Wróciłem do DS1 po długiej przerwie, by przejść po raz drugi, tym razem na NG+ i mieć poczucie zamkniętego tematu (zwłaszcza, że wcześniej nie bardzo ruszyłem DLC), acz mam mały, choć nietypowy problem.
W sumie, nie bardzo wiem, czym się zająć. Mam SL97 i obecnie wystarczająco duszyczek na podorędziu, by wbić się na 99 (wciąż nie spożytkowałem tych 70k za pokonanie Gwyna), ale też nie bardzo wiem, czy jest sens dalej podbijać poziom. Moja postać to Warrek, VIT i END ma już na 40, więc dalej szkoda zachodu, natomiast STR 47 (czy 48...), ale i tu wzrost będzie minimalny. Ktoś mi poleca, by dobić przynajmniej do 50, by móc używać paru fajnych zabawek, ale ogólnie ta kwestia też pozostaje dla mnie zagadkowa. Do teraz biegam z wymaksowanym Quelaag's Furysword, wymaksowanym Elite Knight Set, wymaksowaną Eagle Shield i napoczętą Arthorias' Greatshield - nie wiem, może nic super wyszukanego i ten zestaw nie powala, Gwyn został nim powalony przy pierwszym podejściu. Próbuję powiedzieć, że jestem kontent, mam też pełno innego sprzętu, ten zdaje się pasuje do mojego stylu gry najbardziej, nie wiem nawet, czym innym mógłbym się pobawić, jakieś wskazówki? Może w ogóle zmienić build? Nie cierpię wracać do tak złożonych gier po takim czasie.
Na pewno fajnie byłoby wreszcie ogarnąć Warrior of Sunlight Covenant, tylko ciekawe, jak teraz zdołam zebrać medale pomagając ludziom, skoro wpadłem kiedyś na super pomysł farmienia tak wysokiego SL...