Wydaje mi się, że nie najgorszym pomysłem marketingowym byłoby zatrudnienie przy dubbingu jakiejś sławy, tak jak to miało miejsce przy Uncharted 3 gdzie zatrudniono Jandę. Pomyślcie, żaden polski film nie jest w stanie zdobyć takiej popularności jaką osiągnie W3. W angielskiej wersji mamy już gwiazdkę w postaci Charlesa Danca. Myślę, że w polskiej taki zabieg także by nie zaszkodził. Zeby nie było nieporozumień, zostałbym przy starej obsadzie jeśli chodzi o głowne role, ale ilość ciekawych postaci w wiedźminie będzie ogromna. Myślę, że parę znanych głosów mogło by fajnie podnieść prestiż tytułu i zarazem umilić rozgrywkę. Osobiście myślałbym o kimś ze starej gwardii: Pszoniak, Englert, Olbryski, Seweryn, lub jakieś Fronczewskie ,czy inne Lindy (heros V).
Wpadłem na to kiedy odkryłem, że w Skyrimie głos dla jakiejś bardzo pobocznej postaci dubbingował jeden z najlepszych aktorów XX w. Max von Sydof (głos Esberna). Wyobrażam sobie, że przykładowo takiego Torgue podkłada stary Stuhr ;-)