A od kiedy to filmy są od grania? Poza tym kupy z zasady nie tykam, nawet jeśli jest pozłacana.
Tak myślałem, najwięcej krytykują Ci co nawet nie doświadczyli rozgrywki, choć to chyba bardziej świadczy o krytykujących niż o jakości gier.
Tja, bo żeby stwierdzić, że coś jest słabe trzeba koniecznie doświadczyć na własnej skórze, coby móc rzecz, kurde, faktycznie do kitu. Podobnie jak trzeba łykać przeterminowane leki, coby mieć pewność, że są przeterminowane i wyleźć z domu w czasie ulewy, aby rozwiać wątpliwości, bo może jednak świeci słońce, a to co widać za oknem to złudzenie. W takim razie już lecę do sklepu po PS4 i the Order, choćbym musiał wziąć na kredyt. To nie jest argument, mój panie, to demagogia.
PS. Rozgrywki w The Order siłą rzeczy za wiele nikt nie uświadczył, bo jej tam zwyczajnie dużo nie ma, wyłączywszy momenty kiedy to rzecz zmienia się w klon GoW'a, w dodatku klon mocno przeciętny. "Gra" owa jest do bólu liniowa, klaustrofobiczna do kwadratu, poprzetykana qte, których nie trawię, a sama fabuła pretensjonalna. Także tego, nic tylko kupować. Na bank byłbym zachwycony.