Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    SUGESTIE
  • FABUŁA
    ZADANIA GŁÓWNE ZADANIA POBOCZNE KONTRAKTY
  • ROZGRYWKA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    PC XBOX PLAYSTATION
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
SUGESTIE
Menu

Register

Cyberpunk 2077 - sugestie i życzenia

+
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • …

    Go to page

  • 41
Next
First Prev 6 of 41

Go to page

Next Last
Y

Yngh

Forum veteran
#101
Jan 15, 2013
Skyrim mimo, że zapuszczony i uproszczony pod względami mechaniki sprzedał się znakomicie, bo wtopił się w kulturę amerykanów. Ale aby to osiągnąć, trzeba sobie zbudować mocny fanbase. Jeżeli za bardzo uproszczą mechanikę, bo to "zachód", to może to być niezbyt dobre posunięcie.
Tutaj dowód na to, co takie uproszczenia potrafią zrobić. Jeśli REDzi chcą tworzyć gry przez następne pokolenia to nie mogą zrobić "prostej gry".
Click to expand...
O, a to ciekawe, bo spodziewałbym się, że ludzie kupią DA2 w ciemno, w końcu to BioWare i w ogóle. Zwłaszcza, że to było przed ME3, a ME2, mimo iż krytykowany za uproszczenia, był generalnie dobrze odebrany przez większość graczy.

Oczekiwania pod względem gry są bardzo wysokie. Patrząc na forum międzynarodowe, CP2077 ma być wręcz grą nowej generacji - takie połączenie GTA i Skyrima z Wiedźminem+, z ogromną swobodą, cudną grafiką, rozbudowaną i nieliniową fabułą, a do tego świetnym AI i wysokim lecz zbalansowanym poziomie trudności. No i oczywiście gra ma być bez żadnych poważnych bugów w chwili wydania. Szczerze, nie zazdroszczę. To się nie może udać, nigdy nie ma tak dobrze - są terminy, są ograniczone środki, są pewne priorytety i elementy, które się wywala albo robi na odwal. Hype zaczyna mi przypominać czas oczekiwania na Obliviona, kiedy to panowało dość powszechne przekonanie, że OB to będzie najlepsza gra pod słońcem, no bo przecież to będzie Morrowind, tylko ulepszony pod każdym względem! Wyszło jak wyszło, wg zrobiono jeden krok w przód, i jeden w tył. Nie chcę nawet przypominać gier, które w ogóle nic nie miały wspólnego z zapowiedziami, np. seria Fable. W każdym razie może być nieciekawie, jak ta bańka pęknie.
 
E

__ecroscope

Rookie
#102
Jan 15, 2013
user_nam_e said:
Jak dla mnie level scalling jest bardzo fajnym pomyslem. Nie oszukumy sie, jak masz początkowe menu z wyborem trudności to wiekszość wybiera medium i potem nie wraca do hard bo zna juz główny wątek.
Click to expand...
Kolega chyba nie rozumie co to jest level scalling.

Yngh said:
O, a to ciekawe, bo spodziewałbym się, że ludzie kupią DA2 w ciemno, w końcu to BioWare i w ogóle.
Click to expand...
I tak było - w pierwszych tygodniach gra sprzedała się znakomicie.

Yngh said:
Hype zaczyna mi przypominać czas oczekiwania na Obliviona, kiedy to panowało dość powszechne przekonanie, że OB to będzie najlepsza gra pod słońcem, no bo przecież to będzie Morrowind, tylko ulepszony pod każdym względem!
Click to expand...
Po premierze to powszechne przekonanie nie uległo dość znaczącym zmianom, bo pomimo wszystkich nieprawdziwych zapowiedzi, gra wstrzeliła się w niewygórowane potrzeby publiczności, do której była skierowana. Ze Skyrim jest bardzo podobnie (zupełnie nowy silnik, wielkie miasta, zaawansowany system ekonomii, dynamiczne questy, etc.). Bethesda zawsze kłamie ile wlezie, a potem wychodzi z tego suchą stopą, bo kartoflanej publice wystarczą kartofle.
 
