Monster Fight Club zapowiedziało inspirowaną anime Edgerunners planszówkę Cyberpunk Edgerunners: Combat Zone.





A to jeszcze nie wszystko, bo wydawnictwo Go On Board (twórcy m. in. gier Wiedźmin: Stary Świat oraz Wiedźmin: Ścieżka Przeznaczenia) zapowiedzieli start kampani wspierającej dla kolejnej planszówki, tym razem osadzonej właśnie w świecie Night City.




Wow, skąd brać na to czas i pieniądze? :D

Wcale się też nie zdziwię jeśli w tym roku usłyszymy coś więcej o planowanej produkcji aktorskiej, a kto wie, może nawet kolejnej serii anime lub powieści? To oczywiście tylko moje spekulacje, ale w końcu do tego m. in. służy ten temat ;)
 
Wcale się też nie zdziwię jeśli w tym roku usłyszymy coś więcej o planowanej produkcji aktorskiej, a kto wie, może nawet kolejnej serii anime lub powieści?

Moim skromnym zdaniem takie bomby będą bliżej kontynuacji CP2077, żeby stać się częścią marketingu tej gry. Są dużo szerszym medium niż niszowe jednak komiksy i planszówki, po które sięgają głównie najbardziej zainteresowani (nie są to też komiksy czy planszówki każualowe, jak choćby Spider-Man czy Pociągi, po które czasem sięgną nawet i niedzielni czytelnicy i gracze).

Myślę, że komiksowo będzie to szło do przodu regularnie, zresztą podobnie jak z Wiedźminem, tam leci to już niemalże taśmowo, sądzę też, że jakaś kolejna książka się pojawi. No i Talsorian być może też coś usmaży w międzyczasie. Fajnie, bo uniwersum prze dalej i do premiery kolejnej części baza postaci, wydarzeń i miejsc się rozwinie, będzie też do czego nawiązywać, by fanbaza czuła się nagrodzona za śledzenie tych pozycji. Night City jest też na tyle specyficzną lokacją, że sama świadomość graczy co wydarzyło się w jego murach, na łamach komiksów czy książek, może korzystnie wpłynąć na odczucia z gry.
 
Moim skromnym zdaniem takie bomby będą bliżej kontynuacji CP2077, żeby stać się częścią marketingu tej gry.
Premiera pewnie tak, ale ja miałem na myśli jakieś pierwsze informacje ;) Na ten moment nawet nie wiemy czy będzie to film pełnometrażowy czy serial więc na rocznicę zapowiedzi (czyli w październiku) mogliby coś zdradzić :)

A tak już czysto spekulacyjnie to ja bym chętnie zobaczył dwa filmy: jeden o Johnnym, jego przeszłości i walce z Arasaką, a drugi o przeszłości Reeda i Songbird. Mają na pokładzie Keanu i Idrisa więc żal byłoby nie skorzystać z ich talentu i charyzmy w produkcjach aktorskich. Obie historie to coś co poznaliśmy pobieżnie w grze więc takie rozwinięcie mogłoby być ciekawe, a jednocześnie mogłyby też zadziałać jako wprowadzenie do świata dla nowych osób. Szczególnie w przypadku Johnny'ego gdzie mogliby się cofnąć mocno w przeszłość ukazując jego historię jeszcze przed założeniem zespołu tj. wydarzenia na froncie, utratę ręki itd. (były to lata dwutysięczne).
 
Czy ja wiem, historię przeszłości Johnnego zasadniczo już znamy. Zaciągnął się do korpoarmii, stracił rękę, zdezerterował, wypłynął znowu jako wpływowy rockerboy bezkompromisowo walczący z korporacjami z naciskiem na Arasakę, "zginął" w walce ze Smasherem po podłożeniu atomówki.

Dużo ciekawszym etapem jak dla mnie jest czas pomiędzy jego "śmiercią", a pojawieniem się jako engram w głowie V. Bo tu historia opowiedziana przez jego flashbacki zdecydowanie kłóci się z oficjalną wersja wydarzeń z pnp. Silverhand z relica jest klasycznym "nierzetelnym narratorem". Są całkiem nieźle uargumentowane teorie, że prawdziwy Johnny przeżył wydarzenia z 2023.

Odnośnie Reeda, to się zgadzam można opowiedzieć ciekawe szpiegowskie historie dziejące się przed jego "uśpieniem" w NC.

Ale summa summarum chyba wolałbym całkiem nową, zamkniętą historię, najlepiej w formie serialu. Coś w stylu Edgerunners. Ten świat ma tyle ciekawych momentów, że nie trzeba się ograniczać do już znanych postaci.
 
Osobiście jak już film aktorski, to ja pod kątem konstrukcji chętnie zobaczyłbym coś w stylu Sin City Rodrigueza, czyli taką kompilację różnych historii osadzonych w Night City, które są ze sobą luźno powiązane. Biorąc pod uwagę, że miasto jest głównym bohaterem uniwersum, taka forma prezentacji świetnie by się z czymś takim pokrywała.

Jeżeli chodzi o eksplorowanie historii innych postaci z Cyberpunka 2077, to miło byłoby zobaczyć komiksy im poświęcone, jak chociażby solowe początki Jackiego, drogę Takemury do Arasaki (Philipp Weber wspominał nawet, że byłby zaintesowany przedstawieniem przeszłości Goro w jakiejś formie) albo nawet upadek Dextera, który wymusił na nim udanie się na dwuletnie wygnanie.
 
Skoro składamy zamówienia to chciałbym miks Blade Runner (1982) Total Recall (1990) i Island (2005).
Nie wiem co by z tego wyszło, ale właśnie piję smoothie o smaku - kokos, ananas, banan, pomarańcza i jest dobre ;-)
 
Ja na ten moment nie mam żadnych oczekiwań. Gra będzie pisana i robiona przez kompletnie inny zespół, niby pod nadzorem weteranów ale nie mam złudzeń. Mogę się tylko domyślać w którą to wszystko pójdzie stronę.
 
REDzi zatrudnili ostatnio Senior writera w studiu w Bostonie. Zobaczcie, jak sympatycznie się opisuje w internetach:
"elevating marginalized folks through storytelling, and far-future sci-fi riot grrl lyrics. Your rad trans friend"
Nie mam najmniejszych złudzeń, w którą stronę pójdzie storytelling.
 
A ja chciałbym przypomnieć, że

W szczególności zabronione jest:

  • pisanie na tematy polityczne, religijne i inne kwestie światopoglądowe; wyjątkiem są dyskusje na tematy związane ze światami przedstawianymi w produktach CDPR

Więc proszę się nie rozpędzać w tym kierunku.

Druga sprawa, jak się kogoś "krytykuje", to absolutne minimum przyzwoitości wymaga, by podać imię i nazwisko: Deandra Warrick i doświadczenie, jak choćby; lead writer w Deck Nine Games, w której to firmie powstała wielokrotnie nagradzana za elementy narracyjne seria Life is strange, by zapewnić jakiś kontekst.

Ale domyślam się, że redukcja kogoś do wyrwanego z kontekstu pojedynczego cytatu, to wygodniejsza strategia.
 
Top Bottom