Na początek może powtórzę, co drażni większość z nas, mianowicie:-za dużo klonów (żebrak, pucybut, leśny dziadek, ogrodnik i Król Rybak wyglądają dokładnie tak samo !) Więcej modeli pliiiz -opcja automatycznego chowania miecza - fakt, w niektórych sytuacjach należałoby schować miecz, np. w rozmowie z neutralnym, w przypadku braku zagrożenia. Ale to raczej gracz powinien stwierdzić, czy już czas schować oręż, czy jeszcze sobie z nim pobiegać. Bo jak czasem chcę atakować, a mi tu wiedźmak po chamsku chowa miecz, to mnie szlag trafia i żywotność do -500 spada

I dlaczego na filmikach Geralt ma wyciągnięty miecz, a zaraz po tym w grze już nie ? - czemu nie można walczyć dwoma rodzajami broni naraz ? Rozumiem, że np miecz stalowy, topór itp są za ciężkie, ale kto by nie chciał powalczyć np zestawem srebrny+pochodnia albo srebrny+sztylet posmarowany Jadem wisielców ? Albo zdobyć umiejętność rzucania sztyletem, np.+50% szansa trafienia przeciwnika w rzucie ? Dla mnie byłby to wypas totalny

Wtedy dopiero miałoby sens stosowanie innej broni niż miecz. Żeby wiedźmin nie był skazany na porażkę, jeśli nie użyje miecza.-co za mądry wymyślił tego gościa, który mści się za ubitych strażników i jest niepokonany ? że niby Geralt z Rivii, Biały Wilk, nie powinien się obawiać ghuli, zjadarek, cmentarów, wiwern itd tylko jakiegoś hycla, ten jest bardziej niebezpieczny niż wszelkie potwory ??? Śmiech na sali...Ok, niech będzie wymagającym przeciwnikiem(jak na człowieka), ale nic ponadto. Nawet Bonhart nie był taki kozak. Od siebie jeszcze dodam

rzydałoby się jeszcze trochę dialogów i komentarzy na temat zachowania Wiedźmina, np. gdy ten biega z wyciągniętym mieczem (ponieważ opcję chowania miecza Redzi oczywiście wyrzucą

)typu "ej, kogo zamierzasz tym zarżnąć ?!" "gdzie mi tu z mieczem do chałupy włazi?! a butów wytrzeć nie łaska?!" albo gdy Geralt się schla w trupa "kumie, wiecie co gorsze od komornika z poczuciem misji ?! Urżnięty wiedźmin hehehe", "znów się upił, ladaco"- niech postacie po np 3 wygranej grze w kości odmawiają gry, wymawiając się np tym ,że już forsy nie mają albo mówiac, że oszukujemy. Bo, zaiste, obecnie lepiej grać w kości i zbierać na kurtkę niż latac po zlecenia za marne 200 orenów

-Fisstech - jedna wielka niewykorzystana. Właściwie przydaje się tylko w II akcie i tylko w jednym celu. A przecież ten narkotyk mógłby dawać jakieś bojowe możliwości ! Np jego zażycie mogłoby być jak ruletka: raz wciągniety dawałby niewrażliwość na ból i szybsze ataki (jak np. po alkoholu), a innym razem by tylko zatruwał albo ogłuszał. Tyle moje uwagi, na koniec życzę Redom, żeby nigdy nie tracili takiego polotu, z jakim tworzyli moją obecnie ulubioną grę. Zdrowie Redów
