Jak już ktoś wspomniał, w większości jesteśmy wzrokowcami, dlatego oczywistym jest, że widok TPP pozwala na większe utożsamianie się z bohaterem gry. Nie mówię tu o poczuciu bycia tym bohaterem, co wiele osób uważa za największy argument za FPP. Dla mnie gry z FPP mają tę słabość, że ich bohaterowie są słabo zapamiętywalni przez to, że ich po prostu przez większą część gry nie widzimy.
Osobiście wolę gry w których sterujemy postacią a nie jesteśmy nią, bo to nigdy nie wychodzi, jeszcze nie jesteśmy na tym poziomie technologicznym. Ponadto wolę jak postać ta jest mi z góry narzucona, także przez początkowy wygląd, dlatego mówię nie wszelkim edytorom postaci.
Lepsza opcja to kilka charakterystycznych postaci do wyboru, które później w trakcie gry dopiero będziemy mogli kustomizować według upodobań poprzez zakup ubioru czy wszczepy i tatuaże. Idealnym przykładem takiego rozwiązania jest według mnie postać CJ-a z San Andreas. Z taką postacią mogę się o wiele bardziej zżyć niż z jakimś randomowym tworem z edytora w stylu Simsów.