Nie sądzę, aby gra opierała się na widoku FPP, ewentualnie zafiksowanym FPP z automatycznym FTP (vide DX: HR) - raczej nie ma ku temu zbyt wielu argumentów, plus jak do tej pory naturalną perspektywą REDengine była trzecia osoba.
Jest wiele argumentów przeciw TPP, jak i jest wiele argumentów za FPP.
Gra oczywiście będzie mixem shootera i RPG, co witam z radością. Problem leży w tym, że większość gier z tego gatunku, szczególnie nowe odsłony Fallouta, mają duże problemy z "przyjemnością" obsługi systemu podczas szybkiego biegania, zmieniania postawy i strzelania. W przypadku Fallouta jest to oczywiście zasługa dość marnego w tym kontekście silnika Gamebryo, ale strzelanie w Deus Ex: Human Revolution też do najlepszych nie należało,
szczególnie w trybie TPP.
Zacznijmy od obiektywnych plusów każdego systemu.
Dla FPP jest to oczywiście imersja. Gracz zostaje wciągnięty do świata i wsadzony w buty swojego bohatera, przeżycie natychmiastowo staje się bardziej personalne i realistyczne. FPP pozwala na bardziej szczegółową zabawę z bronią, no i w widoku FPP widzimy bardzo dużo, jedyny element zasłaniający widok to broń i HUD, podczas gdy w TPP dużą część ekranu zajmuje postać, co potrafi często zasłonić nam ważny element rozgrywki.
TPP ma jeden, wielki plus - Cyberpunk jest o stylu. Gracz będzie miał możliwość "odpicowania" swojej postaci, pokazania wszystkim, kim jest. TPP pozwala na ciągłe podziwianie skutków swoich modyfikacji, podczas gdy w FPP modyfikacje trochę tracą znaczenie. TPP pozwala też trochę na "oszukiwanie", patrzenie za rogi i oglądanie rzeczy, których w teorii nie powinniśmy zobaczyć. Kamera taka jest też problematyczna w implementacji, trzeba ciągle pamiętać o przestrzeni pomiędzy graczem a kamerą.
Jednak najważniejsze tutaj jest strzelanie. Wybór kamery musi zależeć od sposobu "tworzenia" sekwencji walk.
TPP to oczywiście wykorzystanie różnego rodzaju barykad i przeszkód, by "przykleić" do nich postać i dzięki magii kamery mimo tego widzieć dokładnie, co robią niemilce. Nie wiem jak was, ale mnie to denerwuje niesamowicie, sprowadza strzelaniny do grania w "whack-a-mole" z przeciwnikami, czekając, aż wystawią główki i dadzą się zastrzelić. Dodatkowo, ciężko tutaj wprowadzić jakikolwiek "odrzut" broni i większość gier po prostu go nie ma.
FPP z drugiej strony to klasyka strzelanek i jej tłumaczyć chyba nie trzeba. Combo myszka+klawiatura świetnie oddaje używanie broni, wprowadza realistyczne ograniczenia i przeszkody, z którymi gracz musi wchodzić w interakcję.
Widzę tutaj dwa rozwiązania - albo połączenie dwóch systemów w jeden (byle nie tak, jak w Deus Ex), albo wymyślenie czegoś od nowa. Nie chodzi tutaj oczywiście o wymyślanie "TPP" lub "FPP" od nowa, lecz wprowadzenie ciekawych i unikalnych mechanik do gry, które negowałyby minusy każdego z systemów.