Y

Yngh

Forum veteran
#103
Jan 15, 2013
I tak było - w pierwszych tygodniach gra sprzedała się znakomicie.
Click to expand...
Nom, a jak wyszli na tym na dłuższą metę?

Po premierze to powszechne przekonanie nie uległo dość znaczącym zmianom, bo pomimo wszystkich nieprawdziwych zapowiedzi gra wstrzeliła się w niewygórowane potrzeby publiczności, do której była skierowana. Ze Skyrim jest bardzo podobnie (zupełnie nowy silnik, wielkie miasta, zaawansowany system ekonomii, dynamiczne questy, etc.). Bethesda zawsze kłamie ile wlezie, a potem wychodzi z tego suchą stopą, bo kartoflanej publice wystarczą kartofle.
Click to expand...
W dużej mierze tak, bo od czasów OB Bethesda wstrzeliła się w mainstream, więc nawet jak traci część graczy, to nadchodzą nowi, którym to, co dostają, się podoba. Poza tym Bethesda robi dość duże i długie gry, więc jak wszystko inne zawodzi, to można sobie po prostu pozwiedzać świat i pochodzić po lochach.

Wg mnie kluczem jest znalezienie swojej niszy. Nie dla wszystkich jest miejsce w mainstreamie i mam nadzieję, że REDzi nie zaczną robić "gier dla wszystkich".
 
E

__ecroscope

Rookie
#104
Jan 15, 2013
Yngh said:
Nom, a jak wyszli na tym na dłuższą metę?
Click to expand...
W ogólnym rozrachunku gra sprzedała się znacznie gorzej niż DA:O. No ale zanim wszędzie zrobiło się głośno o tym, jak fatalna jest to gra, ci co mieli kupić w ciemno kupili w ciemno.


Yngh said:
W dużej mierze tak, bo od czasów OB Bethesda wstrzeliła się w mainstream, więc nawet jak traci część graczy, to nadchodzą nowi, którym to, co dostają, się podoba. Poza tym Bethesda robi dość duże i długie gry, więc jak wszystko inne zawodzi, to można sobie po prostu pozwiedzać świat i pochodzić po lochach.
Click to expand...
Albo pościągać sobie zboczone mody.

Yngh said:
Wg mnie kluczem jest znalezienie swojej niszy. Nie dla wszystkich jest miejsce w mainstreamie i mam nadzieję, że REDzi nie zaczną robić "gier dla wszystkich".
Click to expand...
Też mam taką nadzieję. Byliby jedynym dużym studiem, które wydaje ambitne RPGi.
 
Y

Yngh

Forum veteran
#105
Jan 15, 2013
W ogólnym rozrachunku gra sprzedała się znacznie gorzej niż DA:O. No ale zanim wszędzie zrobiło się głośno o tym, jak fatalna jest to gra, ci co mieli kupić w ciemno kupili w ciemno.
Click to expand...
Część pewnie kupiła kota w worku, ale tak bywa. W każdym razie BioWare straciło wielu potencjalnych nabywców, a przecież mogło być inaczej.

Albo pościągać sobie zboczone mody.
Click to expand...
Gdyby nie mody, to z OB w ogóle dałbym sobie spokój po 8-9 godzinach. Mody były dla mnie jednym z nielicznych źródeł satysfakcji w tej grze, poza tym sam lubiłem też grzebać w CS-ie (w MW bawiłem się tym znacznie dłużej, ale MW w ogóle bardziej mi się podobał, więc normalka).
 
