Dobra - ukończyłem Dark Mode. Jedno słowo: cieniutko.
Dwa słowa: Nawet bardzo.
Poziom ten jest banalny. Gdy się jest szermierzem i nie wykorzystuje się różnych trików to operator jest trudniejszy niż inni bossowie. Sytuacja się zmienia, gdy mamy silny Aard, jako-taki queen i z 4-5 pkt. wigoru. Wtedy operator dołącza do grona przeciwników, których zabicie jest czystą formalnością. Walimy dziada srebrnym (żeby nie tracić czasu na późniejszą zmianę miecza, gdy aard nie zadziała)do 2/3 hp, gdy wezwie gargulce wystarczy je ogłuszyć (aard może nie zadziałać, a podczas zmiany miecza gargul może nas zabić jednym strzałem, dlatego cały czas walimy srernym) i raz pacnąć mieczem. Nie zapominamy o najważniejszej umiejętności bojowej - turlaniu. I wracamy do operatora. Czynność tę powtarzamy 3 razy.
Ogólnie poziom trudności jest banalny. Przeszedłem grę 6 razy na "Normalu" i podczas walki z Letho we flotsam i smokiem w Loc Muine zmieniałem poziom na Easy. Tutaj ani smok, ani Letho mnie nie drasnęli, a moje drzewko rozwoju wyglądało komicznie. Nawet nie zbliżyłem się do umiejętności związanych z adrenaliną.