DLC urozmaicające obecną zawartość gry
Z góry mówię – temat założony w porozumieniu z Szypkiem, cieszący się jego błogosławieństwem.
Jako że mamy już cały wachlarz wątków dotyczących kierunków, w jakie poprowadzić można dotychczasową przygodę tudzież propozycje „pomostów” fabularnych między drugą a trzecią częścią Wieśka, co powiecie na pobożne życzenia względem wypełnienia niektórych fragmentów gry? Macie jakieś idee, które połacie terenów dałoby radę ubarwić? Gdzie urocze scenografie proszą się wręcz o jakiś dodatkowy content?
Na GOG.com ktoś zaproponował nie tak dawno dość prostą sztuczkę – pojawienie się znanej nam już postaci Wielkiego Łowczego Królewskiego. Jak to można by rozegrać? Ano, zjawiłby się we Flotsam, z pragnieniem ujrzenia z bliska głów paru przedstawicieli lokalnego folkloru. Co mam na myśli? Dajmy na to, że w leżu Kejrana pojawiłby się jakiś wzmocniony utopiec, po puszczy zacząłby hasać sobie „herszt” nekkerów, a i z królowych endriag czy krabopająka mogłyby zacząć „wypadać” jakieś interesujące go quest itemy (oczywiście w tym przypadku nie ma mowy o targaniu segmentów początkowych tych istot – raczej jakieś specyficzne trofea). Parę wyjątkowych potworzysk, a jaka dawka radości! Fakt, że nieco trudno byłoby to odpalić przez sytuację polityczną – matactwa we Flotsam itd., ale może po prostu pojawiłby się w charakterze przejezdnego, a ludzie Loredo dopięliby już wszelkich starań, by skryć swoje sprawki przed jego czujnym wzrokiem?
To samo tyczy się drugiego aktu. Tutaj zainteresowany byłby z kolei (niekoniecznie ten sam Łowczy – może tym razem przedstawiciel innego królestwa) okazem zgnilca czy też innego trupojada; nie zapominajmy również o poczciwym kaczerbie. W końcowej części gry nie byłoby już jednak dla niego miejsca, choćby ze względu na deficyt zwierzyńca. Jakoś nie wyobrażam sobie ganiania za wyjątkowo paskudnym gargulcem... Odpada, wszak nie ten rodzaj istot interesował Łowczego.
Z innych pomysłów, które bez głębszego rozważenia tej kwestii przychodzą mi do głowy, to choćby znalezienie zastosowania dla bandyckiej chatki na południe od naszego budowniczego mostów nieopodal Flotsam. Wiem, że jest ona dość luźno powiązana z jednym z naszych ulubionych side-questów, ale i tak tamtejszy grunt sprawia wrażenie zaniedbanego.
Co Wy na to?
Z góry mówię – temat założony w porozumieniu z Szypkiem, cieszący się jego błogosławieństwem.
Jako że mamy już cały wachlarz wątków dotyczących kierunków, w jakie poprowadzić można dotychczasową przygodę tudzież propozycje „pomostów” fabularnych między drugą a trzecią częścią Wieśka, co powiecie na pobożne życzenia względem wypełnienia niektórych fragmentów gry? Macie jakieś idee, które połacie terenów dałoby radę ubarwić? Gdzie urocze scenografie proszą się wręcz o jakiś dodatkowy content?
Na GOG.com ktoś zaproponował nie tak dawno dość prostą sztuczkę – pojawienie się znanej nam już postaci Wielkiego Łowczego Królewskiego. Jak to można by rozegrać? Ano, zjawiłby się we Flotsam, z pragnieniem ujrzenia z bliska głów paru przedstawicieli lokalnego folkloru. Co mam na myśli? Dajmy na to, że w leżu Kejrana pojawiłby się jakiś wzmocniony utopiec, po puszczy zacząłby hasać sobie „herszt” nekkerów, a i z królowych endriag czy krabopająka mogłyby zacząć „wypadać” jakieś interesujące go quest itemy (oczywiście w tym przypadku nie ma mowy o targaniu segmentów początkowych tych istot – raczej jakieś specyficzne trofea). Parę wyjątkowych potworzysk, a jaka dawka radości! Fakt, że nieco trudno byłoby to odpalić przez sytuację polityczną – matactwa we Flotsam itd., ale może po prostu pojawiłby się w charakterze przejezdnego, a ludzie Loredo dopięliby już wszelkich starań, by skryć swoje sprawki przed jego czujnym wzrokiem?
To samo tyczy się drugiego aktu. Tutaj zainteresowany byłby z kolei (niekoniecznie ten sam Łowczy – może tym razem przedstawiciel innego królestwa) okazem zgnilca czy też innego trupojada; nie zapominajmy również o poczciwym kaczerbie. W końcowej części gry nie byłoby już jednak dla niego miejsca, choćby ze względu na deficyt zwierzyńca. Jakoś nie wyobrażam sobie ganiania za wyjątkowo paskudnym gargulcem... Odpada, wszak nie ten rodzaj istot interesował Łowczego.
Z innych pomysłów, które bez głębszego rozważenia tej kwestii przychodzą mi do głowy, to choćby znalezienie zastosowania dla bandyckiej chatki na południe od naszego budowniczego mostów nieopodal Flotsam. Wiem, że jest ona dość luźno powiązana z jednym z naszych ulubionych side-questów, ale i tak tamtejszy grunt sprawia wrażenie zaniedbanego.
Co Wy na to?


