Dawnwalker a.k.a Wędrowiec Świtu

+
Widzę że temat Wędrowcy Świtu na forum nie istnieje od publikacji previews we Wtorek. Ja po tym co przeczytałem, zobaczyłem i usłyszałem, czuję w kościach, że nadchodzi fenomenalny tytuł i absolutnie nie mogę się doczekać 3 Września.

Zarzucając jednak ekscytację, czy ktokolwiek wie, znalazł jasne potwierdzenie jak mają działać opcje omnibloków i omniataków? Czy będzie można całkowicie wyłączyć te ułatwienia walki i opierać się tylko i wyłącznie na walce kierunkowej?
 
Widzę że temat Wędrowcy Świtu na forum nie istnieje od publikacji previews we Wtorek. Ja po tym co przeczytałem, zobaczyłem i usłyszałem, czuję w kościach, że nadchodzi fenomenalny tytuł i absolutnie nie mogę się doczekać 3 Września.
Ja czekam bardzo. To moja najbardziej oczekiwana gra 2026 roku i już nie mogę się doczekać premiery...
 
Wydzieliłam temat, a co, bratni tytuł zasługuje!

Po pierwszym pokazie/streamie kilka tygodni (?) temu miałam takie raczej mieszane uczucia, najbardziej podobało mi się stoisko Wilków na Pyrkonie, bo miało klimat.

1783674898331.png

1783674921598.png

Ale teraz, kurczę, robi. Jest to świat, który chciałabym pozwiedzać.
No może być ciekawie.
 
Mnie zastanowiło wrażenie dziennikarzy z grania , ze walka jest turowa i rytmiczna . Zapachnialo w1 xd a sam swiat gry wyglada fajnie . Lubie alpejskie klimaty i patrzac na te lokacje czuje sie jak w domu :) Kupuje na premierę :)
 
Nie byłem przekonany, gra była gdzieś na moim radarze, ale raczej na zasadzie "zobaczę jak recenzje / kiedyś może ogram", ale po ostatnim wysypie relacji czekam mocno i jestem niepocieszony, że premiera koliduje z nową Onimushą.

Tak swoją drogą, fizyczne wersje są nawet o 50-60 zł tańsze od wersji na Steam / PS Store / Microsoft Store, do tego jest steelbook i mapka, więc jak ktoś się zastanawia nad preorderem, to opłaca się zamówić tytuł z dostawą do domu.
 
Miałem okazję zagrać 4 godziny do 8-ego Lipca nie mogłem o tym mówić i niestety jestem rozczarowany Konrad Tomaszkiewicz założyciel Rebel Wolves cierpi na ewidentny kompleks CD Projekt red skoro odnosi się do Wiedźmina nawet w nazwie studia jednak to nie jest tylko kwestia nazwy...Odniesień do trzeciej odsłony przygód Białego wilka jest więcej od mechaniki walki przez muzykę nawet po kolorystykę i oprawę graficzną liczę trochę na fabułę bo zagranie te kilka godzin to za mało by o niej coś więcej powiedzieć Podobał mi się świat przedstawiony nie wiem czy podoba mi się traktowanie czasu jako zasobu który musisz oszczędzać bo nie lubię grać w gry RPG metodą na już z jednej strony twórcy prezentują mi świetny spójny świat z drugiej strony nie dają dość czasu by go poznać Wniosek? Świat jawi się jako ciekawy ale pusty fascynujący ale mały zatem developerzy z Rebel Wolves wpadli na genialny w swej prostocie pomysł jak spowodować by gracz nie zdążył zauważyć jak mizerną zawartość mu sprezentowali ograniczyć mu odgórnie czas przebywania w nim i nazwać to innowacją świetny ruch...Ponad to przy tych wymaganiach sprzętowych graficznie spodziewałem się więcej a i tak momentami kuleje optymalizacja reasumując Blod of Downwalker pragnie uchodzić za pogromcę wiedźminów będzie wiedźminem 3,5
 
Świat jawi się jako ciekawy ale pusty fascynujący ale mały zatem developerzy z Rebel Wolves wpadli na genialny w swej prostocie pomysł jak spowodować by gracz nie zdążył zauważyć jak mizerną zawartość mu sprezentowali ograniczyć mu odgórnie czas przebywania w nim i nazwać to innowacją świetny ruch...

