Heh. Czasem nie mogę wyjść z podziwu jak ludzie potrafią być zawistni i negatywni. Nieuprzejmi dla siebie nawzajem. Nawet tu, na forum, gdzie wszyscy kochamy Wiedźmina, znajdą się osoby wykłócające się wzajemnie o głupoty.
Zagram w Wiedźmina na xboxone i wiedziałem to od dawna. Zagwarantuje mi płynną grę bez ścinek bez "ucinania kurze złotych jaj" (Siara). Będę miał 100% tego, co pecetowcy. No poza tym futrem dla tej nvidii, czego i tak podobno 95% graczy nie uświadczy. Najważniejsze jest jednak to, że nie rozumiem jak można się obrażać o takie głupoty. Gdzieś będzie 5 klatek na sekundę lepiej? I dlatego ty czujesz się "lepszy" i chcesz udowadniać, ze racja jest "twojsza"? Obrastasz w piórka? No bez żartów.
Moją główną motywacją przy wyborze konsoli było to, że przez parę ładnych lat pogram w tytuły na bardzo wysokim poziomie i nie będę musiał się martwić, czy to już pora na obniżenie jakości grafiki na niską. Rozwój pecetów jest w tej chwili na tyle szybki, że niezależnie za ile kasy złożę kompa, ten jest przestarzały już pół roku później. Bo na prawdziwego potwora mnie nie stać.
Koniec końców nie mogę się doczekać Wiedźmina, a różnice w jakości tych kilku wersji będą minimalne. Na tyle, że moje oko zapewne tego nie wychwyci, więc mnie to nie obchodzi. A z "łowców klatek" mam po prostu ubaw. Wierzę REDom, że będę świetnie bawił się niezależnie od tego, którą wersję wybiorę.
A jeśli idzie o liczbę questów to jestem troszkę zdziwiony. Ani na plus ani na minus, po prostu zdziwiony. 70 questów na 208 to główna linia. Sporo chyba
