O, a to ciekawe, bo spodziewałbym się, że ludzie kupią DA2 w ciemno, w końcu to BioWare i w ogóle. Zwłaszcza, że to było przed ME3, a ME2, mimo iż krytykowany za uproszczenia, był generalnie dobrze odebrany przez większość graczy.Skyrim mimo, że zapuszczony i uproszczony pod względami mechaniki sprzedał się znakomicie, bo wtopił się w kulturę amerykanów. Ale aby to osiągnąć, trzeba sobie zbudować mocny fanbase. Jeżeli za bardzo uproszczą mechanikę, bo to "zachód", to może to być niezbyt dobre posunięcie.
Tutaj dowód na to, co takie uproszczenia potrafią zrobić. Jeśli REDzi chcą tworzyć gry przez następne pokolenia to nie mogą zrobić "prostej gry".
Oczekiwania pod względem gry są bardzo wysokie. Patrząc na forum międzynarodowe, CP2077 ma być wręcz grą nowej generacji - takie połączenie GTA i Skyrima z Wiedźminem+, z ogromną swobodą, cudną grafiką, rozbudowaną i nieliniową fabułą, a do tego świetnym AI i wysokim lecz zbalansowanym poziomie trudności. No i oczywiście gra ma być bez żadnych poważnych bugów w chwili wydania. Szczerze, nie zazdroszczę. To się nie może udać, nigdy nie ma tak dobrze - są terminy, są ograniczone środki, są pewne priorytety i elementy, które się wywala albo robi na odwal. Hype zaczyna mi przypominać czas oczekiwania na Obliviona, kiedy to panowało dość powszechne przekonanie, że OB to będzie najlepsza gra pod słońcem, no bo przecież to będzie Morrowind, tylko ulepszony pod każdym względem! Wyszło jak wyszło, wg zrobiono jeden krok w przód, i jeden w tył. Nie chcę nawet przypominać gier, które w ogóle nic nie miały wspólnego z zapowiedziami, np. seria Fable. W każdym razie może być nieciekawie, jak ta bańka pęknie.