E

__ecroscope

Rookie
#106
Jan 15, 2013
Yngh said:
Część pewnie kupiła kota w worku, ale tak bywa. W każdym razie BioWare straciło wielu potencjalnych nabywców, a przecież mogło być inaczej.
Click to expand...
Bo marketingowo są ciency jak tylna część węża, na dodatek kierownicze stanowiska pełnią tam niekompetentni buce, którzy nie umieją wyczuć oczekiwań swojej publiczności. Był taki moment, kiedy aferę wokół zakończeń ME3 mogli wykorzystać na swoją korzyć, ale poszli w te gargantuiczne bzdury z artistic integrity (za to wykorzystał CDPR, w związku z Rozszerzoną Edycją Wiedźmina 2 <trollface>). No i kto to słyszał, żeby najpopularniejszej postaci w grze, która doczekała się setek fanowskich prac dać twarz losowej baby z Getty Images - jak skończonym trzeba być idiotą? Nie wspominając, że cała fabuła ME3 (jak i DLC) zasługuje na nagrodę imienia Corky'iego Thatcher'a.

Akcję z "Planetą Gejów" trudno nawet skomentować; jest to chyba najbardziej kompromitujący dodatek w historii gier komputerowych. Aż zaraz na Bation polskich fanów SW wejdę, żeby ich reakcje sprawdzić...


Yngh said:
Gdyby nie mody, to z OB w ogóle dałbym sobie spokój po 8-9 godzinach. Mody były dla mnie jednym z nielicznych źródeł satysfakcji w tej grze, poza tym sam lubiłem też grzebać w CS-ie (w MW bawiłem się tym znacznie dłużej, ale MW w ogóle bardziej mi się podobał, więc normalka).
Click to expand...
Ano, mody to w zasadzie jedyny powód, dla którego warto dwóm ostatnim TESom poświęcić więcej niż kilka godzin.
 
Y

Yngh

Forum veteran
#107
Jan 15, 2013
Luźna uwaga odnośnie pojazdów w grze - jeżeli będą, wejście w ich posiadanie nie powinno być tak banalne jak w GTA, gdzie można na luzie podejść do każdego wozu i na środku ulicy wyrzucić gościa z samochodu, a potem zrobić tak z następnymi, bez większej reakcji.

Poza tym, gdy gracz zrobi rozróbę w środku miasta i zamorduje przy tym kilkanaście osób, oczekuję z tego powodu jakichś konsekwencji, żeby nie wyglądało to tak, że wszyscy mnie potem traktują jak gdyby nigdy nic... Jakiś porządny system reputacji by się przydał, i dobre AI policji.
 
A

acid_burned

Rookie
#108
Jan 15, 2013
Byłbym bardzo, bardzo zaskoczony, gdyby zdecydowali sie na wrzucenie pojazdów (i mechaniki z tym związanej) i możliwości rozwalania miasta (i mechaniki z tym związanej), do tego AI nie tylko policji, ale i tłumu, bo skoro miasto otwarte to i ktoś je musi zamieszkiwać (i cała mechanika z miastem związana). Żaden ze mnie znawca, ale trza by setki ludzi, ogromny budżet i lata pracy, żeby to znośnie wyglądało. A to tylko dodatki.
No czemu nie, ale może w sequelu?
 
C

crystalcat

Rookie
#109
Jan 15, 2013
Mnie by tam dobrze było bez pojazdów, koncept "mojej idealnej gry" ich nie przewiduje. :p Przynajmniej w formie normalnego elementu, co innego questy, w których dostajemy coś takiego.
Co jednak ostatnio przyszło mi do głowy... Umarłabym ze szczęścia, gdybym dostała możliwości free-runa choćby w połowie zbliżone do tych w Mirrors Edge. Nie takie jak w AC, gdzie mi przyciąga Ezio do liny z odległości pół metra, bo gra wie, że na tę linę skaczę, nieee.
 
Y

Yngh

Forum veteran
#110
Jan 15, 2013
Ten pomysł dość często pojawia się na międzynarodowym, więc wrzuciłem tutaj swoje przemyślenia "na wszelki wypadek". Wspominałem, ile osób powołuje się na GTA?