Ta opinia to w oparciu o te 4 godziny?
 
Miałem okazję zagrać 4 godziny do 8-ego Lipca nie mogłem o tym mówić
Czy wiesz jak działa opcja omnibloków oraz omniataków (czy obie opcje można wyłączyć i oprzeć się tylko na walce kierunkowej?). Czy wiesz jak wyglądają poziomy trudności (przede wszystkim 3 i 4)?

Odnośnie kwestii pustego świata, rozumiem, że to jest założenie/ wniosek po tym co można było zobaczyć w pierwszych 4 godzinach gry?
 
Osobiście jestem pod wrażeniem tego co widzę, czytam i słucham o tej grze. Wciąż przeszkadza mi muzyka, która jest zbyt "wiedźmińska" na zasadzie kopiuj-wklej i brakuje takiej własnej tożsamości moim zdaniem, ale budujące jest to, że reszta zdaje się stać już bardziej na własnych nogach.

Ciekawe jest to, że teraz nawet dotychczasowi sceptycy są zaintrygowani tym system upływu czasu, który jest zaimplementowany w grze. Być może twórcom udało się znaleźć złoty środek między męczącą presją czasu a jej totalnym brakiem. Nie jest to dosłownie nowatorskie, gdyż jak dla mnie to jest bardzo podobny system do tego z Pentimenta i trochę dziwię się, że takie porównania nie pojawiają się częściej (pewnie post-wiedźmiński rodowód studia myli dziennikarzy, więc z innymi tytułami już Dawnwalkera nie zestawiają), ale jakby nie patrzeć, takie rozwiązania są w grach relatywnie rzadkie.

Studiu kibicuję, gdyż potrzebujemy więcej dobrych RPGów, a polskich to już w ogóle. Cieszy zatem duże zainteresowanie grą i mam nadzieję, że będzie to sukces, bo przydałby się taki solidny start.
 
Konrad Tomaszkiewicz założyciel Rebel Wolves cierpi na ewidentny kompleks CD Projekt red skoro odnosi się do Wiedźmina nawet w nazwie studia jednak to nie jest tylko kwestia nazwy...Odniesień do trzeciej odsłony przygód Białego wilka jest więcej od mechaniki walki przez muzykę nawet po kolorystykę i oprawę graficzną
Ma to sens marketingowy -- nie każdy gracz ogarnia, skąd wzięło się studio, więc takie celowe podobieństwa pomagają zakomunikować: "hej, robią to twórcy gry, którą lubisz!"

No, ale nazwanie głównego bohatera "Coen" to już mogli sobie darować.
 
Do tej pory wszystkie prezentacje, raczej mnie nie powaliły, tak rozgrywka jak i wywiady. Do tego trzeba przypomnieć, że IGN wypuścił filmik z gry, który spotkał się z uniwersalną krytyką (gameplay gdzie 80% czasu poświęcono patrzeniu na ściany). Nawet bez tego głównie liczyłem na dobrą historię i postacie, ze względu na kaliber ludzi którzy odpowiadają za fabułę Świtezianka.

Handsony sprawiły, że realnie zacząłem się jarać, poczułem hajp... zdecydowanie lepiej nakreśliły świat przedstawiony, frakcje, relacje między nimi, przykłady questów, dialogi, wszystko to, to był skok jakości względem wcześniejszego marketingu. Bardzo mi się podoba, że czas jako waluta urealistycznia rozgrywkę, gdzie np. fakt, że zignorujemy jakiś quest, i tak ma swoje konsekwencje, a nie wisi w limbo, bo gracz nie odpalił skryptu.

