Pytasz kpiąco o to, kto mówi o utrudnianiu sprzedaży, a nie zadałeś sobie nawet trudu, aby przeanalizować ostatnie 2 strony:.
Ok, źle się wyraziłem, nie nikt, a ja
A ten naganny proceder to niby jaki? Że ludzie kupują większą liczbę towaru, a później go z zyskiem odsprzedają? Znaczy należałoby zamknąć wszystkich sprzedawców detalicznych? Bo w takim REALu, czy Biedronce, to przecież kryminał na każdej półce..
Naganny proceder polega na tym, że dana osoba wiedząc, że edycja jest limitowana (i to ilościowo, a nie czasowo), kupuję większą ilość tylko po to żeby to natychmiast sprzedać osobom, które są zainteresowane tym produktem, a nie mogą go zakupić z powodu wyczerpania nakładu. Działalność ta, jest co to zasady podobna do tej, którą prowadzą tzw. "konicy". Działalność ta (sprzedawanie biletów po zawyżonej cenie) jest wkroczeniem w świetle przepisów, a więc jest to naganne zachowanie. W mojej ocenie, z punktu widzenia etyki procederu, jest to sytuacja podobna. Nie wiem jak ty ale ja nie byłbym s stanie kupić kolekcjonerki za 350 złoty, tylko po to, żeby odsprzedać ją, za 500 zł lub więcej, innemu użytkownikowi tego forum, któremu nie udało się zakupić tej edycji pomimo tego, że był nią zainteresowany (takich osób tutaj nie brakuje). Zachowanie takie odbieram jako zwykłe chamstwo i cwaniactwo. Przykład który podałeś nijak się ma to naszej sytuacji i to z kilku powodów. Nie ma chyba sensu go komentować.
No i co znaczy „kosztem innych graczy"? Jaki niby koszt ponieśli ci inni gracze w związku z tym, że ktoś kupił sobie dwie kopie edycji kolekcjonerskiej i jedną chce odsprzedać? Każdy z tych innych graczy miał pełne prawo zrobić to samo.
Kosztem oznacza, m. in. innych fanów wiedźmina, którzy nie byli wystarczający szybcy i teraz są skazani na kupno po zawyżonych cenach. Koniec końców, idea kolekcjonerki jest taka, żeby fani wiedźmina mieli coś naprawdę fajnego związanego z wiedźminem. Ma ona przede wszystkim wartość sentymentalną Nie powinno się jej kupować po to żeby zarabiać. Nie jest to inwestycja.
Nie chodzi mi o to, żeby nie można było jej sprzedać, chodzi mi o to, żeby nie można było jej sprzedać po zawyżonej cenie, podobnie jak jest z biletami.