Ja również mam parę życzeń, sugestii, pomysłów. Liczę, że jeśli Redzi to czytają to niektóre z moich pomysłów im się spodoba i wykorzystają

.
- cieszy mnie tworzenie postaci. Na prawdę mnie cieszy. Chcę móc zmodyfikować jej wygląd, wybrać ścieżkę którą będzie się kierować, kształtować jej historię. Nie chcę jednak aby była to nudna postać jak ze wszystkich gier Bethesdy. Czyli bezpłciowy protagonista. Chciałbym aby miał sporo dialogów własnych a jego przeszłość i trochę charakter były wykreowane przez Redów, bo wychodzi im to świetnie. Cała reszta, jak chcemy. Od nas powinno to zależeć. Mówię stanowczo NIE sztywnemu podziałowi na klasy. Niech będą zamiast tego zawody. W sensie będzie można zostać dziennikarzem, grę przechodzimy bez większych walk, czasem bez zabijania, zajmujemy się głównie zdobywaniem materiałów do gazet, jakiś dowodów. Może też łowca na usługach jakieś mafii czy agent korporacji albo po prostu działający na własną rękę wojownik.
- liczę na naprawdę ciekawe rozbudowanie implantów. Niech będą piekielnie drogie, ale chcę czuć się potężny kiedy uzbieram kilka z nich. Wtedy zwyczajni szarzy ludzie nie powinni mieć ze mną szans. Żeby to jednak odpowiednio zbalansować niech takimi samymi cyborgami będą nasi wrogowie. Oby dopracowana została sztuczna inteligencja i możliwości wrogów. Powinni sprawdzać każdą kryjówkę, szyby wentylacyjne, zastawiać pułapki i korzystać z niezłych gadżetów. Pomijając implatny mogliby używać broni elektromagnetycznej, jakiś dronów. Wyłączać nam czasowo nawet implanty i nas neutronizując. A w trakcie wymiany ognia również wrogowie powinni być sprytni. Nie biegać bez sensu po arenie walk, sprytnie ukrywać się. Pracować w grupie. Jeden mógłby odwracać naszą uwagę zasypując nas ogniem a drugi w tym czasie po cichu zachodziłby nas od tyłu i załatwiał szybkim uderzeniem. Dlatego jestem za zwiększaniem potęgi protagonisty, ale jednocześnie wrogów.
- teraz właśnie strzelanie. Najważniejsze, zero ustawianych na siłę blokad! Zero! Gracz powinien musieć samemu znaleźć sobie schronienie, za ladą, stołem, ścianą, samochodem a czasem musieć walczyć na otwartej przestrzeni. Liczę, że system strzelania będzie przyjemny, coś ala ulepszona wersja The Last of Us. Fajnie by było jakbyśmy mogli np. strzałem w kolano nie zabić adwersarza a jedynie spowodować jego upadek i brak możliwości ruchu. Podobnie postrzał w ramię. Wtedy nawet ktoś grający z nastawieniem na walkę nie musiałby zawsze zabijać.
- ciekawym mogłoby być wprowadzenie systemu Nemezis. W Shadow of Mordor sprawdziło się znakomicie, tu mogłoby być jeszcze lepiej. Odpowiednikami armii Saurona byłyby korporację, gangi. Ich członkowie pieli by się po drabinkach swych organizacji. Moglibyśmy ich eliminować, wchodzić w interakcję z jednym przeciwko drugiemu. Cały świat powinien być pełen starć gangów i prywatnych armii, nawet bez naszej interwencji. Co więcej, przeciwnicy mogliby przeżyć starcie z nami i wrócić z nowymi implantami gotowi do kolejnej walki.
- stworzenie własnego gangu. To mogłoby być niezłe. Po za stworzeniem wielkiej siatki (wszystko opierałoby się na rozmowach, wyborach, planowaniu) moglibyśmy uzależniać powoli od siebie całe miasto, w zamian za ochronę ciągnąć haracze z np. klubów nocnych a także rywalizować z innymi gangami, przekabacać bossów mafijnych na swoją stronę, odbierać miejsca wpływów innym organizacją. Do tego można by nawet na zaawansowanym etapie rozgrywki otworzyć własny przemysł z implantami, zatrudnić własnych wynalazców, naukowców.
- najważniejsza rzecz, świat. Marzy mi się gigantyczne Night City z gigantycznymi obrzeżami. Z możliwościami jak w GTA tylko x20. Możliwością wchodzenia do sklepów i kupowania nowego sprzętu, do kawiarni, restauracji aby pojeść, posiedzieć posłuchać rozmów innych. Wielkie budynki korporacji które można infiltrować i zwiedzać. Brudne, mroczne slumsy. Do tego idealne by było niszczenie otoczenia. Oczywiście nie ma mowy o niszczeniu budynków na wielką skalę chyba, że zdobylibyśmy jakoś bomby. Można by to robić za pomocą ataków w odpowiednie miejsca czy przechwytywaniu pociągów, samolotów, statków z takimi sprzętami na pokładach. Do tego samochody, jakieś pojazdy latające, motocykle. Coś do poruszania się po mieście. Jak mówiłem, pod względem zabaw pobocznych w mieście to powinno być GTA V x20.
- oczywiście wszystkie destrukcje, akt agresji (chciałbym abyśmy mogli zatakować każdego) powinny być mitygowane przez policję i Squad który mógłby też pomagać z osobami bardzo niebezpiecznymi, ale nie z cyberpsychozą. A powinni oni być bardzo mocni. Nowe uzbrojenie i zabawki, samoloty, samochody. Gracz powinien przed każdą rozróbą poważnie się namyślić. Przed napadem przeanalizować otoczenie, zbadać teren. Spróbować zdobyć to czego chce dzięki rozmowie i spiskowaniu. Jednocześnie wiedzieć, że z bronią może na prawdę dużo, ale może też szybko zginąć.
Wiem, że może z tego co piszę wychodzi, że nie chcę RPG tylko kolejną grę ala GTA. To nie prawda. Ja wiem, że Redzi najwięcej uwagi poświęcą fabule, zadaniom, dialogom. Chciałbym jednak aby świat dawał nam nieograniczone możliwości w każdym aspekcie. Możliwości jak z GTA, poziom zadań, dialogów, fabuły jak z Wiedźmina i mrok jak...w Cyberpunku. I będę szczęśliwy