Zgadzam się z powszechna krytyką muzyki, gdzie nie chodzi o samą jej jakość, tylko podobieństwo do Wiedźmina, co w pewnym momencie zaczęło mi wręcz przeszkadzać przy oglądaniu wrażeń.

Walka wygląda ok, fajnie, że będzie można dostosować poziom trudności starć, w oderwaniu od wybranego poziomu trudności gry.

Tak czy siak, będzie grane, trzymam za Rebelsów kciuki, konkurencja to zawsze dobra rzecz dla graczy.
 
Tak czy siak, będzie grane, trzymam za Rebelsów kciuki, konkurencja to zawsze dobra rzecz dla graczy.
Gameplay na IGN był tragiczny, ale również przed nim było dużo krytyki, gra obrywa mocno za cenę, za to że technologicznie (przede wszystkim przez animacje) nie prezentuje jakości AAA, oraz, przez zbyt duże podobieństwa do Wiedźmina. Wracając jednak do konkurencji, nawet jeśli Dawnwalker nawiąże najwyżej do Wiedźmina 2 to i tak będzie niesamowicie. Ile mamy gier RPG z dobrym writingiem w settingu "sredniowiecznym" z walką w czasie rzeczywistym i widokiem TPP? Mam wrażenie, że wiele osób krytykujących (przynajmniej z próbki na reddicie) zapomina, że RPG z takim budżetem w takiej formie widzimy raz na 10 lat a nie raz na rok. RPGowych Asasynow, horizonow czy podobnych gier akcji w otwartym świecie nie zaliczam do tego samego grona.
 
Podobał mi się świat przedstawiony nie wiem czy podoba mi się traktowanie czasu jako zasobu który musisz oszczędzać bo nie lubię grać w gry RPG metodą na już z jednej strony twórcy prezentują mi świetny spójny świat z drugiej strony nie dają dość czasu by go poznać Wniosek? Świat jawi się jako ciekawy ale pusty fascynujący ale mały zatem developerzy z Rebel Wolves wpadli na genialny w swej prostocie pomysł jak spowodować by gracz nie zdążył zauważyć jak mizerną zawartość mu sprezentowali ograniczyć mu odgórnie czas przebywania w nim i nazwać to innowacją świetny ruch..
Przyznam że Izengrim zabił we mnie potencjalny hype, jeśli ograniczona ilość czasu ma po prostu ukryć małą ilość contentu gry.
Jedno z prezentowanych zadań rozwaliło mnie pod tym względem że Coen potrzebuje jakiejś informacji z jakiejś książki, a ksiądz z questa MOŻE raczy do niej zajrzeć jeśli ten coś dla niego zrobi. Jakby, skoro bohatera ściga czas, to może zamiast go tracić robiąc przysługę dla jakiegoś dziada, która może wcale nie okazać się owocna, nie lepiej byłoby samemu znaleźć i ukraść tą księgę?

Ale to co mnie najbardziej niepokoi w tej grze, to to że bohater wypada mi na pozbawioną charakteru nudną kłodę drewna któremu daleko pod względem do ciekawej osobowości nawet do Beziego z Gothica.

A nic tak nie potrafi zabić gry rpg z otwartym światem jak nieciekawy główny bohater (Patrz Hogwarts Legacy)
 
Przyznam że Izengrim zabił we mnie potencjalny hype,

Jeżeli sami twórcy ostrzegają by cytuję "Nie spodziewać się wodotrysków aktywności" w sposób jasny i oczywisty sugeruje to świat nie będzie przesadnie wypełniony a ograniczenie czasu ma sprawić by gracz tego nie zauważył zresztą w kilku momentach zauważyłem ze do niektórych miejsc jest tylko jedna droga dojścia jakby Coen był trzymany na niewidocznej smyczy.
 
Top Bottom