Ach, co do policji - AI będzie musiało być dobre tak czy siak. Jeżeli to będzie kolejna gra, w której wrogowie po minucie biegania w kółko przestają nas "szukać" (chociaż trudno niektóre zachowania nazwać szukaniem, *cough* DHR i kanały wentylacyjne, których nikt nigdy nie sprawdzał *cough*) i rzucają tekstem w rodzaju "It must have been just the wind" czy "Damn, he is gone", to ja wysiadam.

Co jednak ostatnio przyszło mi do głowy... Umarłabym ze szczęścia, gdybym dostała możliwości free-runa choćby w połowie zbliżone do tych w Mirrors Edge. Nie takie jak w AC, gdzie mi przyciąga Ezio do liny z odległości pół metra, bo gra wie, że na tę linę skaczę, nieee.
Click to expand...
Szczerze, to mam nadzieję, że gra nie zmieni się w parkour. Nie chciałbym, by nagle standardowym sposobem poruszania stało się skakanie po dachach i "epickie" odbijanie się od ścian.
 
A

acid_burned

Rookie
#111
Jan 15, 2013
Free-run jakiś mało cyberpunkowy mi się wydaję. A o facetach w kapturach mam jedno zdanie ;)
Ale już pokonywanie przeszkód terenowych wyższych, niż starannie odmierzona wysokość skoku, poprzez użycie rąk to czemu nie.
 
Nars

Nars

Moderator
#112
Jan 15, 2013
Ale zdajecie sobie sprawę, że to wciąż gra, a nie symulator miasta przyszłości?
 
Y

Yngh

Forum veteran
#113
Jan 15, 2013
narsereg said:
Ale zdajecie sobie sprawę, że to wciąż gra, a nie symulator miasta przyszłości?
Click to expand...
No niestety (;)). W każdym razie wg mnie twórcy powinni dążyć do zachowania wiarygodności i tak szczerze mówiąc to nawet z czysto gameplay'owego punktu widzenia wolałbym, by środki były przeznaczone na coś innego niż parkour.
 
M

mike_81

Rookie
#114
Jan 16, 2013
Jak zawsze należy znaleźć złoty środek. Wspinanie się po wszystkim jak w Assasynie, akurat tutaj nie jest mi do szczęścia potrzebne. Ale też nie ma nic bardziej irytującego niż bohater - niedorozwój, dla którego przeszkodą nie do pokonania jest murek sięgający pasa :/ Niestety specyfika gry jest taka, że różne niepoważne sytuacje są nie do uniknięcia. Ogrodzenia z siatki pewnie nie da się przejść inaczej niż bramą, mimo że moja postać swoimi cybernetycznymi ramionami, mogłaby to ogrodzenie przerobić na spinacze :) Chociaż akurat fajnie by było, gdybym mógł się po takiej siatce bez problemu wspiąć.
 
I_w_a_N

I_w_a_N

Mentor
#115
Jan 16, 2013
Zdecydowanie, niech twórcy nawet przez moment nie myślą o zropieniu z Cyberpunka kolejnego Assassin's Creed (jeśli chodzi o sposób i swobodę poruszania). Czy w jakimkolwiek filmie/grze (pominę Remember Me, bo to wyjątek potwierdzający regułę) w klimacie cyberpunk mieliśmy bohatera będącego jednocześnie "małpą"? Nie? To bardzo dobrze, gdyż to uwłaszcza godności i powadze prezentowanej postaci. Nie możesz się dostać od frontu? szukasz schodów pożarowych z tyłu, kanałów wentylacyjnych w ciemnej alejce albo ewentualnie korumpujesz kogoś z wewnątrz aby zostawił otwarte drzwi wyjścia ewakuacyjnego.
Murki, płoty (rozsądnej wielkości) powinno dać się przeskoczyć/przejąć po nich (ogrodzenie z siatki - ewentualny pomysł z przecięciem nie jest zły).
Jednak to na czym twórcy ruchów postaci mogliby się skoncentrować mogłoby być "sprawne" poruszanie na poziomie postaci. Już tłumaczę o co chodzi. Otóż podczas pościgu/ucieczki (ale nie tylko bo i strzelaniny) przydatna byłaby możliwość szybkiego pokonywania niskich przeszkód (powiedzmy tych do wysokości pasa postaci). Czy byłaby to lada baru, stojący przed nami stół, bądź też maska pojazdu, nie powinno być różnicy.
Inna sprawa to możliwość kreatywnego używania otoczenia (liczę na większą interakcje ze światem niż miało to miejsce w Wiedźminie 2). Użycie mniejszych przedmiotów z otoczenia do odwrócenia uwagi czy też ogłuszenia/zabicia wrogów. Butelki, kartony, gazety, szyby (te nie kuloodporne oczywiście) nie powinny blokować na linii strzału.
Na koniec moich przemyśleń dodam iż miłym dodatkiem byłaby możliwość szybkiego przedzierania się przez tłum ludzi na ulicach, tworzenie prowizorycznych osłon (chociażby przewrócenie stołu aby nie być gołosłownym), czy branie ludzkiej tarczy.
 
