Opóźnienie spowodowane jest tym, że prace nad grą, w tym np.nad dialogami towarzyszy, trwały do samego dnia wydania gry. Taka już specyfika gier kickstartowanych.
Wersja niemiecka, francuska i rosyjska jakoś wyszły równo z premierą (albo zaraz po).
Na pececie gram od 19 lat (wcześniej był Pegasus

) i pamiętam doskonale czasy kiedy polonizacje wychodzi co najwyżej do gier dla małych dzieci (i to też nie wszystkich). Grałem po angielsku we wszelkie Warcrafty, Settlersy, Cywilizacje czy UFO posiłkując się słownikiem (czasem starszy brat asystował), ale jakoś teraz jak mam wybór to wolę polską wersję. No tak jakoś

Poza tym niefajnie, że to zawsze u nas jest taka walka o polską wersję podczas gdy w innych cywilizowanych krajach normą jest że mogę zagrać w grę w swoim ojczystym języku w dniu premiery. U nas jest całkowita loteria, raz dają napisy, raz nie, raz zrobią dubbing, a potem wydają sequel tylko z napisami. W przypadku filmów nie ma takiego problemu, biorąc z półki płytę DVD czy BD nie muszę się zastanawiać czy będą tam przynajmniej napisy, bo oczywiste jest że tak. Możliwość szczycenia się faktem że tacy jesteśmy wykształceni i każdy choć trochę zna angielski nie zmienia faktu, że wydawcy olewają graczy biorąc pełną cenę za niepełny produkt. Oczywiście wciskanie polonizacji na siłę też nie jest fajne (patrz: Mass Effect 2), bo jak często powtarzam, najlepszy wybór to mieć wybór. Chcesz grać po polsku? Możesz. Chcesz po angielsku? Też możesz. Jeśli jednak polonizacja nie powstanie to tego wyboru nie ma. Wkurzające jest też wciskanie angielskiego jako oryginalnej wersji językowej w grach japońskich (tak głosi nalepka: gra w oryginalnej wersji angielskiej), w Metal Geara czy Final Fantasy po japońsku nie zagram, a chciałbym.