G

greeks

Forum veteran
#116
Jan 16, 2013
Wolę kiedy w konkretnych, przewidzianych przez twórców miejscach można coś przeskoczyć, na coś się wspiąć, coś przestawić. Jak by to wyglądało w prawdziwym świecie, gdybyście zobaczyli kolesia idącego ulicą podskakując, bo odkrył że tak się szybciej przemieszcza? Albo gościa, który zamiast obejść budynek chodnikiem, przez 15 minut próbuje serią karkołomnych skoków pokonać trzymetrowy murek, żeby skrócić sobie drogę? Niewidzialne ściany, wybiórcze pokonywanie przeszkód i brak możliwości skakania na życzenie są po to, żeby gracz nie robił tego, czego by nie robił sam na co dzień. Nie mówię tutaj o ogradzaniu dalszej drogi półmetrowym płotkiem, ale o podaniu przyczyny, dla której postać w grze by tej przeszkody nie pokonała. Na przykład gracz ma za zadanie dostać się na miejsce zbrodni, ale wszędzie porozwieszano niezniszczalną taśmę "zakaz wstępu". Pokonanie takiej przeszkody powinno zależeć od okoliczności. Jeśli chcesz to zrobić bo masz taki kaprys, to gra nie powinna ci na to pozwolić. Ale jeśli właśnie trwa wymiana ognia i zasmarkana niezniszczalna taśma blokuje ci drogę ucieczki, to oznacza, że maper spartaczył robotę. Niewidzialne ściany i przeszkody nie do pokonania powinny być ściśle uwarunkowane od tego, co akurat dzieje się w grze.
 
Y

Yngh

Forum veteran
#117
Jan 16, 2013
Na koniec moich przemyśleń dodam iż miłym dodatkiem byłaby możliwość szybkiego przedzierania się przez tłum ludzi na ulicach (...).
Click to expand...
Zakładając, że będą tłumy, oczywiście. Mam nadzieję, że miasto będzie bardziej zaludnione niż Detroit w DHR czy Windhelm w Skyrim -_-. Tak jak wspominałem w pierwszym poście w tym temacie, wg mnie Hitman i AC w tym zakresie akurat mogą posłużyć za inspirację - jedne z nielicznych gier, w których można było zobaczyć autentyczne tłumy i nawet na średnim sprzęcie komputer nie dostawał zadyszki.

Jeżeli chodzi o możliwość przedzierania się przez tłumy na ulicach, być może podczas walki jakiś osobny przycisk powinien odpowiadać za "przepychanie się".

Murki, płoty (rozsądnej wielkości) powinno dać się przeskoczyć/przejąć po nich (ogrodzenie z siatki - ewentualny pomysł z przecięciem nie jest zły).
Click to expand...
Absolutnie tak. Małe płotki, których nie da się przeskoczyć, są niesamowicie irytujące.

tworzenie prowizorycznych osłon (chociażby przewrócenie stołu aby nie być gołosłownym)
Click to expand...
W porządku, pod warunkiem, że ten stół nie będzie niezniszczalną barierą...

Wolę kiedy w konkretnych, przewidzianych przez twórców miejscach można coś przeskoczyć, na coś się wspiąć, coś przestawić. Jak by to wyglądało w prawdziwym świecie, gdybyście zobaczyli kolesia idącego ulicą podskakując, bo odkrył że tak się szybciej przemieszcza?
Click to expand...
Tak, ale wg mnie nie powinno być to tak sztuczne jak w Wiedźminie 2, gdzie trzeba podejść w odpowiednim miejscu do danej przeszkody, kliknąć przycisk i poczekać, aż bohater odpowiednio się ustawi i wykona długaśną animację... i tak kilka razy pod rząd. Nie wspomnę o tym, że lokacje były tak tunelowate, że nawet najmniejszych przeszkód nie można było pokonać bez poruszania się wyznaczoną przez twórców ścieżką. Za dużo niewidzialnych ścian, moim zdaniem.
 
M

mike_81

Rookie
#118
Jan 16, 2013
IwaN said:
tworzenie prowizorycznych osłon (chociażby przewrócenie stołu aby nie być gołosłownym).
Click to expand...
Absolutnie nie. Takie głupotki zostawmy hollywood. Już i tak wystarczy, że w grach zniszczalne środowisko to rzadkość ( ale rozumiem dlaczego, bo to wymaga sporej mocy obliczeniowej i jeszcze więcej pracy). Niezliczoną ilość razy wkurza mnie jak przeciwnik czai się gdzieś za jakimś mebelkiem i muszę czekać, aż się wychyli. Normalnie wywaliłbym cały magazynek i rozpirzył ludka razem z mebelkiem.
Naprawdę osłona typu drzwi samochodu, lodówki, wszelkie stoliki to nie jest coś, co jest w stanie zatrzymać pocisk nawet małego kalibru. Dla twórców to tylko niepotrzebnie, dodatkowa praca.
Taki mały przykład. Jedna z moich ulubionych snajperek w grach, to Barrett "light fifty". Spotykana w wielu grach, ale żadna nie oddaje jej powera. Tego sprzętu używa się m.in. do niszczenia samolotów na lotniskach. A w grach, żeby kogoś ubić pierwszym strzałem muszę trafić headshota. Inaczej potrzeba przynajmniej dwóch pocisków, głupota.

https://www.youtube.com/watch?v=YHIV7RNLbTw&feature=youtube_gdata_player
 
ZglenQa

ZglenQa

Rookie
#119
Jan 16, 2013
mike_ said:
A w grach, żeby kogoś ubić pierwszym strzałem muszę trafić headshota. Inaczej potrzeba przynajmniej dwóch pocisków, głupota.
Click to expand...
Zawsze dobijał mnie fakt że pewne typy broni (karabiny tego kalibru), które po trafieniu robią dziurę wylotową wielkości dużego talerza nie są wstanie zabić człowieka jednym strzałem.

Widziałem kiedyś cały ten odcinek na discovery, wcześniej strzelali bodajże do żelu balistycznego wielkości ludzkiej głowy. Efekt był taki że żel zamienił się z kwadratu w pół księżyc.
 
I_w_a_N

I_w_a_N

Mentor
#120
Jan 16, 2013
mike_ said:
Absolutnie nie. Takie głupotki zostawmy hollywood.
Click to expand...
Absolutnie nie mam na myśli niezniszczalnych (tego typu) osłon. Ale zauważ, że podczas ostrzału (zagrożenia) człowiek instynktownie chowałby się gdzie popadnie, a nie myślał "ten drewniany stół i tak mnie nie osłoni przed pociskiem, więc będę stał na otwartej przestrzeni" :p ...
 
Prev
  • 1
  • …

    Go to page

  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • …

    Go to page

  • 41
Next
First Prev 6 of 41

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

CD PROJEKT®, Cyberpunk®, Cyberpunk 2077® are registered trademarks of CD PROJEKT S.A. © 2018 CD PROJEKT S.A. All rights reserved. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.